10 powodów świadczących o tym, że Twoi dziadkowie są FAJNI!
Dziadkowie to bez wątpienia wspaniały dar – ich uściski są najcieplejsze, ich rady najtrafniejsze, a pierogi najsmaczniejsze. Jeśli należysz do szczęśliwców, którzy mieli okazję porozmawiać ze swoimi dziadkami o tym, jak wyglądało ich życie kiedy wkraczali w dorosłość, wiesz jak pouczające i pokrzepiające mogą być te historie. Niektóre z nich mogą też brzmieć zupełnie znajomo, bo… to co dzisiaj stało się modne i popularne, kiedyś było naturalne i oczywiste. Tak, to oznacza, że babcia z dziadkiem byli „pro, fit i eko” jeszcze przed Tobą! Dlaczego?
- Jedli lokalne, ekologiczne produkty.


Nie robili tego zgodnie z filozofia „Eat local”, ale dlatego że tak było taniej i wygodniej. Nie mieli dostępu do hermetycznie pakowanego mięsa i paczkowanej margaryny. Masło i śmietanę robili sami, mięso pozyskiwali od zwierząt żyjących w zagrodzie obok domu. Nie używali sztucznych pasz i nawozów. Dzisiaj takie produkty są w cenie, wtedy były za bezcen. Zmieniła się rzeczywistość, ale pozostała świadomość.
2. Gotowali w domach.


Nigdy nie słyszeli o „slow food” ani byciu fit. Rano jedli wspólne śniadanie, po szkole i pracy – obiad, wieczorem siadali do kolacji. Nie pakowali sałaty w lunch boxy, nie smażyli kurczaka w papirusie i nie sprawdzali w internecie ile czasu gotować jajko na twardo. Babcia na pamięć znała wszystkie przepisy, „na oko” dodawała drożdży i nigdy nie przesoliła zupy. A dziadek nie miał czasu, żeby zrobić zdjęcie talerza, bo spieszyło mu się po dokładkę.
3. Hodowali własne rośliny.


Nie na popis przed sąsiadami, ani nie dla lokalnego baru śniadaniowego, ale na własne potrzeby i zgodnie z upodobaniami. Koło domów piętrzyły się „foliaki” z pomidorami, a raz w roku cała rodzina spotykała się na „wykopki”. A my za krok w stronę zdrowej żywności uważamy bazylię na parapecie i woskowaną cytrynę z metka eko. Babcia z dziadkiem byli znacznie lepsi!
4. Wszędzie jeździli rowerem.


Teraz przesiadamy się na rower dla zdrowia lub w trosce o środowisko, a kiedyś jeździło się, bo było szybciej niż pieszo, a mało kogo stać było na samochód. Co więcej dziadek miał rower po starszym bracie, który to miał go… po tacie, a rower działał bez zarzutu, a babcia wszędzie jeździła… w sukience i nawet po długiej trasie wygladała zjawiskowo.
5. Sprzątali wykorzystując domowe sposoby.
Dziś w trosce o własne zdrowie i środowisko, zachęca się do ograniczania chemikaliów i stosowania środków ekologicznych. Babcia nie potrzebowała Perfekcyjnej Pani Domu, żeby wiedzieć, że sok z cytryny i soda wybielą firanki, a ocet usunie kamień i osady z mydła. Dom zawsze lśnił czystością, a dziadek mógł po pracy odpocząć w wykrochmalonej poscieli
6. Segregowali śmieci i używali opakowań wielokrotnego użytku.


Ty dzisiaj zastanawiasz się, w który kolorowy kosz wrzucić pustą butelkę, a Twoi dziadkowie bez zastanowienia zwracali umyte szklane butelki, by na drugi dzień znów dostać w nich mleko oraz dbali o plastikowe syfony na wodę, bo zamiast kupić nowe – uzupełniano te stare. I nie robili tego, bo tak było warto, ale dlatego, ze tak było trzeba.
7. Wykorzystywali deszczówkę i naturalny nawóz!
Zbierasz deszczową wodę do podlewania ogrodu, dzięki czemu nie tylko zaoszczędzisz mnóstwo pieniędzy, ale rownież wypadniesz na ekologicznego i zaradnego w oczach sąsiadów? Gratulacje! Niestety muszę Cie zmartwić – Twój dziadek wpadł na ten pomysł przed Tobą. Wykorzystywał też niesyntetyczny nawóz, co rownież przynosiło świetne efekty, ale rownież przykry zapach ;-)
8. Sami szyli ubrania i dekoracje.
Zastanawiasz się nad prenumeratą magazynu o szydełkowaniu? Zamiast tego odwiedź babcię! Ona z pewnością nauczy Cię tego, jak rownież szycia na maszynie, haftowania i robienia na drutach. Dzisiaj ręcznie szyte ubrania i dekoracje cieszą wielką popularnością (i niemałą cena!) na różnorakich targach. Niegdyś były czymś codziennym. Pozwalały wyróżnić się z tłumu… i wsród sąsiadów, gdy ksiądz chodził po kolędzie.
9. Ubierali i czesali się „w stylu vintage”.


Upięte loki, czerwona szminka, buty z cholewka, wysoki stan spodni i spódnic, krata i grochy – to opis kolekcji z nowej sieciówki czy zawartości szafy Twoich dziadków? Może zamiast wydawać fortunę, wystarczy poszperać na strychu?
10. Mieli więcej przyjaciół niż Ty kiedykolwiek!
Do dzisiaj wysyłają kartki znajomym z podstawówki i dzwonią do tych ze szkoły średniej, z tymi ze studiów widują się na uniwersytetach trzeciego wieku, mają też nowych, z którymi chodzą na zumbę dla seniorów. Twoja trzycyfrowa liczba znajomych na Facebooku nie zrobi na nich żadnego wrażenia.
Tę listę można by kontynuować w nieskończoność, ale nawet kończąc na dziesięciu, udaje się zauważyć, że Twoi dziadkowie są może nawet fajniejsi od Ciebie ;-) Ich osobiste historie na pewno są znacznie ciekawsze, zapytaj ich i podziel się z nami!
Dominika Sadkowska