Rozwód a separacja
Co do zasady rozwód i separacja wywołują te same skutki. Co do zasady, bo gdyby wszystkie konsekwencje rozwodu i separacji były takie same, ich wyodrębnienie oczywiście nie miałoby sensu. Czym więc różnią się od siebie te dwie instytucje?
Przede wszystkim rozwód oznacza definitywny koniec małżeństwa, podczas gdy orzeczenie separacji znosi między małżonkami obowiązek wspólnego pożycia, ale bez naruszania węzła małżeńskiego. W konsekwencji, byli małżonkowie, którzy się pojednali będą musieli znowu wziąć ślub, aby „powrócić” do małżeństwa, podczas gdy w wypadku separacji wystarczające jest wystąpienie do sądu o jej zniesienie. Ponadto, tylko partnerzy, którzy formalnie i ostatecznie rozwiązali swój związek mogą zawrzeć nowe małżeństwo.
Co jeszcze różni rozwód i separację? Do orzeczenia separacji wystarczające jest, aby rozkład pożycia między małżonkami był zupełny, natomiast w wypadku rozwodu musi on być dodatkowo trwały. Ponadto, w przeciwieństwie do rozwodu, orzeczenie separacji jest możliwe mimo sprzeciwu małżonka niewinnego rozkładu pożycia. Dodatkowo, jeżeli mąż i żona są zgodni co do konieczności separacji i nie mają wspólnych małoletnich dzieci, to orzeczenie o niej następuje w postępowaniu nieprocesowym — opłata od wniosku w takiej sprawie wynosi wówczas 100 zł, a nie 600 zł (tak jak w wypadku pozwu o rozwód czy separację, gdy sprawa jest rozpoznawana w procesie). Małżonkowie w separacji, inaczej niż partnerzy po rozwodzie, mają obowiązek udzielania sobie wzajemnej pomocy (jednak tylko w wypadku, gdy wymagają tego względy słuszności), a także dochowania wierności (aczkolwiek kwestia ta jest kontrowersyjna). Po rozwodzie przewidziany jest także uproszczony tryb powrotu do nazwiska noszonego przed ślubem, z którego nie mogą skorzystać małżonkowie w separacji.
Różnic jest jeszcze więcej, jest też wiele podobieństw (np. zarówno po rozwodzie, jak i w separacji małżonkowie nie dziedziczą po sobie), a wymienianie i opisywanie ich wszystkich przekracza ramy tego wpisu. Najogólniej rzecz ujmując, rozwód jest dla tych wszystkich, których małżeństwo całkowicie się rozpadło, i który nie widzą szans na jego odbudowanie. Separacja może być zaś dobrym rozwiązaniem dla par w głębokim kryzysie, które mają nadzieję na powrót do wspólnego pożycia, ewentualnie dla tych, którym względy religijne nie pozwalają na rozwód. W takich wypadkach formalna separacja pozostawia otwartą „furtkę” dla małżonków chcących do siebie wrócić, a jednocześnie modyfikuje zasady funkcjonowania związku w sposób lepiej odpowiadający sytuacji partnerów. Trzeba jednak pamiętać, że uzyskanie separacji, wbrew powszechnemu przekonaniu, niekoniecznie musi być łatwiejsze, mniej stresujące, czy szybsze niż uzyskanie rozwodu. Ponadto, starając się o separację nie można tracić z pola widzenia ewentualnego przyszłego postępowania w sprawie o rozwód — prawomocne orzeczenie o separacji będzie bowiem wiązało sąd rozwodowy. Oznacza to np., że sąd rozwiązując małżeństwo nie będzie mógł obciążyć winą za rozpad związku tego małżonka, który został uznany za niewinnego przy orzekaniu separacji, chyba że wystąpią nowe okoliczności uzasadniające takie rozstrzygnięcie. Jest to już jednak temat na oddzielny wpis.
Dziękuję za lekturę. Nazywam się Daria Juchnowicz-Bierbasz i jestem radcą prawnym specjalizującym się w prawie rodzinnym i spadkowym. Więcej o mnie można przeczytać na stronie www.prawodlarodziny.pl. Jestem też na Twitterze i Facebook’u.