Historia 145: O problemach z algebrą

Matematyka jest chyba najbardziej znienawidzonym przedmiotem w polskiej szkole. Naznaczona piętnem przedmiotu niemożliwego do pojęcia przez przeciętnego człowieka, zostaje sprowadzona do jednoczesnej rangi grozy (bo ciągnie za sobą chemię, fizykę i w pewnym stopniu geografię), oraz żartu (“Minął kolejny dzień, w którym nie wykorzystałem wzoru skróconego mnożenia”).

Uważam, że nie ma w podstawowej, szkolnej matematyce nic trudnego, jest tylko źle uczona. Nie wiem, czy potrafię wskazać dokładnie co powinno zostać poprawione, dość powiedzieć, że spotykam dorosłych ludzi, którzy mają problem z zadaniami na poziomie podstawówki. Nie potrafią poprawnie zastosować się do kolejności działań.

Na jednym ze swoich szkoleń musiałem dopisać nawiasy w prostym równaniu, bo grupa wykształconych przecież dorosłych miała problem z jego poprawnym użyciem. To nie były warsztaty z matematyki, absolutnie, prosty biznesowy warsztat.

A teraz na twitterowym koncie Niebezpiecznika zobaczyłem to:

Nie zawiedźcie mnie, Czytelnicy.

To była moja sto czterdziesta piąta historia. Zostało 220 #365historii #365stories