Życie biegnie dość szybko, nawet u Profesora Leniucha! Trzeba coś z tym zrobić, by nie tracić czasu!

Cześć Leniuszki!

Taką mam małą informację, w związku z bardzo marnymi statystykami wyświetleń wpisów w ostatnim czasie, rezygnuję całkowicie z publikacji na blogu. Oczywiście bloga nie usuwam i z całkowitą pewnością pozostawię go choćby na pamiątkę.

Jednakowoż wolę poświęcić więcej czasu i energii na tworzenie treści do vlogów i podcastów. Widzę zarówno po statystykach jak i komunikacji z Wami że treści wideo czy mówione mają zdecydowanie większe grono odbiorców, a co za tym idzie docieram do większej ilości osób. Nigdy nie zależało mi…


Taki tytuł może sugerować, ło ho! Leniuch się pomylił. No niestety nic bardziej mylnego!

Pamiętam, że za dzieciaka, gdy schodziłem do piwnicy w bloku gdzie mieszkałem stała cała masa sprzętu, która nie była używana na co dzień. Maszyny do szycia, wiertarki, imadła, jakieś urządzenia, których zastosowania nawet nie rozumiałem. W suszarni stały rowery sąsiadów, działające pewnie do dziś. A w domu większość sprzętu mogłaby spokojnie być nadal używana, gdyby nie to, że niefortunnie zastąpiły je sprzęty designersko nowocześniejsze.

No i kurde, niedziałające. Jestem daleki od teorii spiskowej mówiącej o zaplanowanej nieprzydatności choć z technicznego punktu widzenia można tą teorię bronić…


Cześć :) Opowiem Ci o mojej gorącej głowie, może stwierdzisz że masz podobnie i postanowisz coś zmienić.

Jakoś tak dziś sobie przespałem pół dnia. Nie dość, że wstałem przed południem, to poszedłem spać po południu i teraz gdy noc już trwa w najlepsze, ja sobie siedzę, w totalnej ciszy i myślę, ile to razy dałem dupy przez pochopne decyzje.

Człowiek to dziwna istota, często zanim pomyśli, to zrobi jakąś głupotę, a później się zastanawia, na jaką cholerę zrobiłem to, czy tamto? Po co gadałem jak pepla zamiast może ugryźć się w język i przeczekać, popatrzeć jak się sytuacja rozwinie. …


Za oknem słychać tylko krople deszczu, spływające resztki po ulewie, która skończyła się kilka chwil temu. Srogo napieprzało.

Lubisz ciszę? No to tak się fajnie składa, że ja również. Noc sama w sobie jest cudowna. Nie dość, że spokojna, gdzieniegdzie oświetlona, wręcz erotycznie tajemnicza. Ma w sobie więcej magii niż każdy gówniany dzień.

Dzień to podła pora dnia. Koniec kropka, proszę się rozejść. Podczas gdy noc daje ukojenie, dzień wysysa z ludzi energię, zabiera życie, pozbawia marzeń i w dodatku dość często wygląda beznadziejnie. Wszystko odkryte, doświetlone tak, że aż w oczy razi. Zero intymności.

Mam taki tips, żeby trochę…


Siedzę w fotelu, zasłonięty żywopłotem rosnącym za oknem. Widzę pochmurne niebo, ale przynajmniej nikt mnie nie widzi. I dobrze!

Nie wyglądam dziś nawet w 1% na tyle dobrze żeby było po co pokazywać się światu. Zjebany kark dał dziś o sobie znać, co za tym idzie od karku napierdala głowa. Nie, nie boli. Napierdala. Pozwól że wytłumaczę.

Wyobraź sobie że idziesz zaspany nocą po ciemku do toalety i ni stąd ni zowąd walisz palcem stopy w futrynę drzwi, to boli. Wiemy to, bo każdy tak kiedyś uderzył palcem. …


No ok! Ja rozumiem że stolica, ale tak zmęczeni od huku to dawno nie byliśmy.

Owszem w samym Dublinie jest mnóstwo miejsc, które mogą a nawet z pewnością się podobają odwiedzającemu to miasto turyście, ale ja mam jedno maleńkie pytanie. Jak do ciężkiej cholery można tam żyć?

