Employer branding, czyli kobiety na froncie

Tomasz Chojnacki
Nov 4 · 2 min read

Panowie! Zauważyliście, że większość załogi w dziale HR to kobiety?
Gdy na rynku pracy trwa wojna o pracownika, to panie idą na pierwszy ogień…

Według niektórych źródeł płeć żeńska stanowi nawet 90% branży rekrutacyjnej (najlepiej widać to na konferencjach HR/EB). Jest wiele przyczyn i głównie chodzi o umiejętności miękkie, jak inteligencja emocjonalna czy empatia. Ale dziś rekrutacja toczy się na polu bitwy i orężem jest właśnie employer branding. A to nie jest tylko broń kobieca, zwłaszcza gdy chodzi o rywalizację, gdzie nie ma miękkiej gry, niezbędny jest pierwiastek męski.

Oczywiście mogliście się nie zorientować, jak poważna jest sytuacja. Z perspektywy biznesu, marketingu, strategii, kreacji… zdominowanych przez mężczyzn, HR to dział postrzegany jako mniej ważny. Umiejscowiony w organizacji bliżej końca łańcucha, którego często nie dostrzegacie, patrząc z tak zwanego frontu walki o klienta. Problem w tym, że właśnie tam ulokowany jest cały employer branding, który jest kluczowy dla marki. Ignorowanie tego faktu to błąd, który może być niezwykle kosztowny dla firmy. Powtórzę jeszcze raz słowa Richarda Bransona: „Klienci nie są najważniejsi. Pracownicy są najważniejsi. Jeśli zadbasz o swoich pracowników, oni zatroszczą się o klientów”, czyli mówiąc językiem marketingowym: mamy najlepszy produkt/usługę, bo mamy najlepszych ludzi. A nie odwrotnie. Więc to w HR jest prawdziwy front i tu się zaczyna walka o klienta!

Tylko jak, kim i z kim zawalczyć o najlepszych ludzi? Czasy są wyjątkowo trudne: niż demograficzny, emigracja, nadrobocie, czyli rynek pracownika, który odwrócił reguły gry. Wszyscy najlepsi, dobrzy, średni, a nawet mierni mają już pracę (szacuje się, że około 80% siły roboczej ma zatrudnienie i nie szuka aktywnie pracy). Jeśli nie są zatrudnieni
u nas, pracują u konkurencji. To z nimi walczymy też o nowe talenty i utrzymanie obecnych pracowników. Armia przeciwko armii, a wróg nie śpi.

Choć trzeba przyznać, że dziewczyny, zostawione same, dzielnie sobie radziły. Jednak nadszedł czas, żebyśmy stanęli do walki razem z nimi, ramię w ramię, jak jeden mąż. Pora połączyć siły biznesu, marketingu, strategii, kreacji… i HR. Przegrupować jednostki, stworzyć w firmie grupę employer brandingową (tak jak to już robi na przykład Aviva)… i przejść do ofensywy w walce o kandydata!

Pamiętacie Asa z „Hydrozagadki”? To przypominam: „Kobieta zawsze narażona jest na niebezpieczeństwo. Obowiązkiem mężczyzny jest bronić kobiety i odwrotnie — otaczać ją opieką!” :D

Do boju!

Welcome to a place where words matter. On Medium, smart voices and original ideas take center stage - with no ads in sight. Watch
Follow all the topics you care about, and we’ll deliver the best stories for you to your homepage and inbox. Explore
Get unlimited access to the best stories on Medium — and support writers while you’re at it. Just $5/month. Upgrade