Łącz kropki zamiast budować wszystko od początku

„Nie połączysz kropek patrząc przed siebie; uda ci się to tylko wtedy, kiedy spojrzysz wstecz. Musisz wierzyć, że kiedyś Twoje kropki się połączą”.

Słowa te zostały wypowiedziane 11 lat temu przez Steva Jobsa w trakcie uroczystości rozdania dyplomów na Uniwersytecie Stanforda. Bez względu na to, jak każdy z nas ocenia jego dokonania i poglądy, z tym zdaniem trudno się nie zgodzić. Z pewną drobną różnicą… W przypadku innowacji technologicznych kropki można połączyć także patrząc w przyszłość. Następnie cierpliwie poczekać, aż relacje pomiędzy nimi zaczną przynosić nam korzyści, dystansując konkurencję. To przeinacza kompletnie sens wypowiedzi Jobsa. Jednak w swej istocie nadal pozostaje ona prawdziwa. Dlaczego?

Dział IT w firmie jest fabryką, które potrzebuje czasu, decyzji, planowania, zasobów i części, aby wyprodukować zestaw różnej wielkości trybików i zębatek. Następnie pracownicy muszą go złożyć w jeden mechanizm, przetestować i w ten sposób powstaje nowa usługa lub produkt dla klienta.

Startup z kolei jest małą manufakturą, która ma już gotowy trybik — przetestowany, działający i z opracowanym modelem biznesowym. Pozostaje go tylko połączyć z naszą firmą, aby stworzyć coś zupełnie nowego. Nie musimy tworzyć półproduktów. Cały proces owego „połączenia kropek” (czyli gotowych rozwiązań z szukającą innowacji firmą) jest dużo szybszy i tańszy. A największą zaletą jest fakt, że jeżeli ów trybik (startup) się nie sprawdzi, można z niego natychmiast zrezygnować i dobrać inny element. I tak do momentu aż w końcu osiągnie się zadowalający wynik.

Źródło: http://insights.venturescanner.com/category/financial-technology/

Z takim podejściem można relatywnie szybko i łatwo stworzyć coś innowacyjnego, co dobrze obrazuje „landscape”* przedstawiający tylko wybrane startupy z obszaru „fintech technology”, podzielony na podgrupy (patrz — ilustracja).

Przykład: Aplikacja z kategorii „crowd-funding” w połączeniu ze startupem z „Lending” oraz „Personal finance” tworzy platformę do finansowania i udzielania pożyczek na wybrane cele w modelu peer-2-peer (p2p). Bank Santander już pewien czas temu zauważył potencjał w tej usłudze i stworzył własny fundusz inwestycyjny InnoVentures, który wspiera małe firmy i startupy. Od 2014 roku zaś współpracuje z Finding Circle (firmą oferującą kredyty p2p) oraz lobbuje na rzecz sformalizowania odpowiednimi ustawami tego typu transakcji. Była to świetna decyzja, ponieważ nawet w trakcie kryzysu finansowego kredyty p2p generowały zysk. Przy czym Santander nie tworzył niczego od podstaw, a skorzystał z istniejących już rozwiązań. To podejście wymagało „połączenia kilku kropek”, patrząc w przyszłość i dzięki temu bank stał się liderem w tym obszarze. Takich przypadków jest więcej — na przykład chiński WeChat lub Kakao.

Na bazie doświadczeń w K2 Disruptive Lab pokazujemy naszym klientom, że czasami nie warto budować rozwiązań od podstaw. Lepiej poszukać gotowych startupów, które nawet jeżeli tylko w małym zakresie realizują potrzebę, to po złożeniu ich w całość z firmą klienta spełnią zakładane oczekiwania. W taki sposób tworzy się innowacje, które omijają zawiłe wewnętrzne procesy, procedury oraz rygory planowania. Aby dobrze połączyć rzeczone kropki, czyli rozwiązania, które już w świecie istnieją z firmą, która ich potrzebuje należy:

