Tato

Mąż wyjechał się douczać. Tato przyjechał pobyć ze Zbójami. Dzwonię z pracy, żeby skontrolować, czy w domu wszystko dobrze. 
 — I jak tam?
 — A dobrze. Siedzę sobie.
 — No to dobrze.
 — A tak sobie siedzę, że listwę wam przy łazience naprawiłem, kran wam ciekł w łazience. No to już nie cieknie. No i w kuchni, w zlewozmywaku, coś tam się przytkało. To przekonałem, żeby nie robiło jaj. Takie siedzenie.
 — A, takie aktywne. To może teraz już sobie usiądź tak normalnie. Na sofie w pokoju. Co?
 — A nie. Teraz to już siedzę normalnie. Książkę sobie jakąś znalazłem i czytam.
 — O. Super. Tam sporo kryminałów jest. Kryminał?
 — A nie. Italo Calvino. Wicehrabia przepołowiony.
 — …

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Aleksandra’s story.