Dlaczego niektóre miasta czy dzielnice potrafią przyciągać biznes, ale tracą mieszkańców? W jaki sposób cena latte z modnej knajpy przy Wajdeloty może wpłynąć na rozwarstwienie ekonomiczne Gdańska Wrzeszcza?

Każde miasto na świecie chce przyciągnąć biznes technologiczny. Taki trend, a poza tym nic innego nie rośnie na tyle dynamicznie, żeby można było na poważnie myśleć o alokacji. Który region w Polsce i w Europie nie chciałby być kolejną Doliną Krzemową. Niektóre miejsca co rusz wpuszczają w sieć newsy, że już się taką stają. Zgoda, jeśli chcemy wzrostu gospodarczego, to nie bardzo jest inna alternatywa, a tworzenie warunków do wzrostu innowacji, sektora startupów to wyzwanie dla każdego miasta, które myśli o rozwoju. …


Autonomus Vehicles VS Miasta — Co z tego wyniknie?

Przygotowując się do kolejnego już, marcowego Civic Hub staram się uporządkować w głowie kwestie związane z rozwojem miast i autonomicznymi pojazdami (autonomus vessels / automated vehicles / AV) Dzisiejsza, krótka dyskusja na Twitterze, pomiędzy @RoweroweSygnaly a Piotrem Smolnickim,

uzmysłowiła mi, że warto byłoby to jakoś zebrać, wypunktować. Piotr zawarł cenne spostrzeżenia i przewidywane scenariusze, jak ułożą się wzajemne relacje pomiędzy rozwojem miast (miejmy nadzieję zrównoważonym) a rozwojem technologii AV .

Automated Vehicles — Miasta — mecz, którego wyniku na razie nie znamy.

Image for post
Image for post
Wikipedia

Pamietasz zdjęcia Mulberry Street w Nowym Yorku z roku 1900? Niedawno latało po Facebooku u wielu moich znajomych, zestawione ze zdjęciem tej ulicy zrobione ponad 100 lat później. Fotografia z Wikipedii pokazuje nieuporządkowaną i zatłoczoną przestrzeń, w której próbuję się przecisnąć rozmaite pojazdy, wózki pchane przez ludzi, ciągnięte przez konie, rozmaite powozy, dorożki, wozy a do tego rowery i piesi, wszyscy próbując coś kupić, sprzedać, porozmawiać, przetransportować coś. Można sobie dopowiedzieć, specyficzne problemy jak zapach generowany przez odchody koni, kwestie pożywienia i pojenia dla zwierząt itd. Cechą ruchu na amerykańskiej ulicy w tamtych czasach było jednak coś, czego dziś zupełnie nie potrafimy sobie wyobrazić — żadna z form transportu nie była uprzywilejowana. I dzięki temu z pozoru chaotyczny ruch działał i spełniał swoją rolę. Przez ponad 100 lat doszło do wielu zmian, w wyniku których dziś mamy ulice zaprojektowane, urządzone i eksploatowane głównie przez samochody, a nawet ogromną ilość samochodów. …


Jelenie chwalą się porożem, ludzie karierą i czasem w maratonach, ptaki upierzeniem i śpiewem, a w czym prześcigają się miasta? Chcą być atrakcyjne, startują w rozmaitych rankingach, walczą o dobre ratingi, certyfikaty, nagrody i inne dokumentujące ich świetność oznaczenia.
Zdarza się, że konkurencja między miastami wyczerpuje niepotrzebnie ich zasoby, ale też często jest potężnym motywatorem do pracy i pozytywnie wpływa na wzajemne inspirowanie się i przenoszenie dobrych lub widowiskowych praktyk. Jeśli standaryzacja jest traktowana jako zachęta do pracy, to każda forma oceniania, która pozwala porównać obiektywne czynniki jest pożyteczna. …


Budowanie zaufania to proces żmudny i długotrwały. Gdański budżet obywatelski dał nam kolejną lekcję do odrobienia. Jego piąta edycja zakończyła się właśnie dogrywką, poprzedzoną dość dużą awanturą medialną. Kiedy opadł już kurz bitewny, a wybrane przez mieszkańców projekty przeszły do realizacji, dopiero na spokojnie i bez skrajnych emocji poczułem się gotowy do komentowania.

Chciałbym krótko zastanowić się nad tym, co właściwie się stało i czego się na tym możemy nauczyć.

Image for post
Image for post
Foto. Jerzy Pinkas — www.gdansk.pl

Dla przypomnienia, budżet obywatelski jako inicjatywa, której wprowadzenie w Gdańsku poprzedziła wieloletnia dyskusja, miał stać się szansą na realizację postulatu partycypacji mieszkańców w procesie zarządzania miastem.

