Nie samymi serialami się żyje…

Nie mogę tego więcej ukrywać… coraz bardziej lubię seriale. Szkoda, że nie mam czasu na ciągłe oglądanie TV… choć właściwie to dobrze, że nie mam na to czasu ;).

Dziś nie oglądam już prawie wcale „normalnej telewizji”. Żyłem sobie spokojnie bez żadnego dekodera przez ostatnie (przynajmniej) 10 lat, nie mialem żadnej kablówki ani niczego podobnego, a TV oglądałem jak pojechałem do rodziców, albo akurat byłem u znajomych i oni mieli — kto w PL nie ma TV ręka w górę!.

Dobrze mi się żyło bez TV za to z szybkim łączem — ponad 100mb/s w obecnych czasach to dla mnie minimum. W tym momencie mam nawet sporo ponad 100mb/s i czuję się z tym dobrze. Dlaczego potrzebuję takich prędkości?

Po pierwsze, moja praca wymaga płynnego i szybkiego internetu do ściągania danych i wysyłania — często pracuję w domu. Ostatnio doszedł jeszcze serwer NAS, który ma ułatwić mi wykonywanie pewnych zadań i dostęp do danych bez konieczności poruszania się wszędzie z dyskiem przenośnym.

Po drugie, rozrywka. Korzystam z Nvidia Shield 2017 — jest to maszynka która umożliwia granie w systemie stream, czyli bez konieczności posiadania fizycznej gry, ale dostęp do niej w czasie rzeczywistym na serwerach Nvidia. Powiem, że sprawdza się to całkiem dobrze i dla mnie jako „świątecznego gracza” w zupełności wystarcza — nie jest doskonały, ale daje radę.

Po trzecie — seriale i filmy. Netflix i Showmax — aktualnie posiadam te dwa serwisy i to właśnie przez nie — umyślnie nie napisałem, że dzięki nim — powróciłem do oglądania TV — choć nie jest to konwencjonalna TV. Nadrabiania luki w filmach i serialach, które powstały przez te 10 lat „niemienia TV”. Cholerny zjadacz czasu… Ale seriale: „House of cards” czy „Billion” OMG. Mógłbym wymieniać i wymieniać — nawet nowa „Ania z Zielonego Wzgórza” by Netflix to majstersztyk ;). Dziś Netflix ogłosił, że zabierają się za realizację „Widzmina” i już nie mogę się doczekać efektów!

Niestety zmieniając prędkość internetu dałem się namówić na dekoder. Dostałem z firmy UPC Horizon’a. Pomyślałem, fajnie, jest możliwość nagrywania programów, jest parę ciekawych kanałów, oglądanie (niektórych) programów do 7 dni wstecz — w wersji podstawowej — coś może w końcu ciekawego.

Niestety przerosło mnie to „oglądanie” konwencjonalnej TV. Już śpieszę z wyjaśnieniem dlaczego tak się stało.

Pomimo tego, że może i jest parę ciekawych opcji ażeby zmarnować trochę czasu, ale selekcja odpowiednich programów, seriali i filmów dostępnych w pakiecie i to że czasem trzeba na nie poczekać to niestety trochę poprzednia epoka. Jednak nie to jest najgorsze — oczywiście nie wspominając o tym, że przed TV się marnuje czas, nie odpoczywa i odmóżdża — najgorsze są reklamy!

Nie da się normalnie oglądać tego co się tam dzieje — 15 minut programu — 15 minut reklam — 15 minut programu — 15 minut reklam…. do tego jeszcze reklamy powtarzają się 2 razy podczas jednego spotu — kompletna psychoza!

Wiecie dlaczego ludzie lubią Netflix’a czy Showmaxa? Chyba napisałem to już powyżej… ale powtórzę. Ludzie uwielbiają video na żądanie ponieważ: nie ma reklam, można sobie wybrać co i kiedy chce się oglądać, można zatrzymać i przewinąć i jeszcze raz, NIE MA REKLAM!

Także dzięki wielkie UPC, cieszę się, że umowa tylko na 6 miesięcy — po upływie 5 idę wypowiedzieć umowę — za TV — a po upływie 6 miesięcy idę odnieść pudło Horizon do punktu obsługi klienta i zostaje tylko z internetem i nigdy więcej już nie zapłacę dodatkowo, ani nie dam się namówić na żaden dekoder… chyba, że będzie tam przynajmniej możliwość wyłączenia reklam.

Miało być ponad 100 słów… a jest blisko 570!

Like what you read? Give @Pav a round of applause.

From a quick cheer to a standing ovation, clap to show how much you enjoyed this story.