PRZEGLĄD DNIA AYS, 29.03.2017: 380 000 uchodźców w Libii według danych z lutego

Kolejna tragedia na Morzu Śródziemnym / UNHCR namieszało z umowami mieszkaniowymi w Grecji / Kolejne osoby docierają na greckie wyspy, podczas gdy napięcie rośnie / Nieletni zatrzymani na granicy włosko-francuskiej/ Sprzeciw wobec deportacji w Paryżu

Tłumaczenie tekstu opublikowanego przez grupę „Are You Syrious?”, tekst oryginalny: https://medium.com/@AreYouSyrious/ays-daily-digest-29-03-17-estimated-380-000-refugees-in-libya-in-february-615289a1c528

Uchodźcy po dotarciu do Lesbos. Zdjęcie: Legis

Temat dnia

W ubiegłym roku liczba uchodźców przybywających z Libii do Włoch była rekordowa. Z tego powodu w Libii zaczęto przeprowadzać coraz więcej badań, które miały określić, ile uchodźców zamierza dotrzeć do Europy. The Displacement Tracking Matrix (DTM [matryca śledząca przemieszczenia]) dla Libii to narzędzie mierzenia przepływu ludności używane od początku 2016 roku w celu zbierania danych o migracji. Dane zbierane są przy pomocy codziennych pomiarów w tak zwanych punktach Flow Monitoring Points (FMPs [punkty monitorowania przepływu]) oraz przeprowadzania ankiety wśród przemieszczających się osób. Według IOM dane zebrane w czasie badań są zestawiane z kluczowymi informatorami oraz sprawdzane przez specjalistów z DTM.

Między styczniem a kwietniem 2016 roku DTM rozszerzyło badania, by objąć nimi wszystkie obszary i utworzyć szeroką bazę na terenie całego kraju do końca maja.

Jak widać na wykresie, liczba uchodźców oczekujących na przedostanie się przez Morze Śródziemne do Włoch wzrosła znacząco mniej więcej od sierpnia i nieco zmalała pod koniec roku. Dane te pokrywają się z danymi o faktycznej liczbie uchodźców przybyłych do Włoch w ciągu roku.

Porównując te dwa wykresy, można łatwo zauważyć, że duża liczba osób przekraczających między wrześniem a grudniem granicę spowodowała zmniejszenie liczby osób oczekujących po stronie libijskiej, nie można jednak wykluczyć, że napływ osób do Libii mógł po prostu niezależnie zmniejszyć się w tym okresie.

W 2017 roku DTM zaktualizowało metodologię zbierania danych w punktach Flow Monitoring Points, by zebrać więcej szczegółów na temat kluczowych miejsc wejściowych, wyjściowych i tranzytowych w Libii. Dzięki temu dane zbierane są w najważniejszych punktach, w których gromadzą się uchodźcy.

Raport stworzony w oparciu o 595 szacunków przeprowadzonych między 15 grudnia 2016 roku a 15 lutego 2017 zawieraja dość niepokojące dane dotyczące liczby uchodźców zamierzających obecnie dotrzeć do Europy.

W Libii może być około 380 000 uchodźców żyjących w bardzo złych warunkach, czekających na szansę, by dostać się do Włoch. Większość z nich to dorośli mężczyźni (97%). Szacuje się, że 3% to nieletni, 60% podróżuje samotnie. Badanie wskazuje też, że większość z nich (40%) znajdowało się w tym samym miejscu przez więcej niż 6 miesięcy, a jedynie 19% przebywa tam przez mniej niż 2 tygodnie. Są to głównie osoby z Nigerii, Egiptu i Ghany.

Morze Śródziemne

Prawdopodobnie wydarzyła się niestety kolejna tragedia po tym, jak niedaleko libijskiego wybrzeża wywróciła się łódka. Hiszpański statek wojskowy, biorący udział w unijnej „Operation Sophia” mającej powstrzymać przemytników, uratował 16-letniego chłopca z Gambii. Była to jedyna osoba, która przeżyła katastrofę. Prawdopodobnie około 146 osób zaginęło. Jak powiedział członkowi UNHCR gambijski chłopiec, łódka wyruszyła w niedzielę lub poniedziałek z Sabraty w zachodniej Libii, na pokładzie było pięcioro dzieci i kilka kobiet w ciąży. Według uratowanego większość pasażerów pochodziło z Nigerii, Mali i Gambii.

Poprzedniej nocy została znaleziona kolejna łódź, tym razem w szczęśliwszych okolicznościach. Organizacja Proactiva Open Arms zauważyła łódź z około 400 uchodźcami około 4:30 i zdołała zapewnić im wszystkim bezpieczeństwo.