Pierwszy raz w Polsce użyto tej procedury w sąsiednim Sopocie. Trzy lata później przeprowadzono pierwsze obywatelskie głosowanie w Gdańsku. Już po drugiej edycji nastąpiły istotne zmiany, a potem co roku modernizowano kształt tego jak zbierane są wnioski, jak przebiega całość głosowania oraz realizacja budżetu. Uważam, że fakt przeprowadzania stałej ewaluacji i zmian, dobrze świadczy o wszystkich uczestnikach debaty. Krytyka, komunikacja, umiejętność podejmowania ciągłych zmian i trud słuchania racji, to cecha coraz bardziej dojrzałej demokracji.

Co roku przetacza się dyskusja na temat frekwencji, która mimo wprowadzania różnych pomysłów (jak wspólny termin głosowania, a co za tym idzie promocji w całym Trójmieście) nie rośnie. Ocena, jakie są tego przyczyna co roku dzieli urzędników, dziennikarzy i aktywistów. …


Ostatni film na jaki poszedłem do kina w starym roku, nosił tytuł . W cieniu parku rozrywki Walta Disneya, odgrywają się sceny z życia dorosłych i przedwcześnie dojrzewających dzieci, które mogłyby się wydarzyć w każdej części świata. Nie będę puszczał spoilerów, zachęcam jednak do pójścia na film. Z pewnością warto.

Ten post na blogu nie jest jednak recenzją filmu. Film przywołał jedną z utopijnych wizji miasta, jaką pragnął stworzyć w Orlando na Florydzie Walt Disney. Zafascynowany wizją „Miasta Ogrodu” w ostatnich latach, miesiącach swojego życia, kreślił śmiałe wizje, miasta — utopii, o nazwie The Experimental Prototype Community of Tomorrow (EPCOT), które do dziś inspiruje wielu ludzi. Epcot to lata 60 XX wieku. Park rozrywki, który ostatecznie otwarto w 1982 r. bardzo luźno nawiązuje kilkoma rozwiązaniami do wizji Disneya. …


Podsumowanie, ewaluacja, rysowanie na kartkach planów na przyszłość to nawyki, które nabyłem i mam nadzieję, że pozostaną we mnie na zawsze. Drogi czytelniku tego wpisu, masz więc okazję poczytać moje podsumowanie.

Co mogę powiedzieć o odchodzącym roku? Że był inny niż lata dotychczas, bo jego zasadniczą cechą były małe kroki naprzód i doskonalenie tego, co już się udało. To rok, który nazwałbym rokiem kontynuacji, rokiem ciągłego podnoszenia i przeskakiwania ustawianej ciut wyżej poprzeczki.

Image for post
Image for post
fot. Rafał Nitychoruk — ZadużoSłów

Z perspektywy czasu oceniłbym, że to kolejny rok spełniania marzeń. Innych niż w latach poprzednich, ale cóż… marzeń mam wiele.

A od lat marzyłem o tym, żeby dać sobie taki dłuższy czas na refleksję, podnoszenie własnych kwalifikacji, na pisanie, na naukę, czas na swoje zdrowie, czas na przyjaciół i życie osobiste. Żeby znaleźć równowagę między pracą a życiem osobistym, między obowiązkami a hobby i wypoczynkiem.
I ten rok był pod każdym z tych względów był wyjątkowy. …


Polskie miasta, które na poważnie opierają rozwój zarządzania na danych, oraz budują programy typu Open Data, hurtownie danych albo demokratyzują do nich dostęp wewnątrz własnej administracji, można policzyć na placach dwóch rąk, metropolie na świecie gnają do przodu i starają się wychodzić naprzeciw kolejnym wyzwaniom.

Image for post
Image for post
(pexels photo credit)

W Nowym Yorku dostrzeżono rosnące znaczenie danych w łańcuchu decyzyjnym, istnienia skomplikowanej sieci wpływów wszelkich programów komputerowych sterujących już wszystkimi usługami publicznymi. Zarządzający miastem doszli do wniosku, że kwestie te wymagają ustanowienia osobnych przepisów i ciała nadzorującego.

