Całkiem niezwykłe

Magdalena Jasztal
Aug 26, 2017 · 1 min read

Przestrzeń jest niezwykła. Ta, którą masz w sercu, umyśle. Ta sama, co wydaje się boleć w ciele krzyczącym o uwagę.

Zwykłość każe znać swoje miejsce w szeregu. Być zajętym, zagonionym. Ciągle w pracy, w jakimś “muszę”, “powinnam”, “wypada” i dodaj co tam chcesz do tej listy…

A Ty się jeszcze dziwisz, że nie możesz się w lustrze rozpoznać? Głos Twojej duszy zamilkł. Za cichy, żeby wybrzmieć w tej kakofonii.

Wczoraj masowałam młodego mężczyznę. Bardzo wrażliwe ciało, piękne swoją otwartością na przyjmowanie; pełne wspomnień o…przestrzeni. Zastygłej w chłodzie stawów.

Lubię taką myśl, że pomogłam otworzyć przestrzeń. Dodać szerszy kąt do istniejącej możliwości. Krok do wolności, wolności do kolejnego głębszego oddechu. Do westchnienia ulgi. Do miękkości mięśni.

Oddychałam z nim. Czułam te supły. Węzeł po węźle rozplątywałam. Gadałam do mięśni, i do stawów, proponując im szerszy ruch. Z czoła ściągałam etykiety przeterminowanych myśli.

Płakałam, towarzysząc kolanom i stopom. Modliłam się do mądrości ciała, żeby puściło wszystko, co już niepotrzebne, wszystkie “naprzydasie”.

Całkiem niezwykłe.

Zaproszenie dla Twojej duszy. Niech mówi. Zaproszenie dla Ciała. Niech się rozgości. Po koniuszki. Pozwolisz?

)