
Dylematy bezpieczeństwa: prywatność
Jak bumerang powraca temat bezpieczeństwa danych użytkowników Internetu. Wycieki, handel metadanymi, ustawy inwigilacyjne to wątki, które tak zwykłych użytkowników Internetu, jak i internetowych aktywistów co jakiś czas elektryzują. Czy winne są tylko korporacje, rządy i ich służby a może także i sami Internauci?
Coraz częściej słychać głosy — także osób uznawanych na ojców Internetu czy sieci TOR — o tym, że zagrożona jest nasza internetowa prywatność. Nadzór, cenzura, inwigilacja to pojęcia, które mają właśnie zagrażać naszej prywatności i bezpieczeństwu. Okazuje się, iż założenia funkcjonowania Internetu czyli sieci sieci mają niestety idealistyczne, wręcz utopijne podstawy. Internet stał się polem nadużyć tak ze strony przestępców, jak i organów państwowych a także prywatnych agencji.
Osoby takie jak Julian Assange, Edward Snowden, Daniel Ellsberg, John Young, Bradley Manning i ich działalność w serwisach typu whistleblower np. WikiLeaks, Suburbia czy Cryptome pokazały jak złudne może być poczucie bezpieczeństwa informacji. Zagrożone okazały się informacje państwowe i to z całych dekad. Co więcej, demaskatorskie serwisy ujawniły niechlubne i wstydliwe działania instytucji państwowych. Inna sprawa czy wszystkich wyżej wymienionych można faktycznie traktować jako bohaterów i pozytywnych aktywistów, działających na rzecz praw i wolności jednostki i społeczeństw…
Całość tekstu: http://sztab.org/dylematy-bezpieczenstwa-prywatnosc/