Przyglądając się metropoliom i dużym miastom na świecie, coraz jaskrawiej widać, że zarządzanie jakimikolwiek usługami publicznymi od dostarczania wody, ciepła, po sterowanie ruchem ulicznym i transportem publicznym, jest już w ogromnej mierze skomputeryzowane. Metody zarządzania data driven, rozwiązania oparte na algorytmach, platformach IT, urządzeniach typu sensory, czujniki ingerują już praktycznie w każdą dziedzinę miejskiego życia. Dzięki komputeryzacji i sztucznej inteligencji, można realnie i na dużą skalę zarządzać problemami. Niesie to jednak ze sobą nowe, nieznane dotąd wyzwania i to nie tylko związane z bezpieczeństwem. Również algorytmy mają błędy, przez które zdarzają się poszkodowani. Miasta w USA mają osobne prawodawstwo, które w takim NYC ingeruje w praktycznie każdą dziedzinę życia (o wiele bardziej niż w Polsce, z czego większość rodaków nie zdaje sobie sprawy). …


Przyznaję, była trema i spinka, ale moim zdaniem udało się. Dla nas z Andrzejem Wójcickim był to wysiłek ale i satysfakcja. Piszę tu oczywiście o pierwszym, inauguracyjnym spotkaniu trójmiejskiego Civic Hub (23 listopada 2017)

Image for post
Image for post

Salę Meetupową w gdańskim HackerSpace wypełniła spora grupa ludzi. Naliczyliśmy was 40 osób, co przekroczyło nasze oczekiwania. Pośród uczestników widzieliśmy twarze znane z nam z wielu innych spotkań, ale też pracowników urzędów, jednostek samorządu, uczelni wyższych, trójmiejskich NGOs, nie zabrakło przedstawicieli trójmiejskiego biznesu. Mamy nadzieję, że to dopiero obiecujący początek.

Image for post
Image for post

Rozpoczęliśmy zapoznaniem wszystkich z ideą miejsca, które nas gości, czyli i sposobu w jaki funkcjonuje. Jeden z setek funkcjonujących HackerSpace na świecie, to grupa niezależnych ludzi, która zrzutką utrzymuje miejsce, które jednym służy do pracy, a innym do realizacji pozapracowych pasji. Dowiedzieliśmy się, że istnieje tu warsztat, że mamy wiele wspólnych cech, a do nich należy kultura open source, otwartość i fantastyczni ludzie. Mam nadzieję, że nasze spotkania sprawią, że przyjrzymy się bliżej realizowanym tu projektom. Więcej szczegółowych informacji znajdziecie na stronie www . Jeśli istnienie takiego miejsca jest dla ciebie istotna, dorzuć się do jego funkcjonowania np. …


Wiele osób, które mnie zna, wie że stale noszę na sobie przynajmniej jedno urządzenie monitorujace moją aktywność fizyczną. Wspomminałem już o tym publicznie w jednym z odcinków podcastu . Czasami nawet tych urządzej jest więcej niż jedno. Pozwalam śledzić zarówno parametry zdrowotne, moją aktywność fizyczną, w tym codzienne kroki, jak również sen i spożywane kalorie. Pomaga mi to w realizacji moich celów, o których kiedy indziej. Zastanawiałem się jednak, jakie wnioski wyciąga ktoś, kto obrabia dane tysięcy takich użytkowników jak ja?
No i proszę, jedno z takich ciekawych badań wykonanych przez naukowców ze Stanforda ujrzało właśnie światło dzienne.

Przedmiotem badania, które objęło wszystkie kontynenty, było znalezienie przyczyn otyłości, spotykanej częściej w jednych krajach i o wiele rzadziej w innych. Dane setek tysiecy użytkowników, zgromadzone w ich smartfonach, dało możliwość wyciągnięcia ciekawych wniosków. …


Jeden z naszych ostatnich podcastów na to rozmowa na temat przewidywania przyszłości na kanwie raportu . Rozmawialiśmy dużo o przyszłości żywności, zmianach które zachodzą w tej dziedzinie. Jednym z prawdopodobnych scenariuszy, który testuję sam na sobie, jest wprowadzanie posiłków z pełnowartościowego odżywczo proszku. Po emisji podcastu, dotarła do mnie kolejna porcja pytań na temat tego, czy ja rzeczywiście żywię się proszkiem czy jedzeniem w płynie? Co to za proszek? Jak to smakuje? Czemu takie kroki podjąłem…. Itd. itd.

Listopad to podobno Vege Days, więc tym bardziej kolejny pretekst do tego żeby podjąć temat.

Image for post
Image for post
Vegan Food — Photo credit Huel

Radykalne kroki.

About

Tomasz Nadolny

CivicTech, Technology, Enthusiast. Open Data and Open Gov, Innovations Evangelist. Podcaster @StacjaZmiana Enterpreneur @OpenityPL hacktywist w Civic Hub Gdansk

Get the Medium app

A button that says 'Download on the App Store', and if clicked it will lead you to the iOS App store
A button that says 'Get it on, Google Play', and if clicked it will lead you to the Google Play store