Mecz Gwiazd, salary cap, transfery. 6 pomysłów dla Global Poker League

GPL miało być dla pokera tym, czym NBA jest dla koszykówki. Na razie tym, co oba projekty najbardziej łączy, to trzyliterowe skróty. Oto kilka pomysłów, które sprawią, że GPL stanie się atrakcyjniejszym produktem.

W ubiegłym tygodniu poznaliśmy zwycięzców pierwszego sezonu Global Poker League. Po tytuł sięgnął zespół Montreal Nationals, który po zaciętym finale pokonał Berlin Bears. Pokerzyści reprezentujący Nationals otrzymali $100,000 do podziału. Projekt, choć wiele osób nie dawało mu szans, okazał się do pewnego stopnia sukcesem, ale nie ustrzegł się też kilku błędów. Jeśli GPL ma się rozwijać, to trzeba je wyeliminować.

GPL to autorski pomysł Alexa Dreyfusa. Francuz ma wielkie doświadczenie w branży pokerowej. To on stworzył pokerroomy Winamax i Chili Poker, a także został właścicielem Global Poker Index, które posłużyło mu do zbudowania Mediarex Group. W jej skład wchodzą The Hendon Mob, Fantasy Poker Manager, European- i American Poker Awardsa, a także European- i American Poker Conference. Jego firma jest także twórcą Holdem X, czyli rozgrywki łączącej pokera i e-sport.

Wsparcie mediów

Gdy Dreyfus przedstawiał swoją wizję GPL, wszystko wyglądało imponująco. I chociaż w pierwszym sezonie, liga miała dużo niedociągnięć, to należy pamiętać, że nie od razu Kraków zbudowano. Aby GPL swoim rozmachem chociaż zbliżyło się do najważniejszych rozgrywek e-sportowych, trzeba przyciągnąć kibiców, a to oczywiście wymaga czasu. Im więcej kibiców będzie, tym większe pieniądze pojawią się w lidze dzięki sponsorom, którzy zobaczą dobrą szansę na reklamę. Na razie tę szansę dostrzegło kilka firm. PokerStars zostało oficjalnym sponsorem ligi. Rozgrywki od początku wspiera telewizja PokerCentral, na antenie której można oglądać mecze. W internecie mecze można oglądać na Twitchu, który jest partnerem ligi (GPL mając tak potężnego partnera nie wykorzystało potencjału tej współpracy).

GPL ma także umowę z Sina Sports. Ta spółka została partnerem ligi w Chinach i za pomocą swoich usług transmituje tam mecze. Sina Sports powstało w 1998 roku i od razu zostało oficjalną chińską stroną internetową piłkarskiego mundialu rozgrywanego we Francji. Podobnie było z Igrzyskami Olimpijskimi w 2000 roku w Sydney i w 2004 roku w Atenach. W 2010 roku Sina Sports transmitowało mecze z mundialu w RPA. Firma Sina Games ma prawa licencyjne i umowy partnerskie m.in. z Ligą Mistrzów, Premier League, NFL, UFC i MUTV. Dociera do 15 milionów widzów na komputerach i 26 milionów widzów na urządzeniach mobilnych. Co ważne, w drugim sezonie, GPL ma powiększyć się o zespół, który swoją ,,siedzibę” będzie miał w jednym z chińskich miast.

Finały GPL można było oglądać także na stronie głównej i platformie cyfrowej największej francuskiej telewizji TF1 (do spółki będącej właścicielem tej telewizji należy m.in. Eurosport).

Griffin Benger (z lewej) i Sam Grafton (z prawej)

Plusy

Jednym z największych plusów byli komentatorzy. W pierwszej części sezonu te role pełnili Sam Grafton i Griffin Benger, ale podobno pokłócili się z Alexem Dreyfusem i zakończyli współpracę z GPL. W drugiej części sezonu mecze komentowali m.in. Jonathan Little (wypadł świetnie) i Roland Boothby. W fazie play-off pojawił się także Joe Stapleton, który jak zwykle prezentował wysoki poziom.

Plusem jest aplikacja GPL na urządzenia z Androidem oraz iOS. Szkoda jedynie, że zadebiutowała dopiero w drugiej połowie września, gdy lidze było bliżej końca niż początku. Warto było jednak czekać na tę aplikację. Kibice zyskali możliwość oglądania meczów w łatwy sposób, a także śledzenia wyników i tabeli ligowej. Warto dodać, że w 2017 roku, aplikacja GPL zadebiutuje na Apple TV.