Zdjęcie: PROACTIVA OPEN ARMS

Grupa ratownicza Sea-Watch poszukuje tłumaczy języka arabskiego. Wymagana jest bardzo dobra znajomość języka angielskiego lub niemieckiego i ważny paszport, który pozwoli na podróże w strefie Schengen 3 razy w tygodniu. Kontakt e-mail: sandra@sea-watch.org.

Grecja

W środę w nocy otrzymaliśmy od wolontariuszy niepokojące informacje dotyczące kwestii mieszkaniowej w północno-zachodniej Grecji.

Według doniesień przedstawiciele UNHCR w północno-zachodniej Grecji niszczą obecnie istniejące umowy mieszkaniowe i wysyłają ludzi do niewyremontowanych lokali.

Podczas przygotowań do zimy pod koniec 2016 roku osoby poszukujące azylu wymagające szczególnej pomocy, m.in. samotne matki z dziećmi z północno-zachodniego regionu Epir, np. z Katsikas i Filippiady, zostały przeniesione z zamarzających namiotów i kontenerów do hoteli w mieście Ioannina. Odpowiedzialne za to biuro UNHCR podpisało kontrakty z właścicielami hoteli i mniejszymi organizacjami pozarządowymi, by zapewnić ludziom codzienne wsparcie. UNHCR obiecało, że uchodźcy mogą zostać w hotelach do końca grudnia 2017 roku. Jednak tydzień temu pracownicy UNHCR ogłosili podczas spotkania, że program mieszkaniowy zostanie natychmiastowo zakończony, a uchodźcy zostaną przetransportowani do innych lokali w pobliżu Aten do dnia 31 marca (piątek). Pierwsza grupa 47 osób przybyła do Kamena Vourla, niedaleko miasta Lamia, w środę, zastając budynek w bardzo złych warunkach, z wodą ściekającą po ścianach. Ludzie odmówili wyjścia i spali w busie. Inni, nadal przebywający w mieście Ioannina, poprosili pracowników UNHCR o rozmowę, ale otrzymali odpowiedź: „albo wszyscy przeniesiecie się do nowego miejsca (w którym panują obrzydliwe warunki) albo będziecie musieli wynieść się na ulice Ioanniny”. Właściciele hoteli Egnatia, Lakkas i Amfithea w Ioanninie oraz współpracujące organizacje Solidarity Now i Habibi Works są bardzo zaskoczeni tą nagłą sytuacją. Hotele zaczęły już przygotowywać pokoje zgodnie z umową i nie mają pojęcia, co teraz zrobić. Właściciele zaproponowali nawet, że zgodzą się na połowę uzgodnionej ceny, by utrzymać umowę. Jeden z pracowników UNHCR odpowiedział: „Najlepsze co możemy zrobić, to ponownie zakwaterować ludzi od następnego października”.

Dziś był kolejny pracowity dzień na wybrzeżu Grecji, gdy do Lesbos i Chios przybyły dziesiątki nowych uchodźców.

Lesbos

ERCI donosi, że dzisiaj wczesnym rankiem na wybrzeże Lesbos przybyła tratwa z 46 uchodźcami na pokładzie. Wśród przybyłych znajdowało się dwoje dzieci i osiem kobiet. Przybyłym zapewniono pomoc, tłumaczy i opiekę medyczną. Prawie wszyscy, oprócz jednej z kobiet, która skręciła kostkę, byli w dobrej kondycji. Przybyli pochodzą z bardzo różnych miejsc, jak podają ostatnie raporty, pojawiły się osoby z Kamerunu, Kongo, Erytrei, Egiptu, Syrii, Iraku, Afganistanu i Iranu.

Zdjęcie: ERCI — Emergency Response Centre International
Zdjęcie: ERCI — Emergency Response Centre International

Wesprzyj działalność ERCI pod tym linkiem lub skontaktuj się z nimi bezpośrednio tutaj

Chios

Na swoim profilu na Facebooku Pothiti Kitromilidi opisuje przybycie łodzi przewożącej 67 uchodźców, w tym 25 mężczyzn, 14 kobiet i 28 dzieci, którzy otrzymali od wolontariuszy CESRT jedzenie, wodę, ubrania, nowe buty, a nawet zabawki.

