OKO LITERY
Aug 9, 2017 · 3 min read

Moją uwagę zwrócił ostatnio magazyn Kinfolk, a dokładniej tytułowy napis na winiecie okładki, któremu warto poświęcić kilka słów.

Wydawany od 2011 roku magazyn stosunkowo szybko utorował sobie drogę do ikonicznego czasopisma life style, wytyczając trend i znajdując wielu lokalnych naśladowców. Charakter Kinfolk łączy dwa porządki — elegancję i niebanalność. Wizualnie skrajnie estetyczny i minimalistyczny, co zawsze rodzi ryzyko chłodnej techniczności, zachowuje przy tym przyjemne ciepło i ludzki pierwiastek. Piękne fotografie, papier i typografia, w zasadzie wiele więcej nie trzeba, aby uzyskać pożądany efekt. Tekst gra tu rolę drugoplanową, ostatecznie czasopisma life style służą w większym stopniu przyjemnościom cielesnym, niż duchowym, i Kinfolk potrzeby te zadowala bardzo profesjonalnie.

Layout magazynu w ciągu ostatnich sześciu lat przechodził mniejsze i większe przeobrażenia, co znaczy, że w przypadku tak modnego czasopisma swoiste “bycie na czasie” pełni funkcję kluczową. Z charakterem Kinfolk, ideą, która stoi za publikacją (slow life, kuchnia, sztuka, community), w bardzo organiczny sposób łączy się tytuł na winiecie. Napis ujęty szeryfową kapitałą niewątpliwie zawiera te dwa pierwiastki — czystą elegancję i sąsiedzką przyjazność, co w przypadku magazynu kształtującego zbiorowe poczucie estetyki ma wartość szczególną — nie pozostawia odbiorców obojętnymi, tym samym tworząc odpowiednie warunki do przyswajania umiejętnie opakowanej idei.

Źródło: www.kinfolk.com

Charlotte Heal, dyrektorka kreatywna Kinfolk, w wywiadze dla It’s Nice That przyznaje że przy pracach nad ostatnim odświeżaniem layoutu (w 2015 roku) zdecydowano się na zmianę typografii, zrezygnowano z układu osiowego, wprowadzono nowy styl dla ilustracji i fotografii, siatkę projektu uwolniono ze sztywnych ram i uczyniono bardziej elastyczną. To wszystko widać gołym okiem. Co być może trudniejsze do uchwycenia, zmiany nie ominęły także logotypu. Uznano, że dotychczasowy nie odpowiada kierunkowi, w jakim dalej będzie rozwijał się magazyn, i konieczny jest jego redesign.

Uważna analiza pokazuje, że zmiany nie są jednak tak rewolucyjne. Co istotne, zachowano krój pisma, który w wytrawnych obserwatorach budzi niemałe emocje. Na pierwszy rzut oka jest on łudząco podobny do słynnego kroju Trajan Carol Twombly z 1988 roku, opartego na inskrypcji z cokołu kolumny Trajana. Na zbliżeniu widać wyraźnie, że font, choć bliski, różni się zwłaszcza w rysunku litery O. Zostało ono opracowane w sposób bardziej surowy, bliższy rytemu w kamieniu pierwowzorowi. Krój ten to Optimus Princeps, zaprojektowany przez niemieckiego typografa Manfreda Kleina, rocznik 1932. Klein, który karierę rozpoczynał w branży reklamowej, w latach 90. poświęcił się całkowicie projektowaniu krojów i znany jest z wielu żartobliwych fontów składających się całkowicie z dingbatów, ale nie tylko. Po chwili zastanowienia łatwo zrozumieć, dlaczego twórcy Kinfolk sięgnęli właśnie po Optimus Princeps.

Trajan (Adobe) i Optimus Princeps (Manfred Klein)

Litera O, tak różna pomiędzy krojem Twombly a Kleina, to sedno rzeczy. Nieco niezgrabna, wykoślawiona, dla innych ekscentryczna, to ona stanowi o sile logotypu Kinfolk. Elegancja i perfekcja rzymskiej kapitały przy zachowaniu humanistycznego pierwiastka ukrytego w dukcie narzędzia, to w rzeczy samej doskonała graficzna reprezentacja konceptu całego magazynu.

Ciekawe, że większość krojów Kleina jest darmowych, przy zastrzeżeniu o ich niekomercyjnym wykorzystaniu. Dla pozostałych zastosowań autor prosi o odpowiednie wpłaty na cele charytatywne.

OKO LITERY

Written by

Typografia, książki, projektowanie

Welcome to a place where words matter. On Medium, smart voices and original ideas take center stage - with no ads in sight. Watch
Follow all the topics you care about, and we’ll deliver the best stories for you to your homepage and inbox. Explore
Get unlimited access to the best stories on Medium — and support writers while you’re at it. Just $5/month. Upgrade