Prezydent RP ma głęboko w dupie Naród
Moim zdaniem o sprawie Trybunału Konstytucyjnego
Jeśli Prezydent RP podpisze ustawę, która jest niezgodna z Konstytucją, to zalegalizuje coś, co jest z zasady nieprawe, prawda?
Jeśli Prezydent podpisze ustawę dotyczącą zmian w jednym z konstytucyjnych, czyli ustalonych w Konstytucji RP, organów Państwa, to takie bezprawie to już grubo jest, nie? Bo tu nie chodzi o zasady przydzielania strzykawek do szpitali, ani ile kasy mają dostać rolnicy na kulturę.
To jest inny kaliber. Totalnie inny.
To tak, jakby Prezydent RP podpisał jutro ustawę, na podstawie której na przykład mężczyźni urodzeni w roku 1977–78 nie mają prawa do apelacji wyroku, żadnego. Apelacji wyroku, odwołania się od decyzji. Po prostu 1977–78 nie ma abonamentu na II instancję w RP. Taki oto przykład.
Prezydent wie, że dostał dokument, który proponuje zmiany niezgodne z tym, co jest napisane w Konstytucji RP.
Wie, bo ma na biurku kilka listów od ludzi, którzy się znają na tym. Poza tym, szczerze? Mowa jest o paru przewinieniach projektu względem zapisów Pierwszej Ustawy, ale ja nie śledzę co tam się w tym wiejsko-cyrku wyprawia, więc powiem tylko tyle, bo do 3 to prawie każdy umie liczyć:
W Konstytucji stoi napisane: Sejm uchwala ustawę w 3 czytaniach. Nie cytuję, bo z głowy piszę. TRZY czytania.
A ja słyszę, że 3 czytania się niekoniecznie odbyły. Prawda to?
Bo jak to jest prawda, to ja nie muszę się habilitować, żeby rozumieć, że taki glejt powinien wylądować w prezydenckim śmieciowym koszu, przysłowiowym.
Ale jak się jest Prezydentem RP, to można:
- nie podpisać, bo…. i tu uzasadnić kolegom z Wiejskiej, o co chodzi, albo
- nie podpisać i odesłać do Trybunału, co by popatrzeli, czy wszystko jest OK.
Szkopuł w tym, że jak już się czegoś w tym Trybunale Konstytucyjnym chcesz dowiedzieć, to oni Ci odpiszą i owszem, tyle, że w formie Wyroku w imieniu RP. Nie ma, że notatka, czy konsultacja, czy e-mail.
Wyrok.
I jak ktoś kiedyś będzie chciał z Tobą o tym poważnie porozmawiać kiedyś, wypytać Cię na okoliczność, to nie będzie, że Ty nie zrozumiałeś, czy zgubiłeś, albo laptop Ci padł.
Moim zdaniem, jeśli ten projekt ma takie wady, o jakich czytam tu i ówdzie, to nie trzeba mieć nawet matury, żeby to zobaczyć. A w razie wątpliwości, mamy Trybunał Konstytucyjny, można zapytać.
Jeśli to wszystko, co tu napisałam to prawda, to chyba Trybunał Stanu powinien się zastanowić, jak się okopać, bo dużo roboty może mieć zaniedługo. Może.
Moim zdaniem, jeśli Prezydent RP podpisze ten projekt, to podpisze coś, co nie jest zgodne z ZASADY.
Moim zdaniem podpisując ustawę obecny
Prezydent RP pokaże, że ma głęboko w dupie Naród
A Naród postawił go na straży podstawowego dokumentu w Państwie. Jedynego dokumentu stanowiącego nie tylko o wolnościach, prawach i obowiązkach, ale i o poszanowaniu zasad będących niewzruszoną podstawą Rzeczypospolitej Polskiej.