Choć przeprowadza się transfery na kontynent, to ponieważ na wyspy ciągle przybywa wiele nowych osób, na Lesbos, zgodnie z oficjalnymi statystykami z 28 marca, wciąż znajdują się 4584 osoby. Na Chios liczba przybywających wciąż rośnie, włączając liczne przybycia, które miały miejsce w ciągu ostatniego miesiąca, ostatnie oficjalne dane podają liczbę 3575 osób. Zgodnie z danymi rządowymi, na Samos znajdują się 1983 osoby, na Leros 920, a Kos stał się domem dla 2397 uchodźców.

W dniu dzisiejszym również centra detencyjne na Lesbos, Chios i Samos podały informację o nalocie policyjnym i 16 aresztowaniach związanych z posiadaniem narkotyków i broni, które miały miejsce podczas dwudniowej operacji policyjnej mającej na celu zapobieganie przemocy w hotspotach.

Napięcia wewnątrz niehumanitarnych ośrodków przetrzymywania uchodźców osiągnęły już i tak wysoki poziom, a wzrósł on jeszcze ostatnio w wyniku działań służb obozowych. Ekathimerini donosi, że załoga żąda przedłużenia kontraktów, które wygasną w następnym miesiącu, w związku z czym 162 pracowników protestowało dzisiaj przed obozem Moria.

Gubernator regionalny na Samos powiedział dziś, że jeśli pracownicy porzucą swoją pracę, to powstanie kolejne źródło problemów, przynaglił zatem rząd do szybkiego działania.

Kontynent

Od kwietnia na terenie Salonik zacznie się nowy projekt, w związku z czym poszukiwani są wolontariusze, a także wszelka pomoc.

Projekt „Hope” polega na prowadzeniu centrum kultury znajdującego się w Salonikach, które, wykorzystując edukację nieformalną i kreatywną, jak również przygotowany z myślą o osobach młodych i dorosłych program integracji „Life Skills”, pomaga rozszerzać wiedzę przesiedlonych dzieci i dorosłych w zakresie matematyki, nauk ścisłych, angielskiego, sztuki i ćwiczeń fizycznych.
Eleonor Yankah i Tania De Sousa były razem wolontariuszkami w Grecji, gdzie przez ostatnie 13 miesięcy zajmowały się koordynacją działań, poszukiwaniem środków finansowych i rozdzielaniem tych środków. Pomysł na projekt „Hope” narodził się podczas wielu rozmów z ludźmi, których w tym czasie spotkały. Choć jego realizacja stała się możliwa dzięki Eleonor Yankah i Tanii De Sousa, centrum będzie prowadzone wyłącznie przez społeczność uchodźców, niezależnie od tego, czy będą to prace budowlane, prowadzenie warsztatów gotowania, nauczanie dzieci i/lub dorosłych, nadzór i utrzymywanie ośrodka czy też pomoc w pracach administracyjnych. Projekt „Hope” zakłada, że takie działania mają kluczowe znaczenie dla umożliwienia swobodnej aktywności i przyczyniają się do tworzenia społeczności w obrębie centrum „Hope”, a także własny rozwój uczestników i ich integrację społeczną.
Centrum „Hope” zostanie otwarte dla społeczności uchodźców w poniedziałek, 3 kwietnia 2017. Jeśli masz konkretne umiejętności, których chciałbyś nauczyć lub jesteś zainteresowany wolontariatem i/lub uczestnictwem w projekcie, wyślij e-mail na adres: contact@hopeproject.net lub odwiedź stronę „Hope” na Facebooku.

Możesz również wesprzeć pracę centrum finansowo, ofiarowując tyle, na ile możesz sobie pozwolić.

Serbia

Granice

Wolontariusze donoszą, że w Adaševci znajduje się wciąż około 1100 osób, a w Principovac — 320. Ludzie przemieszczają się zasadniczo dniem i nocą, jeśli tylko pogoda jest dobra, a połowa samotnych mężczyzn próbuje nielegalnie przekroczyć granicę. Rodziny zazwyczaj oczekują na przekroczenie granicy węgierskiej zgodnie z otrzymanym numerem w kolejce.

Belgrad

MSF (Lekarze bez granic) informuje, że jutro, 30 marca, a także prawdopodobnie pojutrze od 8:00 do 17:30 zostanie przeprowadzona ogólna kontrola ludności w barakach w Belgradzie pod kątem zachorowań na świerzb i wszawicę. Badanie i leczenie odbędzie się w małych grupach, zabieranych po kolei pokojami. Badanie potrwa około 10–15 min w przypadku braku świerzbu, natomiast dłużej dla tych, którzy potrzebują udać się pod prysznic do Miksalište. Wszyscy leczeni otrzymają czyste ubrania (bez kurtek) oraz, w zamian za oddanie kompletu starych, dwa koce zabezpieczone środkami przeciwświerzbowymi, co pomoże uniknąć nawrotu choroby.

