girls just wanna have fun

Możecie wyzywać mnie od lewaków, chociaż żadna to dla mnie obraza. Zresztą daleko mi do lewicy- tak daleko, jak polskim nacjonalistom do partiotyzmu. Jestem zdecydowanym, ugruntowanym centro-prawicowcem. I liberałem. Stuprocentowym. Krzyczcie mi w twarz, jak bardzo mnie nienawidzicie za lewackie poglądy, a ja wam wykrzyczę czym różni się lewica od liberalizmu i wytłumaczę, że tak na prawdę to macie na myśli to drugie.

O tym może innym razem. Dziś nie mam siły uskuteczniać tłumaczeń “dlaczego podstawowe prawa nie mogą być odbierane lub nadawane przez pryzmat sztucznych kryteriów”. Tak. Kryterium koloru skóry czy orientacji seksualnej jest tak samo sztucznym i niedorzecznym kryterium jak kryterium wzrostu lub wagi. Skoro osoby homoseksualne nie mogą zawierać formalnych związków to równie dobrze możemy pozbawić tego prawa każdego poniżej 173 centymetrów zwrostu. 
Wrócimy do tego tematu.

Jestem za liberalizacją wielu praw w Polsce. Marzy mi się kraj równością i akceptacją płynący. Kraj, w którym za rozmowę po niemiecku nie obrywa się po mordzie od ONRu. Kraj, w którym orientacja seksualna nie jest powodem do szykanowania w miejscu pracy. Kraj, w którym każdy może decydować o swoim życiu (tak, jestem za legalizacją eutanazji), o swoich związkach i realcjach. Kraj, którym nie rządzą ludzie nawołujący do nienawiści.

A co mam? Mam kraj, w którym nie mam nawet wpływu na własne ciało. 
Odkąd tylko wykreowały się we mnie poglądy, jestem za pełną legalizacją aborcji w każdym przypadku. Niezależnie czy jest to ciąża z gwałtu czy zwykłe widzimisię kobiety, która dziecka zwyczajnie rodzić i posiadać nie chce. 
Nie idę w poniedziałek do pracy. 
Tak jak i pozostała damska część ekipy z mojej knajpy. Czyli, luźno licząc, 95% załogi tego okrętu. 
I Was, rozsądnie myślące, świadome siebie i swojego ciała dziewczyny też do tego zachęcam. Ten strajk nie zrewolucjonizuje świata, nie powstrzyma rządu ani nawet nie zatrzęsie znacząco porządkiem dnia. 
Ale będzie niesamowicie symboliczny. Nie idzicie do szkoły, nie idźcie do pracy, nie wstawiajcie prania i nie róbcie zakupów.
Następny strajk nie będzie już tak łatwy i bezpieczny.