Historia 140: O ratowaniu świata językiem

W filmach katastroficznych o kosmitach rzadko kiedy naukowcy ratują świat sami z siebie. Najczęściej potrzebują solidnego wsparcia US Army, ewentualnie heroicznych wysiłków zwykłego amerykańskiego ojca rodziny. Ich odkrycia i wysiłki to wisienka na torcie, bo cóż, że rozgryźli technologię Obcych, skoro to protagonista musi rozwalić wraży statek-matkę atomówką w kulminacyjnej scenie, a potem odbierać order w takt melodii o Gwiaździstym Sztandarze? OK, chlubnym wyjątkiem był „Pacific Rim”, gdzie to duet Charlie Day-Burn Gorman pozwolił ludziom na zwycięstwo, ale ten film lubię, więc zawsze ma u mnie ciepłe recenzje.

A gdyby tak ocalenie świata zostawić wyłącznie naukowcom?

Na to pytanie postara się odpowiedzieć film „Arrival”, Przybycie, którego zwiastun możecie obejrzeć tutaj. Los Ziemi w rękach specjalistów od lingwistyki? Jaram się jak Biblioteka Aleksandryjska!

Odkładając otoczkę s-f, to komunikacja międzyrasowa jest realnym problemem. Jak to, powiecie? Przecież nie znamy żadnych kosmitów! To prawda, ale na pokładzie sond Pioneer i Voyager już posłaliśmy w kosmos pozdrowienia w wielu językach, zakodowane dane o naszej chemii i biologii, odgłosy natury. Jaka jest szansa, że ktoś, kto je znajdzie (a ja wierzę w nieubłagalność statystyki i że ktoś tam na pewno jest), choćby za tysiące lat, będzie potrafił je odczytać? Zrozumieć? Pojąć? Posłużyć się nimi w drugą stronę, by przesłać komunikat „Słyszymy was”? Nawet na Ziemi porozumienie to wielki problem, bo oficjalnie znanych języków mamy zarejestrowanych 6909, a co roku 25 z nich ginie bezpowrotnie. Co dopiero porozumieć się, gdy wiadomość odbiera ktoś zupełnie, absolutnie, ekstremalnie Obcy?

Na koniec zapamiętajcie coś ważnego o naukowcach. Konkretnie o tych szalonych. Odpowiedźcie sobie, czy testują szaloną hipotezę, dokonują szalonych obserwacji albo chcą zostawić część populacji jako szaloną grupę kontrolną? Jeśli nie i zamiast tego budują maszynę totalnej zagłady, to są po prostu szalonymi inżynierami.

To była moja sto czterdziesta historia. Zostało 225 #365historii #365stories