Mieszkam w centrum

Mieszkanie w centrum miasta zawsze było dla mnie czymś, do czego dążyłam. Wychowana na przedmieściach o właściwie wiejskim charakterze, spędziłam dość przyjemnie czas dzieciństwa, jednak to odgłos wielkiego miasta mnie przyciągał. Dlaczego? Lubię żyć szybko i trzymać rękę na pulsie.

Posiadanie lokum w centrum znacznie ułatwia życie. Nie spędzam już codziennie dwóch godzin na dojazd tam i z powrotem do pracy, mogę ten czas spożytkować w bardziej efektywny sposób, na przykład wybierając się na lekcje hiszpańskiego lub jogę. To naprawdę znaczna oszczędność, o czym przekonuję się po zaledwie kilku miesiącach mieszkania nieopodal Rynku we Wrocławiu.

Prawdziwe życie zaczyna się jednak po pracy, więc w tym wypadku korzyści są jeszcze większe. Można powiedzieć, że, patrząc z tego punktu widzenia, nie da się właściwie znaleźć wad życia w bezpośrednim sąsiedztwie centrum któregoś z polskich dużych miast. Piszę co prawda o Wrocławiu, bo stąd jestem, ale w innych jest zapewne tak samo lub bardzo podobnie.

Mieszkanie w centrum to przede wszystkim znacznie łatwiejszy udział w kulturze. Nie tracisz czasu na dojazdy, co w wypadku osób mieszkających na peryferiach może być prawdziwym utrapieniem, niezależnie od tego czy poruszają się własnym samochodem czy też komunikacją miejską. Późne godziny końca spektakli czy koncertów przestają być problemem w chwili gdy od domu dzieli cię zaledwie kilkuminutowy spacer. Znacznie łatwiej w takiej sytuacji podjąć decyzję o tym, by wyjść gdzieś wieczorem nawet w zwykły dzień.

Podobnie jest z weekendem, kiedy czasem bawisz się do rana. Po prostu wychodzisz, nie martwiąc się o to, w jaki sposób wrócisz. Nie musisz, bo wiesz, że po prostu przyjdziesz z klubu do mieszkania bez trudu, bez czekania na taksówkę lub nocny autobus. Znacznie szybciej to załatwisz, nie mówiąc już o tym, że taniej.

Być może z wiekiem zapragnę mieć domek z ogrodem, gdzieś ulokowany na przedmieściach, gdzie będę mogła grillować z rodziną i przyjaciółmi. Na razie jednak doceniam to, że mogę wszędzie szybko dotrzeć, a z okien podziwiać apartamenty OVO, znajdujące się w najnowszym budynku w centrum Wrocławia. Pobliski park Słowackiego umożliwia mi bieganie i jazdę na rowerze, więc przez najbliższe lata na pewno zostaję w centrum.