5 dni w delegacji z bagażem podręcznym

Photo by Belinda Fewings on Unsplash

Częścią pracy konsultanta są delegacje. Najczęściej krótkie — jedno, dwu noclegowe. Na tak krótki wyjazd można bez poświęcania specjalnej uwagi zabrać wszystko co niezbędne. Nawet jeśli podróżujemy na drugi koniec Świata, wciąż, na 2 dni potrzebujemy tylko małej walizki.

Zauważyłem, że wielu moich znajomych uważa za wyzwanie spakowanie się w bagaż podręczny gdy wyjazd ma być dłuższy niż dwa noclegi. Wprawdzie wiele jest poradników, magazynów czy videoblogów o tzw. travellight ale z reguły nastawione są na backpacking tj. swobodną włóczęgę, zwiedzanie i wypoczynek. W pracy biurowej standardy stroju wymagają więcej niż oddychający longsleeve, shorty i sandały. Tutaj rodzi się kłopot.

Zatem — czy da się komfortowo spakować na 5 dni delegacji w limicie samolotowego bagażu kabinowego?

Oczywiście. Chciałbym w tym miejscu podzielić się tym, czego nauczyłem się przez lata pracy obfitujące w wyjazdy delegacyjne po całej Europie.

tl;dr — szukasz checklisty bagażu na wyjazd 5 dni, który mieści się w limitach linii lotniczych? Scrolluj prawie do końca :-)

Założenia wstępne — 1. zabieram tylko konieczne rzeczy; 2. pakuję się w dwa bagaże (plecak i neseser); 3. nie rezygnuję z wygody.

Dodatkowo — optymalizuję ubrania i dodatki pod porę roku, klimat, prognozę pogody i charakter wyjazdu. Rozwinę temat dalej.

Nie optymalizuję jakoś specjalnie zakupów ubrań biznesowych — nie patrzę na masę, gabaryty czy własności odzieży bardziej niż zwykle. No, poza małymi wyjątkami.

Ostatnie zastrzeżenie — noszę rozmiar ubrań pomiędzy M a L. Ktoś większy ode mnie faktycznie może się nie zmieścić w limicie wagowym bagażu kabinowego (ok. 8 kg, zależy od linii — link do zestawienia na końcu).

Planowanie

Photo by Glenn Carstens-Peters on Unsplash

5P — Porządne Przygotowanie Prewencją Przyszłych Problemów. Jadąc w delegację wiem dokąd, kiedy i na jak długo jadę, czym podróżuję i jaki będzie charakter wyjazdu. Po kolei:

Dokąd i kiedy — określają jaka będzie pogoda u celu, jaka na początku podróży i w czasie jej trwania natomiast na jak długo wpływa na prawdopodobieństwo prognozy długoterminowej. Może wydawać się to przesadą, ale po pierwszym zimowym wyjeździe z Polski do południowej Hiszpanii zmienicie zdanie.

Środki transportu — definiują jak bardzo będę wystawiony na pogodę. Lubię podróżować pociągami, ale dworce nie są klimatyzowane, na peronach zawsze wieje, w wagonach latem jest zimno lub piekielnie gorąco, zimą na odwrót a przez cały rok duszno. Kombinacja taxi + samolot to zdecydowanie wyższa wygoda i kontrolowana pogoda przez całą podróż. Z drugiej strony podróż samolotem wprowadza restrykcje w bagażu. Coś za coś.

Charakter wyjazdu — najmocniej determinuje rodzaj i ilość zabieranych ubrań. Czy będę musiał być cały wyjazd pod krawatem? Czy przewiduję jakieś półoficjalne wyjścia po godzinach? Czy spędzam weekend w delegacji? Czy będę w mieście, czy w biurze fabryki w odosobnionej miejscowości? Czy delegacja będzie polegała na całodziennych rozmowach przy komputerze, czy będę odwiedzał budowę? To tylko kilka z pytań jakie sobie zadaję przed wyjazdem. Oczywiście spektrum pojęcia delegacja jest dosyć szerokie — choć byłem w różnych delegacjach, tutaj skupię się na wyjeździe biurowym.

