Historia 70: O minucie ciszy

Chciałbym napisać w temacie Powstania coś mądrego. Poruszającego. Skłaniającego do refleksji.

Jakoś oddać całą ferię emocji związanych z tym wydarzeniem — entuzjazm i radość pierwszych dni, poczucie pierwszego od czterech lat okupacji wyprostowania karku, przez powolne konanie odciętej stolicy, aż po ostateczną hekatombę. Pokazać bezsens i nadzieję splecione w najbardziej paradoksalnym zestawieniu w polskiej historii, w jednoczesnej euforii i rzezi pokolenia, które w tamtym czasie było w moim wieku. Może spojrzeć Powstańcom w oczy w poszukiwaniu — czego właśnie?

Niestety, nie potrafię tego zrobić tak dobrze jakbym chciał, więc to będzie rekordowo krótki wpis.

Czasem wielkie tragedie trzeba uszanować tylko wielkim milczeniem.

To była moja siedemdziesiąta historia. Zostało 295 #365historii #365stories