7/104 — Łukasz Orbitowski, “Inna dusza”

Ależ ta książka jest mocna! Nic dziwnego, że Orbitowski dostał za nią Paszport Polityki — chyba każdy będzie miał przy „Innej duszy” ciary choćby parę razy. Trudno powiedzieć, czy to czytający tę historię ją przeżuwa, czy to ona przeżuwa jego. Oparta na faktach opowieść o białostockim morderstwie to jedno — klimat lat 90. i ciemnej strony polskości to jednak równie ważne elementy powieści Orbitowskiego. Przyjemna literatura popularna miesza się tu z tą bardziej ambitną, zatrzymując się jakby idealnie na pograniczu tych światów. Zgrzyt miałem tylko przy samej najważniejszej sytuacji w książce — wydawała mi się nazbyt nieprawdopodobna, pojawiając się jakby zupełnie bez powodu. Poza tym — przesmaczna lektura.

One clap, two clap, three clap, forty?

By clapping more or less, you can signal to us which stories really stand out.