Na planowanie bagażu na też wpływ standard noclegu. Wprawdzie są państwowe limity diet i zakwaterowania, jednak w widełkach zawiera się bardzo różny standard. Ponadto, przy dłuższym wyjeździe wygodniejsze może się okazać wybranie niższego standardu np. z uwagi na lokalizację względem biura czy lepsze warunki do regeneracji po pracy. Droższe hotele (4 gwiazdki lub business class) natomiast zapewniają nam szereg usług, które mogą przełożyć się na planowanie bagażu. Na przykład usługa prasowania ubrań, siłownia czy pływalnia. To są drobne rzeczy, o dużym znaczeniu.

Pakowanie

Photo by Anete Lūsiņa on Unsplash

Lista, jak wzmiankowałem, jest na końcu. Chciałbym tylko nadmienić o kilku nieoczywistych rzeczach.

Zapas ubrań

Zawsze zabieram jedną zmianę ubrań więcej niż potrzebuję. Szczególnie koszul, bo łatwo sobie koszulę zalać, poplamić czy przypalić rękaw. A koszula jest moim zdaniem najbardziej widocznym elementem stroju w pracy konsultanta (Czytelniczki mogą mieć inne zdanie — artykuł prezentuje temat z mojej, męskiej perspektywy).

Garnitur

Jeśli nie lubicie nosić garnituru, to spróbujcie się do niego przekonać. Nie bez powodu garnitur ewoluował przez kilka stuleci, funkcjonalnie się nie zmieniając. Najwygodniejszy jest 3 częściowy, choć wiele osób uważa, że jest staroświecki i niemodny. Garnitur, w ostateczności komplet spodni z marynarką, zapewnia nam styl, wygodę i komfort termiczny. W budynkach, środkach transportu i poza nimi. Przy tym, na krótkie wyjazdy, jest niesamowicie uniwersalny. Przy dobranym zestawie jesteśmy ubrani i do pracy i na wieczór i w podróż. Marynarka ma jeszcze jedną zaletę — ci, którzy noszą wiedzą — ma kieszenie na wszystko: chusteczki, portfel, telefon, karty dostępowe, klucze… 5 kieszeni i dobry krój to prawie ubiór taktyczny.

Warto pamiętać, że zarówno garnitur jak i marynarka to stroje w wersjach sezonowych. Gdyby ktoś obstawał przy noszeniu wyłącznie jednej marynarki to zalecałbym wybrać strój z dobrej jakości wełny, sprawdzi się przez cały rok.

Buty

Każdy poradnik podróżny musi nadmienić o butach. Najwyraźniej taka jest konwencja. Buty do pracy — raczej mam na sobie gdy podróżuję. W zależności od obyczaju, narody przywiązują mniejszą lub większą wagę do wyglądu obuwia. Uniwersalne są ciemne półbuty. Przed wyjazdem muszą być rozchodzone i zakonserwowane. Dobrze mieć obuwie na zmianę lub lekkie buty po hotelu. W domu chodzę boso, w hotelach za tym nie przepadam. Niektóre grupy hotelarskie np. Mercure dają swoim gościom jednorazowe klapki (wydaje mi się, że od 3 gwiazdek w górę). W innych hotelach można o nie zapytać, ale nie spodziewałbym się sukcesów.

Plastry opatrunkowe

Ważna rzecz przy chodzeniu 12h dziennie w obuwiu wyjściowym. Często trudna do kupienia lub horrendalnie droga w kraju docelowym.

Czapka, szalik i sweter

Czapka — taka zwykła, zimowa, lekka jest bardzo niedocenianym elementem stroju. Przewiana głowa to nieefektywna głowa, podobnie przegrzana głowa to zupełnie nieprzydatna głowa. Czapka waży mało i zajmuje mało miejsca.

#travelhack — czapka na oczy i śpimy w samolocie!

Szaliki polubiłem gdy dorosłem. Nie musi być wełniany — najbardziej lubię bawełniano — lniane, ale wiskozowe też są w porządku. Nie noszę krawata, szalik często jest dla mnie uzupełnieniem stroju business casual. Sweter — nawet gdy nie lubisz — zabierz. Najlepsze co można zabrać to cieniutki sweter z 100% wełny. Taki, który można założyć pod marynarkę. Polubisz go też gdy okaże się, że nie można skręcić klimatyzacji w pokoju. Sprawdzi się również jako strój do śniadania oraz casual na wieczór do dżinsów.