  1. Określamy potrzeby klienta oraz jego otoczenia, a następnie mapujemy startupy, idee, garażowe pomysły, akademickie eksperymenty, które w mniejszym lub większym stopniu mogą zrealizować założone kluczowe wskaźniki efektywności (tzw. KPI). A mogą zrealizować nawet te wymarzone i na pierwszy rzut oka nieosiągalne! Takie podejście (sięgania po gotowe rozwiązania i tworzenie produktu poza strukturą organizacyjną) często pozwala je przekroczyć.
  2. Selekcjonujemy te najbardziej odpowiednie — staramy się jak najlepiej poznać ich produkty, model biznesowy, plany rozwoju i uwarunkowania prawne (np. kto jest udziałowcem, jakie są plany rozwojowe, kto jest właścicielem patentów).
  3. Wdrażamy metodę „Proof-of-Concept”, czyli razem z wybranymi startupami tworzymy wersję próbną produktu i sprawdzamy, czy rozwiązanie realizuje KPI.
  4. Jeżeli stworzone rozwiązanie nie przynosi założonych rezultatów — dobieramy nowy startup, który oferuje trochę inne podejście i model biznesowy. Po czym sprawdzamy jeszcze raz, czy KPI’s są realizowane (czytaj więcej — Build, Measure, Learn).
  5. Oczywiście krok trzeci i czwarty generuje koszty związane z analizą oraz pracami deweloperskimi. Jednak zdarza się, że stanowią one jedynie ułamek tego, co należy wydać na stworzenie produktu wewnątrz organizacji lub kupienia tzw. „pudełkowego” rozwiązania, które — niestety — rzadko kiedy spełnia wszystkie wymagania. I nigdy nie ma pewności, czy przyjmie się ono na rynku i zapewni rentowność. Metoda „Proof-of-Concept” pozwala sprawdzić to dużo niższym kosztem. Integracja usług klienta z usługami startupów (API) jest prostsza i mniej pracochłonna niż tworzenie aplikacji od podstaw w tradycyjny sposób. Często też małe debiutujące firmy gotowe są udostępnić nam swoje rozwiązania za darmo, żeby udowodnić swoją skuteczność i nawiązać finansową współpracę z większą firmą w przyszłości.
  6. Jeżeli firma jest zadowolona z wyników, wówczas pozostaje nam wybrać model współpracy ze startupami (kupno udziałów, wykupienie firmy, płacenie za licencje w modelu SaaS, itp.) i wdrożyć rozwiązanie dla szerokiego użycia.

Jest to najprostsza i najszybsza droga do odkrycia i wdrożenia innowacji w obszarze IT.

W K2 Disruptive Lab mamy całą masę swoich autorskich sposobów mapowania i wdrażania innowacji, co doceniają największe światowe korporacje.

Ostatnio z sukcesem zrealizowaliśmy „łączenie kropek” dla jednej z globalnych firm FMCG (z pierwszej dwudziestki listy Forbes 500). Współpracę tę opiszemy w kolejnym artykule.

* Landscapes stają się coraz popularniejszą metodą kategoryzowania firm i startupów. Z tą różnicą, że nie ograniczają się do branży tylko są dopasowane do potrzeb. Dzięki temu na przykład instytucja finansowa może zauważyć, że warto rozszerzyć zakres swoich tradycyjnych usług, wspierając się rozwiązaniem, który na pierwszy rzut oka nie ma nic wspólnego z bankowością.

Autorem tekstu jest Marek Rakowski. Analityk biznesowy K2 Disruptive Lab. Zobacz jego profil na LinkedIn.

W K2 Disruptive Lab, pomagamy największym koncernom uruchamiać nowatorskie przedsięwzięcia biznesowe. Jesteśmy zespołem innowatorów, przedsiębiorców, inwestorów, architektów technologii i geeków UI. Projektujemy, budujemy nowatorskie przedsięwzięcia we współpracy z korporacjami a także współfinansujemy ich rozwój.

One clap, two clap, three clap, forty?

By clapping more or less, you can signal to us which stories really stand out.