Osoby wymagające leczenia poza barakami otrzymają czerwone opaski identyfikacyjne.

Wszystkim osobom zostaną zabrane do prania stare ubrania, które następnie będą im zwrócone. W celu identyfikacji odzieży ubraniom nada się specjalne numery. Własność zostanie zwrócona mniej więcej po 5–7 dniach. Osoby mieszkające w budynkach za namiotami MSF nie będą w tym okresie badane, zostaną przebadane osobno, w kolejnym wyznaczonym terminie po zakończeniu badania największej grupy. Badane będą TYLKO grupy zabrane przez personel MSF bezpośrednio z pokoju. Nie jest możliwe zgłoszenie się do kontroli samemu. Osób próbujących tak uczynić nie będzie się dopuszczać do namiotów MSF.

MSF poszukuje wolontariuszy do pomocy w przeprowadzeniu akcji, szczególnie do zbierania starych koców.

Włochy

Na granicy włosko-francuskiej w ciągu ostatnich kilku dni miały miejsce naloty policyjne, a w chwili obecnej raporty z miejsca akcji donoszą odbijaniu nieletnich tam i z powrotem niczym piłeczek ping-pongowych przez władze obu państw.

Według raportów podczas ostatnich kontroli policyjnych były zatrzymywane nawet osoby 13- i 16-letnie, które pomimo młodego wieku nie mogły znaleźć zakwaterowania i były zmuszone do spania na ulicy przez 4 dni. W niektórych miejscach nieumundurowani policjanci zabierali ich z powrotem i odsyłali do francuskiej policji. Ostatecznie zatrzymani zostali odesłani pociągiem ponownie na stronę włoską.

Dzieci zrobiły zdjęcia dokumentów z datami urodzenia, jasno pokazujących, że są niepełnoletnie.

Zdjęcie: Alharaz
Zdjęcie: Alharaz
Zdjęcie: Alharaz

Francja

L’Auberge des Migrants wydało oświadczenie dotyczące sytuacji w Calais, a także o tym, jak aktualnie wygląda sytuacja zarówno wśród uchodźców, jak i wolontariuszy. Wydaje się, że niewiele się zmieniło od ostatnich wydarzeń po zakazie udzielania pomocy i odwołaniu tej decyzji przez sąd. Urzędnicy szukają sposobów na obejście prawa i zablokowanie możliwości udzielania pomocy, nadużywając władzy w celu szykanowania bezbronnych.

Można by oczekiwać, że Calais respektuje swoje własne prawa i międzynarodowe porozumienia dotyczące ochrony uchodźców. Nie, w Calais nie istnieje system recepcyjny, policja aresztuje i zatrzymuje nawet nieletnich, nawet rodziny. W centrum detencyjnym Coquille rozdziela się nawet dzieci i matki, mężów i żony. Ludzie są aresztowani na ulicach z powodu dyskryminacji rasowej. Każdej nocy słyszymy o kilku przypadkach przemocy policji. Można by oczekiwać, że władze pozwolą organizacjom, takim jak l’Auberge, pomagać uchodźcom na ulicach poprzez rozdawanie żywności, śpiworów, ubrań, informowanie ich o przysługującym im prawach i zgłaszanie nieletnich… Nie, wprowadzono zasady uniemożliwiające nam działanie i teraz, kiedy sąd je uchylił, wymyślono nowe zasady, aby przeszkadzać NGO-som. Burmistrzyni i prefektura wysłali kontrolerów, aby zmusić L’Auberge i RCK, które przygotowują posiłki, do przestrzegania regulacji obowiązujących w restauracjach i stołówkach, co oznaczałoby ogromne inwestycje. Wrócimy do tego tematu”.

Paryż

W stolicy 31 marca odbędzie się kolejna demonstracja przeciwko deportacji do Sudanu osób ubiegających się o azyl. Szczegóły dotyczące wydarzenia i miejsca można znaleźć tutaj

____________________________________________

Pracę nad tłumaczeniami koordynuje inicjatywa „Witajcie w Krakowie”. Jeśli i Ty chcesz dołączyć do naszego sztabu tłumaczy bądź włączyć się w inne nasze działania, skontaktuj się z nami!

FB: https://www.facebook.com/WelcomeKrakow/

e-mail: welcometokrakow@riseup.net

Like what you read? Give Witajcie w Europie a round of applause.

From a quick cheer to a standing ovation, clap to show how much you enjoyed this story.