Okrycie wierzchnie

W sytuacji gdy nosimy garnitur najsensowniejszy byłby płaszcz, względnie dłuższa kurtka w stylu oficjalnym. Mają one jednak jedną wspólną wadę — są bardzo nieporęczne jeśli musimy je nieść np. na lotnisku. Ponadto strasznie się gniotą oraz, porządne, są bardzo drogie. Dlatego nie preferuję płaszcza ani kurtki oficjalnej. Etykieta poluźniła się na tyle, że można sobie pozwolić na kurtkę turystyczną na garnitur. Szczególnie gdy nasz gospodarz wie, że jesteśmy w podróży. Moim osobistym odkryciem jest następny

#travelhack — lekka, krótka kurtka puchowa.

Niektórzy nazywają taki ubiór swetrem puchowym. Świetna, bo bardzo lekka i zajmuje bardzo mało miejsca (moja pakuje się do rozmiaru większej pomarańczy). Niestety nie sprawdza się zakładanie jej na marynarkę. Dlatego marynarka podróżuje w bagażu a kurtka na mnie.

Kosmetyczka

Zawartość kosmetyczki to wasza sprawa. Ważne jednak, żeby pamiętać o konieczności przejścia lotniskowej kontroli bezpieczeństwa. Pamiętacie, że cały artykuł jest o podróżowaniu z kabinówką, prawda? Dlatego żaden płyn w kosmetyczce nie może być w opakowaniu większym niż 100 ml. Najlepiej, żeby było to napisane na opakowaniu, bo Straż Graniczna nie wierzy na słowo. Gdy zaś wiele podróżujemy warto zainwestować kilka złotych w

#travelhack — przezroczystą kosmetyczkę podróżną.

Do kupienia np. w Rossmanie. Przyspiesza o całe minuty każdą kontrolę i oszczędza mi wyciągania rzeczy na wierzch.

Przy okazji kosmetyczki warto przywołać kolejny

#travelhack — chusteczki odświeżające to fantastyczny wynalazek podnoszący komfort podróży przynajmniej o jedną gwiazdkę.

Chusteczki odświeżające, obok tych zwykłych, powinny być w plecaku lub torbie z laptopem. Nawet jeśli bagaż ubraniowy znajdzie się w luku wciąż będą dostępne.

Koszule

Jak już pisałem — koszula jest bardzo widocznym elementem stroju. Dlatego musi być biznesowa, czysta i uprasowana. Również dlatego zabieram ze sobą przynajmniej jedną koszulę więcej niż potrzebuję. Zazdroszczę tym, którzy mogą nosić koszulę więcej niż jeden dzień. Mnie się to nigdy nie udaje. Jeśli zainwestujecie w lepsze koszule (np. bawełniane non — iron), możliwe, że zachowają gładkość przez podróż. Jeśli tylko będą dobrze złożone i spakowane do sztywnej walizki. To następna rzecz, która nigdy mi się w 100% nie udaje. Nawet idealnie złożone koszule wymagają przeprasowania po wyjęciu z walizki, o co warto zapytać w hotelu po zameldowaniu. Coraz częściej hotele, obok płatnej usługi, oferują gościom dostęp do żelazka i samoobsługę w zakresie prasowania ubrań.

Słuchawki aktywne

To w zasadzie następny #travelhack, ale będzie o nich osobno bo są dosyć istotne. Słuchawki z aktywnym wyciszeniem pozwalają się przespać w podróży. Kropka. Tylko tyle i aż tyle. Dla mnie bardzo ważna kwestia.

Pisaki i notatnik

Wprawdzie zdecydowana większość notatek służbowych ląduje w systemach cloud ale wciąż kartka papieru i notatka offline jest nie do pobicia. Przydatne w pracy, w podróży kilka razy okazały się niezastąpione.

Pozostałe wyposażenie

Butelki na wodę to nie tylko modne uzupełnienie wyposażenia ale też prosty sposób na zaoszczędzenie sporej ilości pieniędzy. Butelkowana woda na lotniskach jest droga. Nawet bardzo droga. Zabierając własną butelkę na wodę możemy jej nabrać w bezpłatnych dystrybutorach. Trzeba tylko pamiętać, żeby nabierać wodę po przejściu kontroli bagażu. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby celnicy kwestionowali przenoszenie pustej butelki lub termosu. Właśnie — kubek termiczny lub mały termos to jeden z elementów zapewniających mi dodatkowy komfort w podróży. Przy bardzo szerokim wyborze na rynku każdy kto zapragnie z niego korzystać znajdzie coś dla siebie.

