Początki pracy frontendowca

Po zakończeniu kursu programowania w formie bootcamp zapowiedzi przygotowania do tworzenia stron internetowych okazały się rzeczywistością. W krótkim czasie, jedynie na podstawie kilku dość prostych projektów rozpoczęłam prawdziwą pracę.

Na początku oczywiście nie tworzę wymyślnych projektów stron www, niemniej jednak każdy dzień pozwala mi na to, by w końcu dojść do tego celu. Droga jest długa i właściwie nie wiadomo czy kiedykolwiek się kończy, jednak chcę nią podążać.

Każdy dzień spędzony na tworzeniu stron internetowych odpowiadających wymogom stawianym przez współczesnych użytkowników sieci jest tak naprawdę przygodą. Nigdy do końca nie wiem, kiedy i gdzie pojawią się trudności, dlatego też tak bardzo mnie to wszystko fascynuje.

Dużo pracy wykonuję na razie na stronach internetowych opartych na Wordpressie. Nie ma w tym nic dziwnego, bo wiele firm przy pomocy tego systemu zarządzania treścią tworzy ciekawe realizacje, o czym można przekonać się choćby na stronie hauerpower.com.

Wordpress pozwala mi na ćwiczenie nabytych dość przecież niedawno umiejętności. Bogate możliwości tego CMS sprawiają, że posiadam odpowiednie narzędzia do tego, by w pewnym stopniu modyfikować gotowe elementy. Dzięki swojej wiedzy mogę przystosować szablony i inne elementy do potrzeb klienta i jednocześnie zachować wymagania stawiane przez dzisiejszych odbiorców internetu.

Programowanie nawet niewielkich elementów przede wszystkim sprawia mi przyjemność. Jest to praca twórcza, która pozwala mi na spełnianie swoich ambicji. No i, co jest przecież równie istotne, nie jest nudnym odbębnianiem godzin w biurze.

Takie drobne prace programistyczne pozwalają mi również na zrozumienie bardziej złożonych procesów. Jestem przecież częścią zespołu, niekiedy liczącego nawet kilkanaście osób, więc mogę podpatrywać ich pracę. Każdego dnia uczę się czegoś nowego, co niewątpliwie zaprocentuje w przyszłości.

Praca przy programowaniu jest nierzadko wyczerpująca, ponadto wymaga nieustannej gotowości do szybkiego przyswajania sobie nowych wiadomości, które będą użyteczne w przyszłości. Gdy jednak ktoś pyta mnie o to, czy żałuję podjętej decyzji o zmianie zawodu i wejściu w tę branżę, odpowiadam stanowczo i z przekonaniem: Nie!