Kolejny plus to The Cube. Jest to dźwiękoszczelna arena, w której rozgrywane są mecze ligowe live. Kosztowała $500,000 i waży aż 11 ton. Początkowo plan był taki, aby finał ligi rozgrywano na Wembley Arenie. Na środku stałoby The Cube, a wokół siedzieli kibice. Zrezygnowano jednak z takiego rozwiązania z powodu kosztów transportu The Cube. Zdecydowano, że arena stanie w studiu w Las Vegas.

Innowacyjność The Cube polega na tym, że będąc na zewnątrz widzimy, co dzieje się w jej środku. Jednak zawodnicy, którzy grają wewnątrz nie widzą tego, co dzieje się poza The Cube. Dzięki temu, widzimy karty graczy w czasie rzeczywistym i nie ma żadnego opóźnienia w transmisji. Rozgrywka odbywa się na stojąco i przy użyciu tabletów. To drugie rozwiązanie powoduje, że nie ma niepotrzebnej straty czasu, a gra jest płynna.

Plusem i minusem jednocześnie jest dla mnie sklep ligowy z gadżetami zespołów GPL. Cieszy mnie, że coś takiego pojawiło się i kibice mogą zaopatrzyć się np. w bluzy z logotypami swoich ulubionych zespołów. To, co mnie nie cieszy, to ceny tych gadżetów. Bluza zespołu kosztuje aż 376 złotych. Dla porównania, najdroższa bluza Manchesteru United, czyli jednego z najlepszych klubów piłkarskich, który ma wspaniałą historię i tradycje kosztuje ok. 334 złote.

Czas na zmiany

Jeśli chodzi o zmiany, które warto wprowadzić w drugim sezonie, to znalazłem kilka. Po pierwsze, liczba meczów. To największy minus. W pierwszym sezonie rozegrano ich aż 181! Nawet najwierniejsi kibice nie daliby rady obejrzeć wszystkich. Ja wytrwałem do GPL Summer Series, ale w drugiej części sezonu, która rozpoczęła się po EPT Barcelona, widziałem już tylko część meczów. Zajmuję się zawodowo pokerem, ponieważ to sprawia mi przyjemność. Ale w pewnym momencie mecze zaczęły mnie nużyć. Podejrzewam więc, że kibice pokera tym bardziej mieli dość ligi i w pewnym momencie ich zainteresowanie opadło.

Nie wiem, jakie jest idealne rozwiązanie problemu zbyt dużej liczby meczów, ale organizatorzy muszą jakieś znaleźć. Nie wyobrażam sobie, aby w drugim sezonie format GPL Summer Series został utrzymany. Przypomnę, że tę fazę rozgrywano w specjalnym studiu w Las Vegas, podczas WSOP. Każdego dnia odbywał się jeden mecz. Nadzieja w tym, że nawet Alex Dreyfus przyznawał jakiś czas temu, że tegoroczna formuła letniej serii GPL była błędem i wymaga zmian.

Jeśli chodzi o fazę play-off, to tutaj nie mam większych zastrzeżeń, poza jednym. Moim zdaniem należy zmniejszyć liczbę pojedynków, które są rozgrywane. Aby awansować z półfinału do finału swojej Konferencji, drużyny musiały wygrać 4 z 7 heads-up’ów. Natomiast, aby wygrać finał ligi, drużyna musiała wygrać 6 z 11 heads-up’ów. Ja zmniejszyłbym te wymagania odpowiednio do 3 i 5 zwycięstw. Nie wiem, czy oglądaliście fazę play-off, ale w Konferencji Amerykańskiej trwała ona ok. 12 godzin. Wątpię, aby jakikolwiek pokerowy kibic wytrzymał tyle przed komputerem oglądając kolejne pojedynki. Inny m rozwiązaniem mogłoby być stworzenie dodatkowych dwóch stanowisk wewnątrz The Cube, aby jednocześnie rozgrywać trzy heads-up’y. W ten sposób oszczędza się sporo czasu, a całe wydarzenie trwa krócej. Jednocześnie nie zmniejszamy liczby meczów, a więc to umiejętności, a nie szczęście odgrywa większą rolę w wywalczeniu awansu.

