Nie przeklinaj, bo kobiecie nie wypada!

Jak często Wy — kobiety, usłyszałyście od kogoś, że damy nie przeklinają? Albo, że kiedy przeklinacie, to od razu jesteście mniej atrakcyjne? Że się tak wyrażę — pierdolenie.
Kiedy jesteśmy źli — klniemy, kiedy coś nam nie wychodzi — klniemy, kiedy z czegoś się bardzo cieszymy — klniemy. Wszyscy tak robimy, więc dlaczego tylko kobiety są za to piętnowane? Jako pierwsza zwróciła mi uwagę moja mama, mówiąc, że porządna dziewczyna nie powinna używać takich brzydkich słów i nie wspomniałabym o tym, gdyby nie fakt, że sama nie posługuje się piękną polszczyzną i lubi sobie czasem porzucać kurwami.

Powiedzcie, czy tylko ja rzadko zwracam uwagę na to czy ktoś używa wulgaryzmów czy nie? W życiu o nikim nie pomyślałam, że gdyby mniej przeklinał byłby w moich oczach bardziej atrakcyjny ani nic podobnego. Jedyne co mnie irytuje to to, że ,,mężczyźnie wypada, a kobiecie nie”. Kurde, jak będę chciała to powiem komuś żeby spierdalał i tyle. Oczywiście mogłabym użyć jakiegoś delikatnego zamiennika, ale po co? Uważam to nawet za śmieszne momentami.
Ludzie, to już są inne czasy, kobiety (przynajmniej w teorii) mają trochę więcej praw i naszym jedynym zadaniem nie jest ładnie wyglądać. Proszę więc o nie bulwersowanie się w kwestii wulgarności kobiet. Dziękuję.
P.S. Pozdrawiam wszystkie wulgarne kobietki.
