“Skowyt”

“Widziałem najlepsze umysły mego pokolenia zniszczone szaleństwem, głodne histerycznie nagie...”

Nowy Jork, jazz i buntownicy. Dym papierosów, dźwięk przesunięcia wózka w maszynie, chrząknięcie i westchnienie. Zbłąkane dusze i niewykorzystane szanse. Nic tylko stracone pokolenie. Dlaczego więc było tyle sprzeciwów skoro to prawda? Bo ktoś zebrał to w całość, rzucał mięsem i ukazywał miłość kiedy inni nie mieli do tego odwagi. Każdy wiedział ale nie potrafił tego opisać. Lecz to on bez cenzury ukazał prawdę i dzięki temu został doceniony.

San Francisco, rok 1955. Na scenie staje nieznany nikomu młody pisarz. Wyciąga kartki jeszcze pachnące atramentem ze szpuli i poprawia okulary. Ostatni raz spogląda na widownie po czym zatapia się w treści swojego dzieła. Skowyt. Z wersu na wers coraz to bardziej pewny siebie wymawia słowo po słowie. Moloch. Widownia z każdą sekundą zatapia się w poemacie zapominając o wszystkim, chłonąc wizje buntownika.

Film opowiada o okolicznościach powstania poematu “Skowyt” Allena Ginsberga. Wulgaryzmy, obrazy moralności i brak wartości, to zarzuty stawiane przeciwko Allenowi. W filmie jesteśmy świadkami rozprawy w sądzie, wywiadu z twórcą kontrowersyjnego dzieła i zilustrowanych fragmentów wierszy. Film różni się od innych z tego gatunku, pięknymi animacjami, które ożywiają “Skowyt”. Twórcy balansowali w tym filmie między różnymi formami przekazu. Wszystko się uzupełniało, niczego nie było za dużo ani za mało.

“Skowyt” Roba Epsteina i Jeffreya Friedmana jest na pewno najlepszym filmem ukazującą postać znanego Allena Ginsberga. W rolę poety wcielił się James Franco. Nie po raz pierwszy zagrał znaną postać ale moim zdaniem w tym filmie wypadł najlepiej.
“Skowyt” nie należy do łatwego kina i wzbudza wiele kontrowersji. Trzeba go zrozumieć i naprawdę warto bo zapada w pamięci na bardzo długo.

Moloch! Samotność! Brud! Brzydota!
Moloch! Moloch! Zmora Molocha! Moloch bez miłości! Moloch mentalny! Moloch surowy sędzia ludzi!
Moloch nie pojęte więzienie!

Inne filmy o Allenie Ginsbergu : “Na śmierć i życie”

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Susan Majewska’s story.