Wszystkie kanalie Warszawy
Byłem i liczyłem. Mam (jest w tekście) film, na którym przez kilkadziesiąt minut rzeka mord zdradzieckich płynie ulicami stolicy. A ja w tym czasie idę pod prąd demonstracji i nagrywam film… Idę i widzę…
…kanalie młode, kanalie z rowerami, kanalie z wózkami, w drogich ciuchach i podartych trampkach. Kanalie dojrzałe, kanalie stare, kanalie ciche i głośne.
Każda z nich poświęciła swój czas, by ruszyć pod Pałac i Sejm. By żądać od posłów i Prezydenta, by nie kradli sądów, niszczyli naszej kruchej demokracji.

Szanowni liderzy opozycji, Od 10 lat nie mieliście takiego poparcia wśród młodych wyborców. W tym stuleciu nikomu nie udało się tak wkurzyć Polaków, by w środku sezonu urlopowego dziesiątki tysięcy osób wyszły na ulice polskich ulicach.
Jeżeli to spieprzycie i nie zaczniecie wspólnie działać, jeżeli skutecznie nie wykorzystacie wzburzenia ludzi do wywarcia realnej presji na Prezydenta, to zasługujecie na to, by na zawsze skończyć tam, gdzie jesteście dzisiaj — w głębokiej, czarnej dupie.
Niestety razem z Wami skończy tam nasz kraj.
I dopiero to jest wkurwiające.
Ogarnijcie się!
A Wy, Kanalie… Wam dziękuję, że byłyście. Podajcie proszę ten tekst, czy też film do innych — niech zobaczą skalę protestu. To, ile Mord nikczemnych jest w kraju:
Inne: JEDYNY SPOSÓB NA PiS
Inne: NOWY HYMN POLSKI
