Technologia stała się nową kulturą.
A na świecie jest już przecież ich tak wiele.

W XXI wieku technologia stała się dla nas czymś, od czego nie potrafimy już uciec, bo tak wplotła się do naszego życia.
Czy można powiedzieć, że dzięki technologii pojawiła się nam nowa kultura?
Zakładając, że każda zmiana w społeczeństwie powoduje powstanie nowej kultury lub subkultury, to wprowadzenie technologii też coś takiego spowodowało.
Ale z jakim skutkiem?
Jeśli dziś spotkacie osobę, która nie ma kontaktu z technologią, uznacie ją za osobę, która jest dziwna i wasze postrzeganie jej diametralnie się zmieni. Zmieni się na gorsze, bo nie jest przecież członkiem kultury, która pojawiła się i dziś jest tak wpleciona w nasze życie, że wcale jej nie dostrzegamy, ale ona gdzieś tam jest. I daje o sobie znać.
Patrząc na to w jakim kierunku idzie świat, technologia wcale nie odpuści aby jej korzenie przestały tak bardzo nas związywać ze sobą. Dziś bez technologi nie da się egzystować, bo trzeba adaptować się do otaczającego nas świata. A ona obecnie jest jego najważniejszym elementem.
Jakie zasady ma ta cicha kultura?
Jako takiego dekalogu nie ma, lecz jest kilka dostrzegalnych reguł, których nieświadomie przestrzegamy i kierunkują one nas w stronę tego byśmy byli jej niewolnikami. A przecież jesteśmy wolnymi ludźmi, prawda?
1. Jesteś wszędzie!
Mowa tutaj oczywiście o obecności na każdym możliwym serwisie społecznym, gdzie się tylko da, a twoje życie prywatne musi być odzwierciedlone w Internecie, bez tego nie istniejesz.
2. Cały czas online.
No oczywiście, jesteś cały czas dostępny i marnujesz czas prawdziwego życia na to wirtualne, które musisz co chwila pielęgnować, bo według kultury, której jesteś członkiem ono jest obecnie ważniejsze.
3. Nie wiesz czegoś, twoje zdanie się nie liczy.
Skoro jesteś cały czas podłączony do sieci, która zawiera informację na temat wszystkiego, co jest na około nas, to jak możesz nie wiedzieć wszystkiego, co jest dla ciebie ważne? Gdy inni członkowie twojej grupy dowiedzą się, że brakuje ci tej cennej wiedzy, spadniesz niżej w hierarchii. Ale jakiej? Tej technologicznej, która niestety nie przekłada się na hierarchie społeczne i realny świat.
Co ze starym pokoleniem?
Zwracam na nie szczególnie uwagę z prostego powodu, że jestem osobą, która miała jeszcze dzieciństwo. Ale to takie bez technologi, gdzie człowiek wychodził do świata bawić się z innymi i umiał korzystać z tego, co świat mu oferował. Dzisiejsze dzieciaki, które teraz od najmłodszych lat mają kontakt ze światem technologii, są przesiąknięte tym i przez to tracą jeden z najcenniejszych i najważniejszych dla nich momentów. Mowa oczywiście o dzieciństwie, które skończy się bardzo szybko.
Nie chcę spekulować, ale właśnie dzięki teraz tej kulturze rośnie nam pokolenie osób, które nie będą potrafiły myślec analogowo, a to jest straszne. Większość ludzi obecnie jeśli odetnie się je ich od technologi i osób, które są z nią związane to będą reagować, jak po odstawieniu narkotyku, który sprawia, że dzięki niemu jeszcze są w stanie żyć.
Więc może w tym momencie warto się zastanowić czy ta „kultura technologii” nie jest takim momentem w naszych dziejach, kiedy to stajemy się generacja uzależnionych, bezmózgich zombie chcących tylko i wyłącznie wszystkiego co jest elektroniczne?
Sam osobiście staram się uciekać i odcinać od tej technologi i zasad, które stawia w moim świecie, ale wiem, że jest to bliskie niemożliwości, a ja sam czułbym się jak kulturowy odludek, który nie należy do żadnej kasty współczesnego społeczeństwa.
Oryginalnie ten tekst pojawił się u mnie na blogu: improbite.pl!
Przenoszę go tutaj, bo uważam, że to lepsze miejsce dla tego wpisu, może tutaj się komuś do czegoś przyda.