Z cichego, spokojnego, troszkę prowincjonalnego Sligo wyjechaliśmy o 7 rano, towarzyszyła nam lekko pochmurna pogoda, jednak nie specjalnie się tym przejmowaliśmy bo siedzieliśmy wygodnie w irlandzkim InterCity.

Po trzech godzinach, wysiadamy na Dublin Connolly. Świat oszalał. A może to tylko ja i Madzia jesteśmy jacyś z innej bajki? Przyznam że oboje lubimy gdy…


Często mam tak że jak trafiam na nową rzecz, usługę, zjawisko to się nim wręcz niezdrowo jaram. Jak ćpun chcę więcej i więcej.

W sumie za “zrujnowanie” mi życia posądziłbym Koczowisko Dekadencji. Tam to się zaczęło, od słuchania kilka lat temu dwóch prowadzących, Marcina Hugo Kosińskiego i Martina Lechowicza. Pierwszy jest dziś właścicielem największego radia internetowego w kategorii biznesowo - wolnościowej w Polsce, mowa tu o KonteStacji a ten drugi ma swoją Enklawę.

Z mojej perspektywy patrząc, podcast został przy mnie odkąd zacząłem go słuchać. Jest coś w tym medium, bo można by pomyśleć, no ale kurde, przecież jest radio…


Ostatnio bardzo dużo się dzieje w moim życiu, tym internetowym życiu.

Od kilku lat z mniejszymi i większymi sukcesami prowadzę bloga, choć po przejściu na Medium i dzieleniu się Moimi Momentami, to faktycznie ma formę czegoś w rodzaju pamiętnika, gdzie siądę, pomyślę i napiszę, a jak napiszę to ponownie przemyślę nad tym co napisałem. Nie, nie po to żeby edytować i “upiększać” - wtedy nie byłoby to prawdziwe. Czytając co napisałem jakoś łatwiej mi zastanowić się czy dobrze robię, robiąc akurat tak a nie inaczej.

Muszę się przyznać że ogólnie jestem do bólu leniwą osobą, wszystko co robię, robię tak…


Ten wpis jest kontynuacją “Moment numer 23. Gadam do podcastu!

Przyjmijmy że chcesz nagrać swój pierwszy podcast a nie masz bladego pojęcia jak się za to zabrać. Nie szkodzi. Teraz wytłumaczę Ci krok po kroku jak zacząć łatwo, bez wielkich kosztów a żeby nadal brzmiało to fajnie.

  1. Zdecyduj o czym chcesz nagrać odcinek podcastu. Niezależnie czy będzie to podcast tematyczny jak np. u Michała Szafrańskiego, znanego z bloga “Jak oszczędzać pieniądze” oraz podcastu “Więcej niż oszczędzanie pieniędzy” czy chcesz poprowadzić każdy odcinek o zupełnie czym innym.
  2. Stwórz listę punktów, nawiązujących do danego odcinka. …

Ten wpis jest kontynuacją “Moment numer 22. Blog. Vlog. Podcast.

Nagrałem swoje pierwsze “Androny Profesora Leniucha”, później kolejne i jeszcze następne. Do Andronów się przygotowuję. Gdy mam już pomysł, robię “research”, tworzę sobie listę punktów o czym chcę powiedzieć. Na początku ta lista wygląda jakby przeszedł przez nią huragan, więc kolejnym krokiem jest ustawienie tych punktów jakoś tak… w kolejności bardziej sensownej.

Gdy wszystko mam przygotowane, pozostaje uruchomić sprzęt do nagrywania i gadać! Później podłożyć podkład. Dodać intro & outro i opublikować, ale tylko na SoundCloud. Więcej zabawy mam publikując również na YouTube, ponieważ muszę z dźwięku utworzyć filmik, dodając…

Peter Wiejaczka

Pasjonat slow life, minimalizmu i relaksu. Perfekcjonista. Nieco wariat. Nonkonformista. Cieszący się życiem kosmopolita. Liberał. Prywatnie Profesor Leniuch.

Get the Medium app

A button that says 'Download on the App Store', and if clicked it will lead you to the iOS App store
A button that says 'Get it on, Google Play', and if clicked it will lead you to the Google Play store