Sport zawsze wzbudza/-ł nie tylko sportową rywalizację

Zakłady w walkach gladiatorów i milionowy prezent urodzinowy od bukmachera czyli intrygująca historia zakładów sportowych


Zakłady bukmacherskie w ciągu ostatnich lat szturmem wchodzą do naszej codzienności. Powstaje coraz więcej stacjonarnych punktów, w których można “obstawić meczyka”, coraz częściej można też spotkać na koszulkach piłkarzy reklamy firm bukmacherskich, a część z polskich gwiazd sportu stają się ambasadorami bukmacherów. Skąd ta popularność? Kiedy to wszystko się zaczęło? Który kraj jest ojczyzną bukmacherki? Jakie są rekordowe wygrane i przegrane w dotychczasowej historii zakładów bukmacherskich? Na jakie oryginalne zakłady ludzie są gotowi obstawić swoje pieniądze? Między innymi tego dowiesz się z tego artykułu.


Historia zakładów bukmacherskich w pigułce

Z informacji zawartych w infografice na portalu najlepsibukmacherzy.pl można dowiedzieć się, że początki obstawiania wyników sportowych, należy szukać już u starożytnych Rzymian. Choć nie ma zachowanych konkretnych danych na temat wygranych, czy też przegranych kwot, to co jest pewne, to że cenili sobie zakłady na walki gladiatorów, wyścigi rydwanów oraz grę w kości.

Przechodząc do czasów bardziej współczesnych, to za kolebkę bukmacherstwa można uznać Wielką Brytanię. Warto zauważyć, że słowo bukmacher, które zostało przetłumaczone z języka angielskiego: bookmaker, pochodzi od dwóch angielskich słów: book (pol. zakład), maker (pol. robić). Wracając do historii, to w 1790 roku, niejaki Harry Ogden otworzył pierwszy biznes bukmacherski, gdzie zaoferował, że przyjmie dowolny zakład na zwycięstwo, wybranego przez gracza konia podczas wyścigów konnych. Tym samym, został on oficjalnie uznany jako pierwszy profesjonalny bukmacher w naszej cywilizacji. Następną kluczową osobą, dla rozwoju zakładów bukmacherskich, był Anglik John Moores. On to w 1922 roku uruchomił pierwszy profesjonalny punkt bukmacherski. To już nie były zakłady tylko pomiędzy poszczególnymi zainteresowanymi osobami, ale pomiędzy bukmacherem a graczem, a sama ilość wydarzeń i dyscyplin możliwych do obstawienia znacząco wzrosła.

Znaczącym krokiem na drodze rozwoju zakładów bukmacherskich, stała się możliwość zawierania zakładów przez Internet. Data 17.01.1996 zapisała się złotymi zgłoskami w historii, jako ten dzień, w którym po raz pierwszy zawarto zakład online. Osobą, która tego dokonała był Fin — Jukka Honkavaara. Co ciekawe, poprawnie wytypował wynik spotkania między Hereford United a Tottenhamem Hotspur i wygrał, astronomiczną sumę…2 dolarów.

Ciekawostką jest, że w tym roku minęło równe 100 lat od pierwszego przyjętego na polskiej ziemi zakładu sportowego. Dokładnie 28 maja 1917 roku, podczas meczu piłkarskiego pomiędzy Polonią a Legią, członkowie klubu Polonia mogli kupować losy, dzięki którym mogli obstawiać wynik spotkania. Koszt jednego losu wynosił wtedy 10 fenigów. Niestety nie zachowały się żadne informacje o ilości wygranych i przegranych.


Zakłady bukmacherskie a statystyki

Polacy legalnie mogą obstawiać już od 1992 roku, kiedy to Totolotek S.A. otworzył swoje pierwsze stacjonarne punkty bukmacherskie. Od tego czasu, minęło już wiele lat i wiele się zmieniło, ale Polacy wciąż chętnie obstawiają, co pokazują wyniki badań TNS OBOP. Według nich, 13% Polaków, minimum raz w swoim życiu skorzystało z oferty jakie mają w swoim repertuarze zakłady bukmacherskie i obstawiło wynik, któregoś z tych spotkań. Jednocześnie, można dostrzec, że to typowa męska dziedzina, gdyż tylko 8% z osób, które typowały to kobiety.

