Koko San miała go dosyć już widząc zarys jego sylwetki z oddali. Wzięła głęboki oddech i podeszła. “Czego chcesz?” powiedziała agresywnie zanim ten zdążył odezwać się choćby słowem, mimo, że dobrze wiedziała czego on znowu chce. Miała ciężki dzień a następne miały być jeszcze gorsze przez co chodziła wkurwiona na cały świat. Pragnęła tylko jednego, znowu dać się komuś przerżnąć, może nawet za pieniądze, “przynajmniej nie marnowałabym czasu” pomyślała z uśmiechem na twarzy. Koko była z osób, które nienawidziły marnować czasu, a niestety przychodziło jej to dosyć łatwo.

W tym momencie miała 19 lat, prawie 20, do urodzin zostało jej jakieś półtorej miesiąca. Myśl ta drażniła ją, ponieważ w głowie siedziało jej to, że nie zrobiła nic przez taki kawał czasu, ciężko stwierdzić czy to było prawdą. Koko studiowała medycynę, była z dobrej ułożonej rodziny. Wydawałoby się, że ma życie idealne. Jednak cechą Koko San było ciągłe zadręczanie się. Już w wieku dziecięcym miała problemy z pewnością siebie i relacjami międzyludzkimi. Pamiętała żenujące historie z dzieciństwa, na myśl o których nawet teraz robiło się jej wstyd. W wieku nastoletnim było jeszcze gorzej. Sama nie wiedziała czy to dlatego, że miała okropny trądzik czy dlatego, że wtedy zaczęła czuć się bardzo inna od innych, czuła, że nie pasuje do żadnej grupy i prędzej czy później wstydziła się podchodzić do jej członków.

Jednak nawet mimo trądziku Koko była śliczną, uroczą dziewczyną. Dużo chłopaków myślało o niej wieczorami waląc konia, a nawet próbowali ją zagadywać jednak ona tego nie dostrzegała. Jedynym co dostrzegała w tamtym momencie było pływanie i zabijanie ludzi, z perspektywy czasu zauważyła to i zaczęła tego głęboko żałować. Tym bardziej, że z jej doskonałej formy i pięknego ciała po dwóch latach przerwy nie zostało nic. W lustrze zmuszona jest patrzeć na oponkę tłuszczu na jej brzuchu co strasznie ją obrzydza. “Muszę to zmienić” powtarzała sobie za każdym razem.

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Ktośtam Ktotalski’s story.