1928: “Poznański krwawo obniża zarobki”

“Poznański krwawo obniża zarobki” — alarmuje tygodnik Łodzianin z 15 lipca 1928 roku: “Zamiast podwyżki — niższe płace. Szarżowała konna i piesza policja. Tak wygląda sanacyjna «jedność narodowa»”.

Fabryka Poznańskiego stale jest terenem zatargów pomiędzy robotnikami a pracodawcami, którzy zawsze sobie, przy pomocy usłużliwych dyrektorów, wynajdują jakąś rzekomo naukową reorganizację pracy — która polega wyłącznie albo na obniżeniu głodowych zarobków lub też na powiększeniu nadmiernej pracy, czego siła ludzka wytrzymać nie może. Były przecież wypadki, że kobiety robotnice mdlały przy warsztatach ze względu na przeciążenie pracą, po powiększeniu ilości warsztatów do obsługi.
Ostatnio «reorganizacja pracy» (czytaj: obcinanie głodowych zarobków) dosięgła robotników przędzalni, przy czym w czwartek z tego powodu doszło do strajku i niestety do przelewu krwi.
Mianowicie okazało się, że dowcipna firma nie tylko zwiększyła pracę, lecz i jednocześnie obniżyła cennik zarobkowy (wbrew uzyskanej ostatnio podwyżce) i okazało się, że wypłata zarobków przy większej pracy była niższa.
W czwartek w godzinach popołudniowych policja konna i piesza tak dzielnie interweniowała, będąc zawezwana przez dyrekcję fabryki, że aż są ranni, którym udzielały pomocy dwie karetki pogotowia. A «sanacja» głosi w dalszym ciągu hasło «solidaryzmu społecznego», który polega na tym, że robotnik powinien pozwalać się obdzierać i katować.

Źródło: Łodzianin, 14 lipca 1928, nr 29 (665), s. 1.

One clap, two clap, three clap, forty?

By clapping more or less, you can signal to us which stories really stand out.