zdjęcie od Erin O’Neal

Wyobraź sobie, że straciłeś Internet, Ręce, Nogi, Pracę. Eksperyment Cię zadziwi.

Ostatnio miałem wypadek samochodowy.

Nie było to miłe przeżycie i skłoniło mnie do dużej ilości rozmyśleń. Zagrałem sam ze sobą w grę, do której zachęcam i Ciebie.

Odpowiedzi na te pytania mocno zmieniają perspektywę i (tak mi się przynajmniej wydaje) zwiększają pewność siebie.

Oto zasady gry:

Wyobraź sobie, co byś zrobił, gdybyś stracił jedną z tych rzeczy:
- Samochód (kradzież, pożar)
- Internet (całkowicie na całym świecie)
- Ręce
- Nogi
- Pracę (zwolnienie za popełniony błąd)
- Wszystkie Oszczędności
- Dom i Całą Zawartość (np. pożar)
- Oczy
- Kraj
- I tak dalej
Wyobraź siebie rok od tego momentu, co się zmieniło.

Oto przykład mojej osoby:

Samochód:
Posiadam leasing operacyjny na firmę. W najlepszym wypadku ubezpieczyciel zwróci mi pieniądze za naprawę lub nowy samochód. W najgorszym, stracę samochód i będę dalej spłacał stawki leasingowe (co jest mało prawdopodobne). Tak więc nie dzieje się nic złego. Pewnie kupiłbym nowy, bo często mi się przydaje.

Za rok będę jeździł naprawionym lub nowym samochodem (również leasing).

Internet:
To ciekawe doświadczenie. Nagle przestaje działać Internet. Bity przestają podróżować światłowodami. Mój cały biznes opiera się na Internecie, więc na pewno przez chwilę byłbym skołowany. Zarabiałem już w życiu w różne sposoby, więc znalazłbym sposób na utrzymanie.

Za rok robiłbym jedną z trzech rzeczy: Przejąłbym gospodarstwo rolne po swoich rodzicach i pracowałbym na roli, pasąc wołowinkę. Ewentualnie zebrałbym swoją starą ekipę FireAngels i jeździlibyśmy po Polsce występując na imprezach. (Zarabialiśmy fajne pieniądze ☺). Rozwinąłbym też biznes inwestycji w mieszkania pod wynajem.

Ręce:
Już w tej chwili dużo treści produkuje w pierwszej kolejności mówiąc i nagrywając. Musiałbym poprosić kogoś o wsparcie w poszukiwaniu informacji w zamianie głosu na tekst.

Za rok prawdopodobnie robiłbym dokładnie to samo, co do tej pory. Zapewne robiłbym to szybciej, dzięki narzędziom i technologii.

Nogi:
Było by ciężko kontynuować pasję biegania, jednak w dużej mierze nie wpłynęłoby to na moje życie. Większość czasu (niestety) ciągle spędzam siedząc przed komputerem.

Za rok dalej robiłbym dokładnie to samo. Znalazłbym tylko inny sport, który sprawiłby mi tyle przyjemności co bieganie.

Pracę:
Wchodzisz do pracy, nagle szef woła Cię do siebie i mówi „Jesteś zwolniony”? Przerażające? Dla niektórych osób na pewno. Ja już dawno postanowiłem zbudować szereg znajomości, do których mogę się odezwać i (po prostu) poprosić o pracę. Ciągle też się rozwijam, więc jestem łakomym kąskiem na rynku pracy. Tak mi się przynajmniej wydaje ☺

Za rok pracowałbym w podobnej pracy, może na wyższym stanowisku, na pewno zarabiałbym więcej niż dzisiaj.

Wszystkie Oszczędności:
Dowiadujesz się, że rodzina miała ukryte długi i musisz je spłacić. Zostaje Ci kilka złotych w porfelu, albo nawet jesteś na minusie. Wszystkie oszczędności i inwestycje poszły w niepamięć. Mnie to całkowicie nie boli. Szkoda inwestycji, ale wiem jak „generować” pieniądze z umiejętności i pieniędzy (pasywny dochód).

Za rok miałbym oszczędzone kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy (jestem bardzo oszczędny) i inwestowałbym dalej w pasywne źródła dochodu.

Dom:
Budzisz się w nocy. Pożar. Wychodzisz w pidżamie. Cały dobytek, komputery, dokumenty, meble zostały pochłonięte przez żywioł. Żonę i syna zawożę do rodziców. Sam kupuję nowy komputer, wynajmuje mieszkanie i żyję jakby wczoraj. Jestem minimalistą, wszystkie dokumenty mam w chmurze, nie posiadam własnego mieszkania. Tak więc małe szkody.

Za rok mieszkam tak jak mieszkałem, pracuję tak jak pracowałem. Drobne straty materialne całkowicie nie wpływają negatywnie na moją działalność.

Oczy:
To jedna z moich największych obaw. Budzisz się z rana i nie widzisz. Nie widzisz żony, syna, drzew, nieba. Dużo by się nie zmieniło w moim życiu. Zatrudniłbym jedynie osobę, która byłaby moimi oczami i czytała mi to co czytam codziennie, pisała to co piszę codziennie.

Za rok, nauczyłbym się żyć z „drugimi” oczami. Po długim przemyśleniu, mogłoby to pewnie nawet wpłynąć na moją produktywność.

Kraj:
Ktoś najeżdża nasz kraj. Stanąłbym w obronie. Jednak Polska zostaje rozszarpana i stajemy się częścią innego narodu. Obcymi na swej ziemi. Chyba najbardziej bałbym się o swoją rodzinę. Materialność, dom, pieniądze, nie miałby tak dużego znaczenia.

Za rok, nauczyłbym się jak mogę żyć obok obcego narodu, może nawet znalazłbym pomysł na ciekawy biznes, ale też bym szukał sposobu jak odzyskać niepodległość.

Gdyby Magik był doskonały…

Oczywiście to tylko gdybanie, ale traciłem już różne rzeczy w swoim życiu. Był strach, zaprzeczanie, obawa o jutro. Budziłem się kolejnego dnia i zdawałem sobie sprawę, że nic się złego nie stało. Nadal żyję, mam rodzinę do utrzymania, więc ruszamy do boju. Nie powstrzymają mnie pierdoły, dopóki serce bije.

Nic tak dobrze nam nie wychodzi, jak sztuka adaptacji.

Zachęcam do zabawy. Zdaj sobie sprawę, że mało co może Ci zaszkodzić i ruszaj do przodu.

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Mirosław Burnejko’s story.