Niezbędnik (nie tylko) pokerzysty

Książka ,,Mental Edge”, której autorem jest ,,Lechrumski” to wartościowa pozycja. I co najciekawsze, niekoniecznie tylko dla pokerzystów.

Z książkami pokerowymi po polsku jest jak z sukcesami polskich pokerzystów. Im sytuacja pokera w Polsce jest trudniejsza, tym łatwiej o takie książki. We wrześniu swoją premierę miała polska wersja ,,Moorman’s Book of Poker” Chrisa Moormana. Wydawnictwo Player, które jest za nią odpowiedzialne już pracuje nad ,,Blefami” Jonathana Little.

A tymczasem kilkanaście dni temu premierę miała kolejna książka. ,,Mental Edge” to dzieło Leszka ,,Lechrumskiego” Badurowicza, świetnego pokerzysty i trenera najlepszej szkoły pokerowej Run It Once. Tak więc do jego książki podchodziłem mając wysokie oczekiwania. I już wiem, że się nie zawiodłem. ,,Mental Edge” jest napisane w ciekawy sposób, zawiera dużo wartościowych informacji i porad na temat profesjonalnego podejścia do gry w pokera. Jestem ciekawy Waszej opinii, ale według mnie, książka będzie interesująca nie tylko dla tych, którzy chcą poważniej podchodzić do swojej gry, ale także dla osób, które dopiero zaczynają interesować się pokerem, albo (i to dla mnie najciekawsze) nie mają z nim nic wspólnego. Ta ostatnia grupa czytelników znajdzie tam wiele porad dotyczących m.in. organizacji czasu i wyznaczania celów, które można zastosować w codziennym życiu, nawet jeśli ktoś nie gra w pokera. Te porady są po prostu uniwersalne. I to jest największa siła ,,Mental Edge”.

Trafionym pomysłem było wprowadzenie do książki ćwiczeń, które pojawiają się na końcu każdego podrozdziału i rozdziału. Dzięki temu, czytelnik zyskuje szansę na utrwalenie sobie tych tematów, które uważa za przydatne i mogące poprawić jego umiejętności. Jeśli chodzi o zawartość poszczególnych rozdziałów, to sprawa wygląda następująco.

Eisenhower, jedno zadanie i prawo Parkinsona

Pierwszy rozdział dotyczy organizacji czasu. Znajdziecie w nim informacje nt. tego, jak duże znaczenie ma zarządzanie czasem i jakie korzyści odczujecie dzięki odpowiedniemu zarządzaniu. Warto zwrócić uwagę na cztery kwadranty zarządzania czasem. Z sukcesem stosował ją m.in. były prezydent USA Dwight Eisenhower. Ta koncepcja polega na podzieleniu wszystkiego co robimy na cztery obszary: Pierwszy to rzeczy ważne i pilne (np. kryzysy), drugi to ważne i niepilne (praca nad własną grą, szkolenia pokerowe), trzeci to pilne i nieważne (odpowiadanie na maile), a czwarty to nieważne i niepilne (gry komputerowe). Wszystko opiera się na tym, aby jak najmniej spraw przedostało się z obszaru drugiego (ważne i niepilne) do obszaru pierwszego (ważne i pilne). Jeśli nam się to uda, to znaczy, że dobrze zarządzamy czasem, a jeśli zauważymy, że coraz więcej spraw ląduje w pierwszej grupie, oznacza to, że powinniśmy wprowadzić w zarządzaniu swoim czasem trochę zmian.

Warto też szczególnie uważnie przeczytać podrozdział dotyczący tzw. multitaskingu. We współczesnym świecie, gdy mamy wrażenie, że przybywa nam obowiązków, a czas dziwnie się kurczy, część osób uważa, że wykonywanie kilku czynności jednocześnie sprawi, że będą bardziej efektywni i zaimponują swojemu szefowi.

