PRZEGLĄD DNIA AYS, 15.07.2017: Niebezpieczna gra dla Afgańczyków odsyłanych do kraju

Nowe możliwości podjęcia wolontariatu w Turcji / Odbudowa obozu Moria po pożarze / Wezwanie do solidarności z uchodźczynią z Ugandy / Kolejne akty przemocy policyjnej na granicy sebrsko-chorwackiej / Akcje solidarnościowe w Hiszpanii w ramach sprzeciwu wobec sposobu traktowania uchodźców przez UE / Rośnie liczba kobiet i dzieci w Calais i Dunkierce, pomoc niezmiernie potrzebna / Duńczycy podnoszą protest przeciwko deportacji dwudziestolatka

Tłumaczenie tekstu opublikowanego przez grupę „Are You Syrious?”, tekst oryginalny: https://medium.com/@AreYouSyrious/ays-daily-digest-15-07-2017-dangerous-game-for-returnees-to-afghanistan-5f4f778a46a7

Źródło zdjęcia: Causascomuns

TEMAT DNIA: Powroty ze Szwecji do Afganistanu to niebezpieczna dla uchodźców gra

Prezydent Afganistanu powiedział wcześniej, że wszyscy zawracani z Europy i Szwecji będą witani z otwartymi ramionami. Jednak wizja przedstawiona przez ministra migracji jest bardziej otrzeźwiająca.

„W Afganistanie nie działają żadne formy opieki społecznej, kraj musi radzić sobie także z wieloma osobami zawróconymi z Iranu i Pakistanu. W sumie z krajów sąsiednich do Afganistanu powinno powrócić około 1,5 miliona osób. 20 000 ludzi zawracanych z Europy i Turcji to tylko kropla w morzu — która jednak wciąż prowadzi do dużych politycznych debat” (Przetłumaczono z przywoływanego niżej raportu).

Uchodźcy z Afganistanu stykają się z coraz większą dyskryminacją i prześladowaniami w obozach w Pakistanie, Iranie i w całej Europie. Wielu pada ofiarą silnych stereotypów, o staje się kolejną zachętą do odsyłania w niebezpieczne obszary ludzi, z których wielu jest w Europie już od kilku lat. Jak podawaliśmy wcześniej, nie ustają zamachy w całym Afganistanie — jeden z nich doprowadził do tragicznej śmierci osoby, którą zmuszono do powrotu.

Jawad Husseini, który zintegrował się już ze swoim szwedzkim miasteczkiem, znalazł się nagle na nowo w Afganistanie — zdążył spędzić w Kabulu jedną noc. Jego ojciec, jako Hazar, został zabity przez Talibów, gdy Jawad był jeszcze dzieckiem, dlatego teraz mężczyzna obawia się, że może paść ofiarą kolejnej takiej zbrodni.

Tylko po szwedzku umie pisać i czytać, mówi też, że w Afganistanie nie czuje się jak u siebie.

Od października 2016 do Afganistanu siłą deportowano 44 osoby, 1000 wróciło „z własnej woli”, a kilka deportowano w ramach kary za popełnione przestępstwa. UE planuje jednak, że w najbliższych latach do Afganistanu ma zostać deportowanych nawet 80 000 ludzi.

Nie jest wielkim zaskoczeniem, że deportacje wbrew zamiarom wcale nie skutkują odstraszaniem od migracji. Wręcz przeciwnie — zdaniem przemytników działa to w drugą stronę.

Therese Christiansson opublikowała szczegółowy raport oparty na 12-letnich badaniach na temat dynamice powrotów i przemytu ludzi.

Zdaniem [jednego z przemytników] dawniej ok. 30% ludzi, którym załatwiał przedostanie się do Iranu, chciało podróżować dalej, do Europy — teraz jest to około połowy.
„Nie ma znaczenia, jakie przepisy panują w Europie, gdy alternatywą dla nich są jeszcze gorsze, te panujące w Afganistanie”, stwierdza przemytnik.

Jak podaje za swoimi kontaktami, około 5% tych osób zostaje zamordowanych na granicy między Iranem a Afganistanem. W dodatku około połowa osób zawróconych do Afganistanu będzie próbować ponownie się stamtąd wydostać. Długoterminowe pozbawienie własnego miejsca uchodźców z Afganistanu (z których setki tysięcy są w obozach w Iranie) — nie czują oni więzi z Afganistanem, ale w Iranie stykają się z dużą dyskryminacją, często nie mając prawa do pracy ani dostępu do usług wspierających integrację.