W tym roku weszła nowa ustawa hazardowa regulująca działalność bukmacherów na rynku Polskim. Na ile ona zmieniła wartość rynku zakładów wzajemnych, to jeszcze jest rzeczą niewiadomą. Jedynymi, obecnie dostępnymi danymi świadczącymi o wielkości rynku jest raport z 2014 roku opublikowany przez Stowarzyszenia Pracodawców i Pracowników Firm Bukmacherskich (SPiPFB). Według ich danych, obroty w 2013 roku wszystkich bukmacherów (zarówno tych legalnych i działających w “szarej strefie”) wyniosły ponad 5 miliardów złotych! Z tej kwoty jedynie 852,89 milionów złotych należała do legalnie działających bukmacherów zrzeszonych w SPiPFB. Z pewnością od tego roku obroty legalnych firm bukmacherskich znacznie wzrosną.


Największe wygrane i przegrane

Gracze nie zawsze chętnie dzielą się swoimi wygranymi, szczególnie tymi bardzo wysokimi, ale co jakiś czas można znaleźć w prasie czy też na portalach internetowych informacje o szczęśliwcach, którzy wygrali ogromne sumy. Jedna z największych wygranych, o której oficjalnie wiadomo, padła tam gdzie się zaczął boom na zakłady — Wielka Brytania. Fred Craggs, wygrał 1 milion funtów, obstawiając wyniki wyścigów konnych. Postawił całe…50 pensów! Co ciekawe, obstawił na kolejność na mecie 8 koni, z których pierwszy nazywał się “Isn’t That Lucky” (Czy to nie jest szczęście), a ostatni „A dream come true” (Marzenie się spełnia). Co bardziej zdumiewające — Fred długo nie zdawał sobie sprawy że jego kupon jest trafiony, a o wygranej dowiedział się… w dniu swoich urodzin!

Na naszym polskim podwórku, największą wygraną była do tej pory to kwota 818 tysięcy złotych. Padła ona 14 lutego 2016 roku, a gracz aby wygrać taką kwotę zaryzykował 50 tysięcy złotych. Jak widać, zwróciło się i to z nawiązką.

Jednak nie zawsze szczęście uśmiecha się do tych, którzy dużo ryzykują. Przykładem tego jest jeden gracz, który postawił 417 tysięcy funtów na to, że podczas meczu piłkarskiego na MŚ 2010 to Niemcy pokonają Hiszpanię. Do wygrania było 800 tysięcy funtów. Niestety dla obstawiającego mecz zakończył się wygraną 1:0 Hiszpanów.

O dużym szczęściu w nieszczęściu, może powiedzieć prezes jednego z zakładów bukmacherskich działających legalnie na polskim rynku. Podczas meczu Polska — Rosja na ME 2012, gdy Rosjanie prowadzili jednym golem, obliczył, że jeżeli takim rezultatem zakończyłoby się to spotkanie, będzie musiał wypłacić graczom…11 milionów złotych! Naszczęscie dla niego, Kuba Błaszczykowski strzelił gola na 1:1 i uratował jego firmę przed katastrofą.


Nietypowe zakłady bukmacherskie

W dzisiejszych czasach, firmy bukmacherskie prześcigają się w swoich propozycjach dla graczy. To już nie są tylko klasyczne zdarzenia sportowe jak: wytypowanie wyniku meczu; strzelenie bramki przez zawodnika X w 2 połowie meczu; czy też kolejność koni na mecie. Niektóre firmy nawet oferują graczom, by to oni sami zaproponowali to co będzie przedmiotem zakładu! Oto kilka takich niesztampowych przykładów godnych uwagi:

- Czy następny James Bond będzie czarnoskóry?

- Czy Donald Trump przemaluje Biały Dom na kolor złoty?

- Jaki kolor włosów będzie miała Lady Gaga na koncercie w trakcie finału Super Bowl?

- Kiedy wyląduje pierwszy człowiek na Marsie?

Źródło: najlepsibukmacherzy.pl

Co dalej?

Zakłady bukmacherskie na przestrzeni wieków przeszły dużą metamorfozę. Na początku, było to tylko bezpośrednie zakładanie się pomiędzy osobami o wynik danego zdarzenia. Później, do gry wkroczyły stacjonarne punkty bukmacherskie, gdzie każdy mógł założyć się z bukmacherem. Dziś mamy możliwość obstawiania dowolnego zdarzenia i to nie tylko sportowego, ale również politycznego czy kulturalnego. Natomiast bukmacherzy online umożliwiają zakładanie się bez wychodzenia z domu oraz obstawianie zdarzeń na żywo. Internet oraz aplikacje mobilne dodały zupełnie nowych możliwości rozwoju tej dziedziny. Z kolei po kwietniowych zmianach w ustawie hazardowej, odczucia firm oraz klientów są mieszane. Co będzie dalej i jaka przyszłość czeka „bukmacherkę” pozostaje wielką niewiadomą.