Zaobserwowałem, że w krajach południowych podróżni często mają ze sobą kubeczek plastikowy — do korzystania z publicznych dystrybutorów. Ja nie widzę potrzeby zabierania osobnego kubeczka ale może komuś się to przyda.

Oprócz butelki na wodę lub kubeczka często zabieram ze sobą jeszcze jedno: spork (poliwęglanowy łyżko — widelec). Łatwiej mi zjeść jakieś przekąski, sałatki lub półpłynne dania gotowe gdy mam własny spork.

Warto tutaj nadmienić o jeszcze jednym — scyzoryk w podróży. Niestety, nie mogę zabrać ze sobą scyzoryka w bagażu podręcznym, co nie pozwala mi na przykład kupić i obrać sobie świeżych owoców. Pomimo, że linie lotnicze pozwalają na zabranie ze sobą noża składanego o długości ostrza nie przekraczającej 6 cm, służby lotniskowe najczęściej rekwirują wszystkie scyzoryki, cążki, nożyczki składane itd. Oczywiście, o ile nie zabieramy ww w bagażu nadawanym.

Walizka

Cały ten rozgardiasz należy w coś zapakować. Kierując się myślą przewodnią artykułu — chcemy ograniczyć się do bagażu kabinowego. Dla najczęstszego typu biletu w delegacjach europejskich — economy class — pozostaje nam sakwojaż o wymiarach zewnętrznych 55 / 35 / 25 cm… oraz mała torba lub plecak na laptop 40 / 30 / 15 cm. Bingo!

Ważne — sprawdź przed wyjazdem w swojej linii lotniczej, czy nie zmieniły się limity bagażu tuż przed twoim lotem lub nie ma specjalnych restrykcji obowiązujących na przykład w okresie noworocznym. Na końcu link do zestawienia limitów na portalu pośrednika biletowego.

Od indywidualnych upodobań zależy czy zapakujemy się w walizkę na kółeczkach czy w miękki neseser. Ja preferuję neseser, choć czasem noszenie jest nieco męczące. Rozkładam też cięższe rzeczy pomiędzy neseser ubraniowy a plecak z komputerem. Zwracam uwagę, że przy pełnym obłożeniu lotu załoga często prosi o przekazanie bagażu pod swoją opiekę. Wtedy oddaję torbę odzieżową zachowując plecak z elektroniką, notatnikiem i drobiazgami podręcznymi przy sobie.

Udało mi się też kilka razy polecieć w delegację z tylko jednym plecakiem ale były to wyloty na jeden dzień roboczy. Z powrotem tego samego dnia wieczorem lub noclegiem i powrotem następnego dnia rano.

Zaobserwowałem przy tym, że pakowanie się na jedną dobę w podróży niewiele różni się od pakowania na cztery doby, co stało się bezpośrednią inspiracją dla tego artykułu.

Zakończenie

Dziękuję za poświęcony czas i życzę udanych delegacji wszystkim, którzy doczytali aż dotąd. Pozdrawiam równie serdecznie tych, którzy dokręcili się kółeczkiem myszki na sam dół i widzą te pozdrowienia tuż nad listą bagażu :-) Niech wam lista służy, delegacje spędzajcie w komforcie a samoloty niech się zbytnio nie opóźniają. Powodzenia!

Lista

Photo by Ramon Kagie on Unsplash

Odzież

  • garnitur
  • pasek do garnituru
  • buty
  • buty po hotelu/na zmianę
  • kosmetyczka
  • bielizna — ilość dni+1
  • skarpety — ilość dni+2
  • podkoszulki — ilość dni+1
  • koszule — ilość dni+1
  • spodnie na zmianę
  • piżama
  • czapka + szalik
  • sweter
  • kurtka

Wyposażenie

  • laptop
  • słuchawki do skype
  • mysz
  • zasilacz do kompa
  • przejściówka do gniazdka prądu
  • notatnik
  • piórnik
  • telefon + kabelek do ładowania
  • słuchawki muzyczne + kabelek do ładowania
  • spork
  • dokumenty
  • zegarek
  • pieniądze
  • butelka na wodę
  • neseser
  • plecak na laptop

Parę przydatnych linków

Limity wielkości i wagi bagażu kabinowego

Magazyn online poświęcony torbom, walizkom, plecakom i neseserom

Jeden z ciekawszych magazynów dotyczących podróżowania

Dwa artykuły o delegacjach