Ilość pieniędzy wydawanych na powroty jest naprawdę oszałamiająca i, jak widać, nie przynosi oczekiwanych skutków. Uzasadnieniom surowej i pozbawionej serca polityki imigracyjnej często nadaje się pozór praktyczności, pragmatyzmu — jednak jak można zobaczyć, jest to perspektywa odległa od rzeczywistości.

Ciężko powiedzieć, dlaczego rządy wciąż upierają się przy „rozwiązaniach”, które niczego nie rozwiązują, a tylko tworzą pożywkę dla przemytników i biurokratów.

Powyższy tekst został oparty na następujących źródłach: są one dostępne po szwedzku tutaj, tutaj i tu.

TURCJA

Nowe możliwości wolontariatu dla tych, którzy mogą poświęcić od około jednego–dwóch tygodni!

Jak podaje Tamer Altaier, chętni mają możliwość podjęcia wolontariatu w Turcji. Istnieje szeroki wachlarz zadań, w ramach którego można podjąć wolontariat, aby wesprzeć przygraniczne obozy. Oto cały post:

Cześć, jeśli chcesz zostać wolontariuszem w Turcji na tydzień lub dwa, mówisz po arabsku lub angielsku, uwielbiasz pomagać na różne sposoby, jeśli masz doświadczenie w pracy z uchodźcami i chcesz dowiedzieć się więcej o pomocy dla uchodźców w Turcji, jeśli możesz uczyć dzieci w szkole namiotowej, pomagać kobietom i starszym osobom w obozie, pomagać w magazynie przy przygotowywaniu pakietów żywnościowych czy też udzielać pomocy medycznej albo budować instalacje wodne — skontaktuj się ze mną. Możemy cię odpowiednio pokierować. Pracujemy przy granicy syryjsko-tureckiej we współpracy z trzema klinikami — jedna specjalizuje się w ranach odniesionych na wojnie, druga w kwestiach zdrowia kobiet i dzieci, trzecia wspiera dzieci z autyzmem. Dodatkowo prowadzimy dwie szkoły i centrum kobiet w nieformalnych obozach dla uchodźców. Mamy też magazyn, w którym przechowujemy zapasy lekarstw i jedzenia, by móc rozdawać je raz w tygodniu.

Aby uzyskać więcej informacji, skontaktuj się z Tamerem Altaiarem.

W Turcji i Libanie są miliony syryjskich uchodźców, dlatego wspieranie ich jest kluczowe, choć często się o tym zapomina.

Źródło zdjęcia: Tamer Altaier

GRECJA

Nowo zarejestrowani, 15 lipca:

W sumie 138 osób

95 osób na Lesbos

33 na Samos

10 na innych wyspach


Zdjęcia obozu Moria po wielkim pożarze. Trwają prace nad naprawami i odbudową.

Źródło zdjęcia: ‎مهاجر immigrant
Źródło zdjęcia: ‎مهاجر immigrant

InfoMobile oraz NoBorders opublikowały wezwanie do solidarności w uczczeniu pamięci odważnej uchodźczyni, którą określa się jako S. Historia S to kolejna historia nieudolności systemu we wspieraniu najbardziej bezbronnych.

