Wieczorne myśli gonienie

Żyjemy w dobie globalizacji. W biznesie daje ona szanse, choć nie jest wolna od zagrożeń. Myśląc o wyjściu z własnymi produktami i usługami poza granice rynku krajowego wyciągamy rękę do zagranicznych firm. Współpraca z nimi daje korzyści nie tylko czysto biznesowe, ale osobiste. Daje możliwość poznania innej kultury biznesowej, organizacyjnej i kulturowej. W przypadku kontaktów biznesowych z Japończykami, wszystkich trzech jednocześnie.

Jestem po kilku dniach wypełnionych spotkaniami i rozmowami z moimi mniej lub bardziej długoletnimi partnerami w interesach z Kraju Kwitnącej Wiśni. Kraje Azjatyckie, w tym Japonia, nie są typowy celem rodzimych przedsiębiorców. Wolimy robić interesy z sąsiadami, w obrębie Unii Europejskiej i krajów stowarzyszonych, próbujemy sił w Ameryce Północnej. Czyli w obrębie naszego kręgu kulturowego. Japonia dla nas to “kosmos”. Warto, należy wręcz poznać i zaakceptować ten “kosmos”, żeby osiągnąć zakładane cele w interesach.

Japoński “kosmos” dla polskiego przedsiębiorcy zaczyna się już od sposobu witania się i żegnania. W kulturze zachodniej formą powitania jest podawanie rozmówcy prawej ręki. Japończycy są powściągliwi, unikają bliższych kontaktów, zachowują dystans. Witają się poprzez ukłon, którego głębokość zależy od statusu społecznego, bez kontaktu wzrokowego. Różni się to bardzo od europejskiego podawania ręki, gdzie kontakt wzrokowy jest wskazany.

Wręczanie wizytówek przez Japończyków i Europejczyków czy Amerykanów to dwa różne światy. My należymy do kręgu kultury nieformalnej, nie przywiązujemy zbyt dużej uwagi do sposobu wręczania wizytówek. Dzieje się to najczęściej spontanicznie. W Japonii z wręczaniem wizytówek wiąże się cały rytuał. Wizytówka powinna być estetyczna, musi być przechowywana w wizytowniku. Dużym nietaktem jest trzymanie jej w kieszeni. Wizytówkę wręcza się zwróconą tekstem w stronę odbiorcy, wykonując jednocześnie lekki ukłon. Po otrzymaniu wizytówki należy dokładnie jej się przyjrzeć. W trakcie całego spotkania powinno się ją umieścić przed sobą na stole.

Rozmowy biznesowe z Japończykami dla tych, którzy mają z mini pierwszy kontakt, mogą okazać się spacerem po polu minowym. Różnice w wyrażeniu myśli są jedną z największych barier komunikacyjnych w kontaktach z japońskimi biznesmenami. Często słyszane “tak, tak” nie oznacza zgody, ale potwierdzenia słuchania rozmówcy. Japończycy unikają otwartego “nie”, uważając to za niegrzeczne. Słysząc od Japończyka “rozważymy to”, możemy być pewni, że oznacza to odmowę, gdy dla zachodnich biznesmenów słowa te oznaczają dużą szansę na powodzenie negocjacji.

Japończycy cenią bezpieczeństwo i harmonię współpracy. Żeby poznać partnera biznesowego i mu zaufać, potrzebują więcej czasu. Nim podpiszą kontrakt, przeprowadzą wcześniej wiele zarówno oficjalnych, jak i nieoficjalnych spotkań. Negocjacje mogą przeciągać się w nieskończoność. Japończycy cenią budowanie wspólnych relacji, a nie natychmiastowe zrealizowanie zamierzonego celu.

Japończycy pilnują przestrzegania planów i punktualności. W trakcie kontaktów należy stawiać punktualność na pierwszym miejscu — w Japonii nawet najmniejsze spóźnienie odbierane jest jako brak szacunku. Wybierając się na spotkanie biznesowe z Japończykiem należy zachować konserwatywny ubiór w stonowanych kolorach i unikać noszenia ozdób, które rzucają się w oczy.

Początki kontaktów biznesowych z Japończykami nie są rzeczą prostą. Dalej też nie jest łatwo. Dla tych, którzy wykażą się cierpliwością i zrozumieniem dla kultury, tradycji i obyczajów Japończyków, może zaowocować to trwałymi relacjami biznesowymi.

Tyle wymądrzeń z pozycji hotelowego biurka.

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Mumin Buba ®™’s story.