Mój drugi pomysł na podniesienie atrakcyjności GPL to Mecz Gwiazd. Skoro w lidze są dwie konferencje, to warto zorganizować internetowe głosowanie dla kibiców, którzy wybiorą 5-osobowe składy dwóch drużyn reprezentujących obie konferencje. Gdyby taki mecz rozegrać w realnym świecie, w studiu GPL w Las Vegas, to w każdej drużynie mógłby się znaleźć jeden kibic. Mecz Gwiazd GPL mógłby odbywać się np. przy okazji WSOP, gdy w mieście pojawia się kilkadziesiąt tysięcy pokerzystów z całego świata, albo też przy okazji finałów GPL.

Po trzecie, warto wprowadzić znany m.in. z NBA system pod nazwą Salary Cap. Chodzi o to, że suma kontraktów w drużynach nie może przekroczyć pewnego poziomu. Jeśli zespół ją przekroczy, to płaci na rzecz ligi karę finansową. W GPL można pomyśleć nad zastosowaniem podobnego mechanizmu. Podczas każdego draftu, zespoły dostają wirtualny budżet, który mogą przeznaczyć na zawodników, np. w wysokości 50 milionów. Wartość każdego zawodnika powstawałaby w oparciu o rankingi Global Poker Index. Oczywiście w tym przypadku nie byłoby elementu płacenia kar na rzecz ligi, gdyby menadżer któregoś zespołu przekroczył budżet. Po prostu musiałby tak dobrać zawodników, aby zmieścić się w limicie. Menadżerowie stawaliby przed wyborem, czy lepiej mieć w zespole jedną dużą gwiazdę (np. Fedora Holza), którą będą wspomagać mniej utalentowani, ale nadal dobrzy pokerzyści, czy może zbudować zespół bez wyraźnego lidera, ale za to solidny w każdym elemencie.

Sprzedam, kupię

Po czwarte, wprowadzenie możliwości dokonywania transferów. Chodzi o to, że po zakończeniu sezonu ligowego, zespoły mogłyby dokonywać transferów pomiędzy sobą. I tak np. zawodnik, który chciałby odejść z Berlin Bears do London Royals mógłby to zrobić, ale pod warunkiem, że zgodziliby się menadżerowie obu tych zespołów, a z Londynu do Berlina przyszedłby tamtejszy zawodnik. Oczywiście, można by wprowadzić pewne ograniczenia w takich transferach, np. każdy zespół mógłby dokonać tylko jednego transferu po sezonie.

Po piąte, wprowadzenie Fantasy Poker Managera. To produkt, który w związku z pracami nad GPL, Alex Dreyfus i jego współpracownicy zaniedbali. A przecież FPM idealnie nadaje się do tego, aby zbliżyć kibiców do ligi. Kibic, który zgromadziłby najwięcej punktów mógłby np. otrzymać zaproszenie do udziału w GPL Finals, jako gość specjalny i poznać ligę ,,od kuchni”.

Po szóste, większe zaangażowanie kibiców w rozgrywki ligowe. Z zapowiedzi organizatorów wynika, że już pracują nad rozwiązaniem, które da kibicom możliwość wzięcia udziału w meczach rozgrywanych w The Cube.

Sukces jest potrzebny

Całej branży pokerowej powinno zależeć na sukcesie GPL. Wiele osób słusznie narzeka, że poker nadal nie może pozbyć się łatki gry hazardowej rozgrywanej w zadymionych piwnicach, gdzie ludzie przegrywają majątki. Jednak szansą na zmianę postrzegania pokera są takie projekty jak GPL, których celem jest zbliżenie rozgrywek do e-sportu, NBA i NFL. Oczywiście GPL nigdy nie zastąpi tradycyjnych rozgrywek pokerowych. Ale w świecie sportów motorowych nikt nie oczekuje, że Formuła E wygryzie Formułę 1. Oba produkty uzupełniają się. I podobnie powinniśmy patrzeć na GPL. Ja czekam z niecierpliwością na drugi sezon. Jeśli tylko wprowadzi się kilka zmian, to liga przyciągnie kolejnych kibiców.

Like what you read? Give Jakub Suszka a round of applause.

From a quick cheer to a standing ovation, clap to show how much you enjoyed this story.