„Poznaliśmy S. w grudniu 2015 roku — była do 41-letnia Ugandyjka, która w swoim kraju padła ofiarą tortur. Razem z setkami innych wyczekiwała w zimnie w nieformalnym obozowisku namiotowym w Idomeni na granicy Macedonii w okresie, w którym stopniowo zaczynano zamykać granice, najpierw dla uchodźców, którzy nie pochodzili z Syrii, Iraku i Afganistanu. Razem z wieloma innymi miała nadzieję, że korytarz bałkański otworzy się ponownie i będzie mogła dostać się gdzieś dalej, by w końcu połączyć się ze swoją rodziną w jakimś lepszym miejscu…
Miesiącami usilnie starała się znaleźć pracę, by zapewnić utrzymanie swojej rodzinie. Przez cały swój pobyt w tym miejscu S. cierpiała nie tylko z powodu poważnych problemów zdrowotnych i traumy pozostawionej przez tortury, ale przede wszystkim ze względu na rozłąkę z dziećmi. Miała wsparcie przyjaciół i wolontariuszy, a także Greckiej Rady ds. Uchodźców (GCR), Lekarzy bez Granic (MSF) i ośrodka opieki dziennej Babel do swoich ostatnich chwil — a właściwie do dzisiaj.
Nadszedł tragiczny koniec jej odważnej walki — zmarła wczesnym rankiem 12 lipca w ateńskim szpitalu. Teraz chcemy pożegnać ją z godnością i pomóc jej w ostatniej podróży do Ugandy, dokąd powróciły jej dzieci. Jej najbliżsi w jej imieniu wyrazili ostatnie życzenie kobiety — by jej ciało zostało przeniesione do Ugandy, by mogła spocząć blisko nich.
GCR wystosowało apel o solidarność, by zebrać 2100 euro na przetransportowanie jej ciała do rodzinnej Ugandy. Do okazania solidarności wzywamy także my, prosząc o wsparcie dla rodziny S. na tej ostatniej drodze. Nigdy nie udało jej się dotrzeć do celu, nie mogła spełnić swoich marzeń. Chcemy, by wreszcie mogła być tam, gdzie jej rodzina…”

Zachęcamy do złożenia datku, by tak mogło się stać. Warto też zwrócić uwagę na to, jak okrutny był koniec tej kobiety, którą tak długo spychano na krawędź życia, jak pozbawiony godności. Całą tę poruszającą historię można przeczytać tutaj. To takie historie sprawiają, że staramy się nie tracić sił i działać. Spoczywaj w pokoju i mocy, S.


W Atenach wciąż można zgłosić się po książki w różnych językach!

Można je odebrać od grupy Victoria Square Project (Elpidos 13, stacja metra Victoria). Chętnie też przyjmiemy kolejne książki, możemy umówić się w różnych miejscach w Atenach. Aby ustalić szczegóły, należy skontaktować się z organizacją.

Arabsko-angielski słownik obrazkowy (Oxford) (dostępna 1 szt.)

Rozmówki arabsko-niemieckie (dostępne 2 szt.)

Rozmówki arabsko-francuskie (dostępne 3 szt.)

Grecko-angielskie rozmówki wyd. Lonely Planet (dostępne 13 szt.)

Słownik i rozmówki angielski-sorani (dostępna 1 szt.)

Mamy też dwie książki dla dzieci (Disneya) po arabsku

Spodziewamy się jeszcze kilku dostaw, więc bądźcie czujni!


Jak podaje raport opublikowany przez portal EUobserver, unijna pomoc dla Grecji ma stopniowo maleć w ciągu najbliższych miesięcy. Było wiadomo, że wygasanie zainteresowania ze strony UE to tylko kwestia czasu, jednak konsekwencją tego zmniejszenia pomocy może sprawić, że uchodźcy znajdą się w jeszcze bardziej opłakanej sytuacji. Jak dotąd byliśmy świadkami tego, jak uchodźcy zimą zmagali się ze śniegiem, wymagali natychmiastowej pomocy medycznej po ugryzieniu przez szczury i jak ogromne części obozów niszczały przez pogodę lub działania ludzi. Nie jest jasne, jakie są dalsze plany. Jak pisze się w raporcie:

Na okres między 2014 a 2020 UE przeznaczyła dla Grecji ponad 500 milionów euro.
Udostępniono też dodatkowe 362 miliony euro na pomoc w sytuacjach nagłych, z czego mogły korzystać albo bezpośrednio greckie władze, albo organizacje pomocowe i pozarządowe.
Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) otrzymał rekordową sumę 340 milionów euro od UE pomiędzy 2015 a 2016 rokiem.
„Jesteśmy całkowicie gotowi do tego, by stopniowo się wycofywać i zmniejszać nasze zaangażowanie w Grecji, pod warunkiem, że proces ten będzie przeprowadzony odpowiedzialnie”, powiedział jeden z przedstawicieli UNHCR.

Tutaj można przeczytać więcej.

