Przeraża mnie świat

To już się chyba robi nudne, jakieś takie dziwnie tandetne, że co włączam wiadomości, czy neta, czy gazetę na stacji przeglądam, to wszędzie piszą o jedynym. Zamach. Bomba tu i tam. Wysadzenie, podpalenie, samobójstwo. Terroryzm. Zło.

Nie pamiętam, czy kiedykolwiek byłem tak przerażony jak obecnie.

Jak byłem mały, to mnie rodzice puszczali, gdzie popadnie, bez telefonu i terminu, ale lekkimi obawami w głowie. My, beztroscy, młodzi, rozbijaliśmy nasze rowery o kolejne krawężniki i zdzieraliśmy łokcie naśladując Tony’ego Hawka. Dzisiaj nie wiem czy puściłbym tak swoje dziecko, którego jeszcze oczywiście nie mam.

Przeraża mnie świat, przeraża mnie to, co podają nam media. Ilość negatywnych informacji, kolejnych tragedii, ofiar jest nie do zrozumienia przez osobę jak ja — zwykłego, młodego kolesia, który powinien reprezentować Pokolenie Ikea, a nie zamartwiać się takimi rzeczami. A co mają powiedzieć nasi rodzice czy dziadkowie, którzy nie rozumieją dzisiejszego świata jeszcze bardziej? A co mają powiedzieć nasze dzieci, którym będziemy tłumaczyć to wszystko, które będą poznawać świat?

Piszę to i naprawdę się boję. Boję się kliknąć w kolejny link, portal, wiadomość. Licznik niebezpiecznie przyspieszył.