Dziwne dni

Dawniej było dziwnie. Nienormalnie. Teraz jest dzwniej. I nienormalniej. Będę o tym pisał. Anonimowo, dla zdrowia psychicznego i odreagowania.

Nie dowiecie się kim jestem. Nie będziecie wiedzieć nic, poza tym co sam o sobie powiem.

Nie będę miał oporów, żeby nazywać rzeczy po imieniu. I będę je nazywał tak, jak na to zasługują. Zjawiska i zachowania. I ludzi też. Bo mogę i uważam, że to słuszne. Bo trzeba zebrać myśli i wyrzucić je z siebie tak jak są, by pozostać w zgodzie z samym sobą. O tym co mądre i głupie. Co kocham i czego nienawidzę. O tym co już było i o tym co jeszcze będzie, bo nihil novi sub sole.

One clap, two clap, three clap, forty?

By clapping more or less, you can signal to us which stories really stand out.