SERBIA/CHORWACJA

Dwa dni temu (13 lipca) nad ranem na tyłach ciężarówki złapano dwóch Pakistańczyków, którzy próbowali przekroczyć granicę z Chorwacją. Chorwaccy policjanci (najpierw było ich dwóch, potem dołączyło kolejnych trzech) wyrzucili ich z pojazdu i bezlitośnie pobili jednego z nich — w wyniku czego ma on poważne obrażenia ust. Mężczyznom powiedziano: „Wracajcie do Serbii!” Dziękujemy grupie Rigardu za sprawozdanie z wydarzenia.

Mężczyzna pobity przez chorwacką policję.

Grupa Causascomuns współpracuje z No Name Kitchen w rozdawaniu posiłków na granicy serbsko-chorwackiej. Zapewniają śniadania i jeszcze jeden codzienny posiłek dla około 150 osób. Jeśli chcesz wesprzeć ich działania, przejdź tu.

Źródło zdjęcia: Causascomuns

HISZPANIA

W całej Hiszpanii odbywały się dziś protesty przeciwko unijnej kontroli granic. To zdjęcie z Melili.

Źródło zdjęcia: Enough is Enough

FRANCJA

Jak można dowiedzieć się z posta Refugee First Aid & Support Team, zarówno w Dunkierce, jak i w Calais bardzo potrzebne jest wsparcie, choć Dunkierka jest pod tym względem nieco bardziej zaniedbana. Wszędzie jest coraz więcej kobiet i dzieci.

Źródło zdjęcia: Hassan Khalid Chaudhry

Centrum Uchodźczyń próbuje zebrać pieniądze na pojazd, który pozwoli zwiększyć jego mobilność w tej wciąż zmieniającej się i pogarszającej sytuacji. Jeśli chcesz przekazać pieniądze, kliknij ten link. Oto opublikowane przez grupę aktualności z 28 czerwca:

Po upływie trzech miesięcy od zamknięcia obozu w Dunkierce w okolicznych lasach i na łąkach mieszka bez żadnego schronienia około trzystu mężczyzn, kobiet i dzieci. Nie ma bieżącej wody, toalet, możliwości gotowania, ogrzewania czy mycia się.
Domy tych ludzi znajdują się za krzakami. Niektórzy mają namioty, inni koce — jak na razie, bo w każdej chwili służby mogą rozbić obozowisko, konfiskując koce i schronienia. W przeszłości dochodziło do tego wielokrotnie.

DANIA

W niedzielę w Danii dano dowód niezachwianej solidarności, wiele osób zaprotestowało bowiem przeciwko deportacji dwudziestoletniego uchodźcy. Protest spotkał się z krytyką skrajnie prawicowej partii (Danskt Folkeparti) — jeden z jej przedstawicieli stwierdził, że protesty przeciw deportacjom powinny być zakazane. Organizatorzy jednak mają inną wersję wydarzeń — mówią, że po prostu rozmawiali z innymi obywatelami na lotnisku, opowiadając im o tej niesprawiedliwości — a coś takiego na pewno nie jest zakazane.

Przy stanowisku odprawy dla odpowiednich lotów Turkish Airlines przyjaciele Rohulli przekazywali informację pasażerom, którzy potencjalnie mogli znaleźć się w tym samym samolocie, co deportowany.
Zachęcali ich także do tego, by nagrywali tę deportację, szczególnie gdyby policja podczas lotu robiła cokolwiek Rohulli. Jeden z podróżujących, turecki profesor, obiecał, że skontaktuje się z pilotem i powie, że nie chce lecieć razem z kimś, kogo siłą deportuje się z kraju. Jeden z pasażerów odmawiał zapięcia pasów tak długo, jak Rohulla był na pokładzie.

Więcej (po duńsku) można przeczytać tutaj.


Dążymy do rzetelności w przekazywaniu informacji, opieramy się na współpracy i doceniamy wszelkie informacje zwrotne.
Prosimy o przesyłanie nam Waszych uwag, korekt i innych ważnych wiadomości na adres: areyousyrious@gmail.com lub skontaktowanie się z nami na Facebooku.

____________________________________________

Pracę nad tłumaczeniami koordynuje inicjatywa „Witajcie w Krakowie”. Jeśli i Ty chcesz dołączyć do naszego sztabu tłumaczy i korektorów bądź włączyć się w inne nasze działania, skontaktuj się z nami!

FB: https://www.facebook.com/WelcomeKrakow/

e-mail: welcometokrakow@riseup.net

One clap, two clap, three clap, forty?

By clapping more or less, you can signal to us which stories really stand out.