,,Lechrumski” obala ten mit w swojej książce pisząc, że ,,multitaksing nie tylko nas spowalnia, ale również zwiększa liczbę popełnianych błędów”. Istnieją badania (m.in. z University of Michigan), które pokazują, że multitaksing obniża naszą efektywność o 20–40 procent w porównaniu do sytuacji, gdybyśmy każdy projekt realizowali oddzielnie. I dlatego ważne jest przejście na tzw. monotasking. W ten sposób oszczędzamy także czas. Jeśli na maile będziemy odpisywać w jednym bloku zadań, to pójdzie nam to znacznie sprawniej, niż gdybyśmy mieli to robić np. co 20–30 minut, a w międzyczasie oglądać film szkoleniowy.

Warto też pamiętać o tzw. prawie Parkinsona. Mówi ono o tym, że ,,praca rozszerza się tak, aby wypełnić czas dostępny na jej ukończenie”. Chyba każdy z nas pamięta coś takiego z liceum lub studiów, gdy na naukę danego zagadnienia lub np. wiersza przeznaczaliśmy 2 godziny i dokładnie tyle nam to zajmowało.

Ostatni podrozdział dotyczy planowania dnia. ,,Lechrumski” przedstawił tam kilka sposobów na to, aby sprawy, które mamy do wykonania nie wypadły nam z głowy i żebyśmy mogli zwiększyć swoją efektywność. Nawet najprostsza lista ze spisanymi zadaniami na dany dzień będzie pomocna. Porady dotyczące bardziej szczegółowego planowania znajdziecie w książce.

Bierz przykład z Mourinho

Drugi rozdział dotyczy planowania i wyznaczania celów. Warto pamiętać, że jeśli w zły sposób wyznaczymy cel, to nie będziemy mogli ocenić, czy udało nam się go osiągnąć. Trzeba pamiętać, aby cele, które wyznaczymy nie były zbyt trudne lub zbyt łatwe do osiągnięcia. Cel musi być ambitny, ale na tyle, żeby realne było jego osiągnięcie. Co z tego, że ktoś wyznaczy sobie zdobycie Mount Everest w 2017 roku, skoro najwyższy szczyt jaki zdobył do tej pory to Śnieżka.

W ,,Mental Edge” spodobał mi się fragment dotyczący ,,listy problemów i gotowości na różne scenariusze”. Polega to na stworzeniu listy potencjalnych problemów, które mogą wystąpić i rozwiązań, które wtedy zastosujemy (np. awaria internetu i posiadanie dodatkowego internetu na kartę). ,,Lechrumski” przytoczył przykład Jose Murinho, który dzięki takim planom jest w stanie odnosić sukcesy w piłce nożnej. Mając przygotowane różne scenariusze (np. na sytuację, gdy jego drużyna przegrywa 1–0 i gra w dziesiątkę), jego piłkarze mogą szybko stosować je na boisku. Skoro scenariusze tworzy ktoś taki jak Mourinho, to chyba niezłym pomysłem jest stosowanie ich w zawodowej grze w pokera.

Cele, które tworzymy nie mogą być również sprzeczne. I co równie ważne, tworzone przez nas cele powinny być zarówno wynikowe (to do czego ostatecznie dążymy) jak i mistrzowskie (sposób, który pomoże nam osiągnąć cel wynikowy). Do jednego celu wynikowe powinno prowadzić kilka celów mistrzowskich.

Dobre nawyki bogatych

Trzeci rozdział dotyczy dyscypliny i tworzenia nawyków. Dowiecie się z niego m.in. o tym, jakie są konsekwencje dyscypliny i jej braku, a także w jaki sposób funkcjonuje dyscyplina. Wśród jej zalet można wymienić m.in. zaufanie do własnych umiejętności i pewność siebie. Wśród wad znajdziemy m.in. zmęczenie, które wynika z pozostawania zdyscyplinowanym przez długi czas.

W tym rozdziale warto zwrócić szczególną uwagę na część poświęconą tworzeniu nawyków. ,,Lechrumski” opisał m.in. o tym, w jaki sposób możemy zmienić swoje nawyki i filozofii małych kroków. Dzięki niej osoby, które do tej pory miały problem z tworzeniem nawyków, mogą krok po kroku wprowadzać je do swojego życia. A więc ewolucja zamiast rewolucji.

