Nie ożenię się z kobietą, która jara się filmami Nolana

Bo Nolan to ciota.


Nolan wypuszcza nowy film, trailery wirusowo krążą po każdym możliwym zakamarku sieci i masowe walenie konia osiąga apogeum. Nie ożenię się z kobietą, która podąża tym trendem i ulega hype’owi na filmy Nolana. Przypominam, że ostatnim filmem, który mu się udał ukazał się w 2000 roku i był to Memento. No dobra, Prestiż był ok, ale końcówka była przekombinowana, bo Nolan jak zwykle nie miał pomysłu na racjonalne wytłumaczenie. Najbardziej to rozczulają mnie swoją głupota ludzie, którzy wpisują Mrocznego Rycerza na listę swoich Top filmów ever. Co to trzeba być za intelektualnym niedojebem, by uważać za ulubiony film historię o człowieku-nietoperzu. Adaptację komiksu. Film o Batmanie najlepszym filmem w życiu. O Batmanie, kurwa! Każdy rozsądnie myślący człowiek wie, że jedynym aspektem, który powodował, że Mroczny Rycerz był spoko, już nie żyje. Tylko to się Nolanowi udało — casting. O matko, gdy sobie przypomnę choreografie walk i te bijące się na ślepo armie pod ratuszem w Dark Knight Rises, jakie to było słabe jak się na to zwróciło uwagę. Także ten, no, jaranie się Nolanem jest pedalstwem, Incepcja jest inteligentnym filmem, tylko dla intelektualnego plebsu, bo to film, który stwarza iluzję mądrości i jak to z mądrością u głupich ludzi bywa, jest tak przekombinowany, że widz się w nim gubi. Jebać Nolana, z dziewczyna na pewno na jego filmy do kina chodzić nie będę i życze sobie, by to ona mnie od nich odciągała.

Email me when Kuba Janiec publishes or recommends stories