WYCHOWYWANIE BEZSTRESOWE — Tykająca bomba, pieprz się stary!

Mężczyzna, około 25 lat, wchodzi do miejskiego w Londynie, widzi jak kobieta trzyma na kolanach dziecko w wieku około 4 lata, dziecko to krzyczy i dosłownie PLUJE matce w twarz. Przez cały czas matka jest opluwana a reszta ludzi słucha krzyków. Młodzian wstaje i zwraca kobiecie uwagę aby uspokoiła dziecko, ona mu odpowiada że wychowywuje syna bezstresowo… Gdy owy chłopak wysiada pluje kobiecie w twarz i mówi że jego też wychowywano bezstresowo, opuszcza miejskiego a reszta podróżników bije mu brawo.

To jest opowieść którą usłyszałem około rok temu od brata, kolegi tego mężczyzny. Zachowanie jego może i było nieco niestosowne, natomiast trafił nim w dziesiątkę! Wychowywanie bezstresowe. Jakie są tego efekty?

Nie jestem obeznany w tym temacie dogłębnie, aczkolwiek jest to przykład tego czym się przejawia w naszym życiu. Ma ono na celu izolowanie dzieci od przemocy, agresji, kary. Od razu powiem że nie mam na myśli publicznego katowania dzieci przy ludziach, nie. Chodzi mi o to, że ci rodzice nie karzą swoich dzieci za złe zachowanie, nie uczą ich dobrego wychowania, dziecko jest tylko dzieckiem, dopiero się uczy, jeden klaps może dać o wiele więcej niż godziny prawienia morali. Jestem oburzony tą sytuacją. Sam byłem świadkiem podobnego incydentu.

W zeszłym tygodniu opuściłem basen i skierowałem się pod prysznic a potem do szatni. Były tam dzieci w wieku około 9 lat które ze mną pływały, prawdopodobnie z miejscowego klubu. Było ich max 8, chłopcy ci robili straszne zamieszanie w szatni. Na początku zwracał im uwagę ratownik natomiast potem skierował się do samochodu zostawiając mnie z tymi dziećmi samemu, czemu? Ponieważ może 4 matki stały pod szatnia i oczekiwały pociech. Stały pod drzwiami i obserwowały to wszystko bez słowa, żadnego Kacper uspokój się! Samemu, bo kobiety te były obecne tylko ciałem. Jedna nawet chodziła między nami. Gdy wyszedł ratownik dzieci powchodzily do przebieralni zrobionych z takiego sztucznego szkła jakie jest w niektórych drzwiach, takie zwykłe gówno plastikowe. Kilka było w przebieralniach a reszta biegała do około i biła rękoma w ścianki tego plastikowego gówna. Stworzył się taki huk że… Gdy jedno zabiło w moją ściankę szybko otworzyłem drzwi i powiedziałem dziecku wprost “uspokój się ” coś w tym stylu. Chłopiec spojrzał w moje oczy i był zdziwiony, przestraszony, ciężko powiedzieć. Reszta biła dalej natomiast on spokojnie wszedł do przebieralni i w spokoju się przebrał. Czy to takie ciężkie? Czy to jest bicie dziecka, znęcanie się? W tym momencie zastąpiłem jego rodziców. To tylko dzieci, są niewinne, nie oskarżam ich, sam byłem dzieckiem i dobrze pamiętam jaki jest schemat postępowania. Trzeba wskazać im drogę.

Dzieci które nie czują respektu do rodziców nie mają powodów do ich szanowania. Urodziłem się w klasycznym polskim domu gdzie kara cielesna dla dziecka była normalna, oczywiście nie bicie po twarzy czy inne patologie, nie powiem że nie dostałem kilka razy bez powodu, no ale to inna kwestia. Gdy obraziłem matkę, ojca, zrobiłem coś karygodnego czekał mnie klaps, wiedziałem że to jest złe i czeka mnie kara jeśli to powtórzę, tak wygląda wychowywanie dzieci. Czemu to dziecko ma słuchać rodziców? Przecież nie czeka go kara, a nawet jeśli to zabiorą mu komputer czy telefon na tydzień, tym tropem idąc czemu nie zrobimy czystości seksualnej gwałcicielowi zamiast zamykać go w więzieniu? Bo po tej karze jedynym efektem będzie kolejny gwałt wywołany zwiększonym libido.


Strach pomyśleć co czeka nas gdy taka armia ludzi nie szanujacych nikogo, bez taktu, bez jakichkolwiek zasad dobrego wychowania dorośnie i będziemy się z nimi borykać na codzień. Dziękuję, proszę, przepraszam, zapomnijmy o tych słowach. Jedyne co będziemy słuchać to bezpośrednie zwroty domagające się odpowiedzi, w przeciwnym razie zostaniemy opluci i zwyzywani, armagedon…

Jeżeli zgadzasz się ze mną lub spodobał Ci się mój wpis kliknij follow lub daj 💛 wiele to dla mnie znaczy, dziękuję za uwagę.

Zdjęcia znalezione w google.pl