Historia 250: O docenianiu jakości

Dawno temu przeczytałem zdanie, które określiło mój stosunek do życia i pieniędzy na lata. Brzmiało ono: pieniądze szczęścia nie dają, ale lepiej się płacze, siedząc w Ferrari.

Chociaż pewnie nie dorobię się Ferrari przez najbliższe lata (a może w ogóle nigdy, bo motoryzacja mnie niespecjalnie kręci), to wyciągnąłem z tego inny wniosek. W życiu nie warto oszczędzać na jakości i należy otaczać się przedmiotami pięknymi – bo wtedy wszystko smakuje lepiej.

Przekonałem się o tym definitywnie, korzystając z dwóch sprzętów od fenomenalnej duńskiej firmy Bang&Olufsen: bezprzewodowych słuchawek H7 i bezprzewodowego, mobilnego głośnika A1. Oba te przedmioty są piękne, doskonale przemyślane i szlachetne we wzornictwie i funkcji. To coś, co mogło zaprojektować Apple za swych najlepszych lat.

Dotychczas byłem muzycznym profanem, wychowanym raczej na głośnikach za 20 zł podpinanych do komputera. Teraz potrafię spędzać wieczór po prostu słuchając muzyki – i to bez snobowania się na jazz i klasykę. Uwierzcie, Taylor Swift brzmi na głośniku A1 genialnie – a życie jest zbyt krótkie, żeby udawać, że się nie słucha czasem Taylor Swift.

To była moja dwieście pięćdziesiąta historia. Zostało 115 #365historii #365stories