Kto i jak ma uczyć internetu?
krzysztof mroczko
42

Nie wydaje się Wam, że Rodzice często nie nauczą dzieciaka, bo sami nie wiedzą? Lekcje ‘Internetu’ nie muszą być instrukcją obsługi emaila. Powinny uczyć myślenia i tworzenia treści. Hardware nie musi być drogi, RasberryPi zmieści się w budżecie.

Piszę z doświadczenia, gdyż mam do czynienia z ludźmi, którzy teoretycznie są biegli w obsłudze Smartfona w zakresie korzystania z Internetu, a znajduję wśród nich nawet właścicieli sklepów internetowych, którzy nie wiedzą, że informacja o ich domenie jest jawna dopóki jej nie zastrzegą. Albo, że treści na Facebooku są widoczne tylko dla użytkowników serwisu.

Najprościej by było, gdyby dzieciaki dostawały zadania typu: znajdź jak najwiecej info o [nazwisko osoby prywatnej] plus wskazówki z oczekiwanym minimum info. Wtedy, szukając, zastanowią się ile info o sobie samych pozostawiły w sieci plus na bank zaangażują rodziców.

Oczywiście przykład jest uproszczony, chodzi o ideę.