(nie)bezpieczny Fanpage

Fanpage firmowy to już standard. Szał „muszę to mieć” dopadł nawet branżę funeralną, która cieszy się małą popularnością, aczkolwiek posiada swoich żywych fanów, których raczy promocjami na „dębowe”, kwiaty lub publikując nekrologii.

Praktycznie rzecz biorąc nie ma w tym nic dziwnego, skoro w pewnym okresie czasu nieposiadania konta lub fanpage’a było w pewnych kręgach jawnym wykluczeniem z życia „społecznego” lub biznesowego. Obecnie podejście do zakładania fanpage’y jest dość racjonalne, jednakże ich ilość generuje pewne zagrożenie. Jakie? Zaczniemy od początku.

PRYWATNY PROFIL

Praktycznie każdy z nas posiada swój własny profil na Facebooku, o którego dba w większym lub mniejszym stopniu. Staramy się być wiarygodni, więc uzupełniamy większość danych takich jak: edukacja, miejsce zamieszkania, relacje.

Prywatny profil — fake

W odróżnieniu od „realnych” dane są skąpe i ograniczają się do kilku punktów lub aktualności, chyba że właściciel takiego profilu faktycznie dba o swoje „alter ego” — praktycznie nie odróżnimy od prawdziwego, jeżeli nie znamy danej osoby. Facebook od jakiegoś czasu ograniczył możliwość powstawania fake’owych profili, pomimo tego jest ich cała masa, z których korzystają firmy i osoby prywatne do różnorakich celów np. komentowania własnych fanpage’y, dissowanie konkurencji / innych użytkowników.

Praca

Większość pracodawców posiada swoje fanpage’e. Im bardziej prestiżowa firma (w naszym przekonaniu), tym chętniej chwalimy się swoim miejscem zatrudnienia. Najczęściej robimy to przez wybór jego fanpage’a jako miejsca aktualnie wykonywanej pracy. W tym momencie pojawia się ważna kwestia: oznaczenie jako pracodawcy nie jest komunikowane właścicielowi fanpage’a, w przeciwieństwie do innych oznaczeń wykonywanych przez @nazwa_strony. W praktyce to oznacza tyle, że możesz wybrać sobie dowolny fanpage największej marki, „zatrudnić się”, podać stanowisko… a znajomi będą gratulować wspaniałej posady. Niestety dotyczy to również fake’owych profili, w których ktoś może wykorzystać Twój fanpage jako podstawę do legitymizacji swojej działalności, która może być moralnie i prawnie wątpliwa.

Case Study

Do jednej z małopolskich firm zgłosiła się kobieta z pytaniem, czy osoba XY pracuje w tym miejscu. Podstawą do wykonania telefonu, była prośba XY o przesłanie swoich intymnych zdjęć, w celu weryfikacji i zaproszenia do sesji fotograficznej z udziałem polskich gwiazd wybiegu.

Co ma to wspólnego z fanpage’em?

W trakcie prowadzenia działań związanych z wyjaśnieniem sprawy i reakcji na sytuację kryzysową ustalono, iż XY kontaktował się przez profil na FB, w którym miał podane jako miejsce zatrudnienia właśnie tą firmę. Ponadto w dalszej komunikacji XY powoływał się wielokrotnie na realizację projektu przez tą firmę, oraz na osoby znane z mediów, których nazwiska miałyby uwiarygodnić cały proceder.

Pewnie pomyślisz, że kontaktująca się nie należała do roztropnych, skoro „wieży komuś z Facebooka”. Niestety często prywatny profil na Facebooku jest brany za pewnik. Moim zdaniem zareagowała prawidłowo — poinformowała przedsiębiorstwo o sytuacji, która mogłaby narazić firmę na straty wizerunkowe i podważyć autorytet wśród obecnych i potencjalnych klientów. W odpowiedzi na zdarzenie firma przygotowała odpowiednie komunikaty na stronę www i do mediów, zgłosiła wskazany profil do FB oraz poinformowała management osób wymienionych w komunikacji z „poszkodowaną” o zaistniałej sytuacji.

Prowadząc fanpage’a znanych firm lub instytucji, nie unikniemy takich jak w/w sytuacja. Jedynie w tym przypadku możemy zabezpieczyć się na taką ewentualność przygotowując scenariusze, związane z potencjalnymi zagrożeniami.