Bartycka | Historia

Kreujemy przestrzeń, w ten sam czas przestrzeń kreuje nas nawzajem.
Oto są domy studenckie, lub kameralne, akademik, połączony z hostelem, naprawą pojazdów i schroniskiem na europalety czy po prostu Bartycka (od nazwy ulicy na Siekierkach, tak naprawdę domy ulokowane przy ul. Rodzynkowej, ale kogo to obchodzi, kiedy ulica dosłownie nie ma twardego pokrycia).

trzeba było poprosić pana sprzątacza o autoryzację
Zaniedbany widok, naprawdę?

Lecz nie będę tutaj opisywał “bytu i nicości” całej tej zabudowy, ani podawał różnych pożytecznych informacji dla turystów i migrantów zarobkowych, od tego jest strona internetowa (w trzech językach, błędy i różnego rodzaju googletranslate’owskie gafy są obecne).


Bartycka|Geneza i geometria

Domy kameralne (ciepła amerykanizowana nazwa najbardziej przypadła mi do gustu) podobno są na sprzedaż, ale nikt nie śpieszy się wydawać prawie 3 miliony za “Przepięknie położone osiedle 6-ciu domów bliźniaczych (12 segmentów) na Mokotowie przy ul. Rodzynkowej, dosłownie w samym Centrum Warszawy”. Dlatego mieszkają tu studenci, od czasu do czasu ktoś z robotników po 30–40ce, kiedy w hostelu (budynek na drugim zdjęciu) nie ma miejsc.

Żyjemy w świecie ciekawej geometrii, rogów i atypowych kształtów.


Bartycka|Osobista

Każdy ma prawo do swojej przestrzeni i wypełnienia jej takimi sensami, jak sobie życzy (za umowy, że regularnie płaci za pokój).

I przypadek
odziedziczona po kimś szisza, stoi jako trofeum i okrasa terasy
terasa, dokładnie dwa razy większa, niż pokój, chyba w skutek ciągłej dyspozycji całego domu do sprzedaży

II przypadek
przestrzenny błąd — balkon z widokiem na już wspomniane europalety

III przypadek

Bartycka|Per saldo

Coś oprócz kurtyn i ikonek, co otacza nas wszystkich:
od wspólnej kuchni do pralni.

yeap, it’s really not
niestety cudze obuwie też otacza nas wszystkich

Bartycka|Wnioski

Często ona wygląda obrzydliwie, część z tych zdjęć to dobrze pokazuje, ale grunt, że ona jest i ona na swój sposób “żyje”.

One clap, two clap, three clap, forty?

By clapping more or less, you can signal to us which stories really stand out.