Więcej polubień na Facebooku? 👍 Musisz na to zasłużyć…

Za darmo w soszialu umarło. A może nigdy go nie było? I nie chodzi tutaj o obracanie realną walutą — złotówkami, euro, dolarami. O jakikolwiek zwrot z inwestycji w social media nam chodzi — komentarze, udostępnienia, lajki postów lub strony — zawsze dostajemy to za coś. Nie za darmo. Nawet, gdy nie dokładacie do tego złotówki, to przecież Wasz czas to również pieniądz.

Jedno z najczęstszych pytań, jakie ludzie mi zadają, kiedy dowiadują się, że „trochę znam się na Facebooku”, to Jak pozyskać więcej polubień swojej strony na FB? Ta potrzeba jest dla mnie zrozumiała i nawet nie korci mnie mówienie, że lajki nie mają znaczenia. Bo pod wieloma względami mają. Pamiętajmy, że polubienie to trochę taka mini rekomendacja. Jeśli widzimy ich dużo, to jesteśmy bardziej skorzy zaufać danej stronie. I rzadko dociekamy, skąd właściwie te polubienia się tam znalazły.

W dzisiejszym wpisie nie dostaniecie ode mnie 10 sposobów na. Chcę się z Wami podzielić moją refleksją. Ale zanim o tym, przyjrzyjmy się, jak Google nam pomaga w zwiększaniu liczby fanów na Facebooku. Po wpisaniu hasła Jak zyskać więcej polubień na Facebooku otrzymuję 740 000 wyników, w tym:

Porad jest dużo i większość na pewno znacie. No bo wszyscy chcielibyśmy mieć więcej polubień. W kilku wpisach używane jest chwytliwe „za darmo” — bo bez inwestowania pieniędzy… Ale to nie znaczy, że dostaniecie coś za friko! Tak naprawdę możemy się jedynie zastanawiać, jak minimalizować koszty — i to akurat jest realne.

W jaki sposób dorobiłam się większej liczby fanów na Facebooku?

Można potraktować mnie jako osobę, która pozyskała ich „za darmo” — bo nie były wynikiem prowadzonej kampanii na pozyskiwanie polubień czy efektem zakupów na Allegro (choć ostatnio ktoś mi podłożył allegrową świnię — o tym kiedy indziej). Od początku zależało mi na tym, aby liczba fanów była dla mnie wartościowym feedbackiem („Kasia, nikt Cię nie lubi robisz to źle” lub „Kasia, jest ich coraz więcej. Keep going!”). Moja społeczność nie jest duża — nie mówię sobie, że wynika to z “niszowej tematyki” i te pe. Społeczność jest mała, bo po prostu mogę robić to wszystko dużo lepiej. Ale mam u siebie cacuszka, które regularnie wracają (Hania ❤) — co stanowi dla mnie dużą wartość. Skąd jednak wzięli się „Ci wszyscy”?

Moja liczba fanów zwiększyła się dlatego, że:

- niektórym wydało się interesujące, to co publikuję i podawali to dalej
(koszt po mojej stronie: przygotowanie interesującego contentu, w tym wyjazdy na konferencje)
- niektórym influencerom lub markom wydało się interesujące, to co publikuję i podawali to dalej 
(koszt po mojej stronie: wybór tematu, przygotowanie odpowiedniego contentu o skuteczne otagowanie influencera/marki)

Dlatego zwiększanie liczby polubień sprowadza się dla mnie przede wszystkim do jednego: bądź interesujący i docieraj do ludzi, których możesz zainteresować. Pokazuj się w sieci, pokazuj się na żywo, ale przede wszystkim rób coś dobrze. Ba! Rób to zajebiście!
Możemy czytać te wszystkie poradniki, w których zdradzane są sekretne przepisy na pozyskiwanie polubień. Wiele z nich pomoże. Ale nic nie zadziała tak wirusowo, jak po prostu świetna treść (lub świetny tyłek, ale na to też trzeba zapracować, prawda?).

Drodzy — nie dostaniecie polubień na Facebooku za darmo. I dobrze! Bo przecież chcecie, żeby odzwierciedlały one poziom Waszej fajności. Nie załamujcie się, jeśli liczba Waszych fanów to 1K, a nie 10K. Musicie wiedzieć z kim się porównywać. Niech to będą równi Wam — zajmujący się podobną tematyką i mówiący do podobnej publiki.

Lubię robić podsumowania w jednym zdaniu i mam dziś takie dla Was…
Więcej polubień na Facebooku? Musicie stać się w social media Jimem Carrey’em, Naomi Campbell lub gościem z Big Bang Theory.
Kumacie już dlaczego?