Najciekawszy podrozdział dotyczy skutecznych nawyków. Dowiemy się z niego o bardzo ciekawych badaniach Toma Corleya. W latach 2004–2007 przebadał on 233 milionerów i 128 biednych z USA. Na podstawie tych badań, Corley napisał książkę pt. ,,Rich Habits: The Daily Success Habits of Wealthy Individuals”. ,,Lechrumski” przedstawił w swojej książce dziewięć najważniejszych cech charakterystycznych dla ludzi bogatych. Wśród nich znalazły się m.in. praca z pasją, umiejętne zarządzanie finansami i ograniczanie wydatków, unikanie pożeraczy czasu oraz nie rezygnowanie ze swoich marzeń. Warto to przeczytać i zobaczyć, nad którymi elementami powinniśmy popracować w swoim życiu, aby zbliżyć się do tego, co wyróżnia ludzi sukcesu.

Profesjonalista vs zawodowiec

Czwarty rozdział dotyczy nastawienia na rozwój. I chociaż jest krótki, to bardzo wartościowy. Tutaj już na początku znajduje się interesujący fragment, w którym ,,Lechrumski” w jasny sposób tłumaczy, że profesjonalizm i zawodowstwo (np. w przypadku gry w pokera) to dwie różne sprawy. ,,Co ważne, bycie graczem profesjonalnym wcale nie oznacza bycia graczem zawodowym. To dwa różne pojęcia”- czytamy. I dodaje: ,,Z mojego doświadczenia wynika, że profesjonalista poświęcający na pokera kilka godzin dziennie, osiąga o wiele lepsze wyniki od osoby grającej na cały etat, ale w sposób totalnie nieprofesjonalny”.

Dziennik powie prawdę

O ile pierwsze cztery rozdziały można odnieść nie tylko do pokera, to piąty i szósty rozdział są typowo pokerowe. Piąty rozdział poświęcono profesjonalnemu podejściu do gry. Znalazły się tam informacje m.in. na temat zdrowego trybu życia oraz odpowiedniego sprzętu, który sprawi, że gra w pokera online nie będzie męczarnią. Oczywiście nie mogło zabraknąć ważnego podrozdziału dotyczącego oprogramowania wykorzystywanego przez pokerzystów. W książce znajdziecie opis najważniejszych rodzajów takich programów. Polecam fragment poświęcony programom zabronionym przez pokerroomy online i ich wykorzystaniu przez graczy. W jednym z kolejnych podrozdziałów znajduje się omówienie różnic pomiędzy podejściem profesjonalnym do pokera i nieprofesjonalnym. Warto również zatrzymać się na chwilę przy dzienniku mindsetowym. ,,Lechrumski” przedstawił przykładową budowę takiego dziennika, którego prowadzenie warto rozważyć, gdy zawodowo gracie w pokera. To, jakie kategorie znajdą się w takim dzienniku jest sprawą indywidualną, ale warto pamiętać o kilku podstawowych, jak np. wasza ocena gry w danej sesji, ocena mindsetu i koncentracji. Po pewnym czasie, dziennik pomoże Wam wyłapać powtarzające się wzorce i w ten sposób będzie Wam łatwiej poprawić swoją grę.

Szósty rozdział dotyczy profesjonalnej pracy nad grą. ,,Lechrumski” opisał m.in. tworzenie notatek oraz analizy matematyczno-strategiczne.

Oby to nie był koniec

Biorąc pod uwagę, że do Świąt Bożego Narodzenia został nieco ponad miesiąc, warto rozważyć ,,Mental Edge” jako prezent pod choinkę. Zarówno dla drugiej osoby, jak i dla samego siebie. Książka ,,Lechrumskiego” to pozycja, do której będziecie z chęcią wracać. I pozostaje mieć nadzieję, że za jakiś czas na rynku ukaże się jego kolejna książka. Takich autorów czyta się z przyjemnością.

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Jakub Suszka’s story.