Moment numer 26. Narkotyczne podcasty.

Często mam tak że jak trafiam na nową rzecz, usługę, zjawisko to się nim wręcz niezdrowo jaram. Jak ćpun chcę więcej i więcej.

W sumie za “zrujnowanie” mi życia posądziłbym Koczowisko Dekadencji. Tam to się zaczęło, od słuchania kilka lat temu dwóch prowadzących, Marcina Hugo Kosińskiego i Martina Lechowicza. Pierwszy jest dziś właścicielem największego radia internetowego w kategorii biznesowo - wolnościowej w Polsce, mowa tu o KonteStacji a ten drugi ma swoją Enklawę.

Z mojej perspektywy patrząc, podcast został przy mnie odkąd zacząłem go słuchać. Jest coś w tym medium, bo można by pomyśleć, no ale kurde, przecież jest radio, włączysz i słuchasz. No właśnie że nie.

Włącz czytelniku zwykłe radio, mam na myśli RMF, ZET`kę, eSKę, czy Radio Maryja lub jakiekolwiek inne stacje i zacznij słuchać tego co w tych radiach puszczają prowadzący, którzy tam odbębniają swoją robotę: zapowiedzieć piosenkę, powiedzieć jaka będzie pogoda i z tuby propagandowej (w zależności po której stronie politycznej stoi dana rozgłośnia) albo nasrać na partię A i pochwalić partię B, lub na odwrót. A w przerwie co 5 minut, reklamy tabletek na ból głowy, maści na hemoroidy, preparatu na wszy, czy schab z pobliskiego marketu. Słowem: nie wygląda to zbyt dobrze.

Pamiętam jak nocami słuchałem Polskiego Radia BIS, to były lata 2000 - 2004, byłem wtedy nastolatkiem, który nocami na małym radyjku zasilanym z baterii z podpietymi słuchawkami (żeby nie obudzić domowników) leżąc w łóżku słuchał audycji, kierowanej jakby do mnie. Piękne czasy.

Teraz radio, mowa tu o tym zwykłym radiu już nie jest tym czym było kiedyś, gdzie czekało się na audycje z których się czegoś dowiemy, innego niż wspomniana wyżej prognoza pogody, reklama i jakże cenna wiadomość że kolejną piosenkę zaśpiewam nam zespół Queen.

Na szczęście trafiłem na Koczowisko Dekadencji i odkryłem świat podcastów. Nie oszukuję się że wszyscy czytający ten tekst wiedzą czym w ogóle jest ów podcast.

Wikipedia mówi: Podkast - forma internetowej publikacji dźwiękowej lub filmowej, najczęściej w postaci regularnych odcinków, z zastosowaniem technologii RSS.

Mój opis: Podcast - To lepsza wersja tego co kiedyś znaliśmy jako radio, gdzie audycje są adresowane do konkretnych odbiorców, co sprawia że słuchacze nie są znudzeni. Podcast jest tworzony zawsze z sercem i pasją, to hobby, gdzie dla nadającego nie liczy się pieniądz a przyjemność i dobra zabawa z nagrywania, nadawania i kontaktu ze swoją społecznością.

Nie ma obecnie radia komercyjnego, które miałoby tak genialną społeczność a przy okazji tak merytoryczne audycje, potrafiące wciągnąć słuchacza na wiele wiele godzin jak mają podcasty, czy radia internetowe, które są niczym innym jak zbiorem podcastów. Zalet podcastu nad obecnie komercyjnymi stacjami jest jeszcze więcej, choćby brak upierdliwych reklam co 5 minut, ale ja jako słuchacz uwielbiam tą jedną najbardziej, mianowicie możliwość wciśnięcia pauzy i wrócenia do słuchania audycji, gdy będę miał na to czas i warunki. Po prostu genialne!

W telewizji o ile nie nagrasz sobie na dekoderze odcinka, musisz dostosować się do czasu gdy jest emitowany. W komercyjnym radiu to samo, chcesz słuchać - waruj przy radiu. Pamiętam jak kiedyś lubiłem słuchać audycji Janusza Weissa pt. “Dzwonię do Pani, Pana w bardzo nietypowej sprawie”, wszystko pięknie, tylko to warowanie przy radiu codziennie o godzinie 13:20, później przesuniętej na 13:25.

Teraz mamy podcasty, nie musimy już siedzieć przy odbiorniku żeby posłuchać tych kilka minut audycji. Dzięki podcastom mamy wszystko na wyciągnięcie ręki, zawsze wtedy gdy mamy na to czas i ochotę. Możesz słuchać równocześnie biegnąc maraton, myjąc podłogę, prowadząc samochód czy siedząc wygodnie w domowym zaciszu. Podcast możesz zabrać ze sobą wszędzie.

Podcasterzy, niezależni twórcy, którzy z pasją przygotowują się do audycji, nagrywają, obrabiają, publikują, są w kontakcie ze swoimi słuchaczami, choć też nie rzadko są celem ataków hejterów. I mimo że wkładają masę roboty, którą później rujnuje jakiś troll czy hejter, oni się nie zniechęcają! Robią to mimo że nikt im za to nie płaci, robią to bo kochają to robić.

Podcasting mimo że w Polsce istnieje jak wychodzi z moich wyliczeń od dziesięciu lat, więc co by nie mówić jest młodziutkim medium w porównaniu z telewizją czy radiem, to jestem przekonany że dopiero się zaczyna rozkręcać i prawdziwy bum nowych podcastów i nowych nadających jest jeszcze przed nami. W kolejnym wpisie opowiem trochę o technicznej stronie z perspektywy słuchacza, czyli o tym gdzie znaleźć interesujące podcasty i na czym je wygodnie odtwarzać. Jeśli zainteresował Cię ten temat, zapraszam do podzielenia się nim ze swoimi znajomymi, przyjaciółmi, rodziną.

Ja jestem początkującym podcasterem, mam swój Podcast Profesora Leniucha i za sobą dopiero kilka nagranych i opublikowanych audycji w dwóch seriach: Androny Profesora Leniucha oraz Na kozetce u Profesora Leniucha, jednakże już teraz zapraszam Cię do słuchania moich audycji oraz dołączenia do społeczności Kawiarenki, którą stworzyłem na Facebook`u. Z mojej strony jako nadającego powiem, że to wciąga jak narkotyk. Gdy się spróbuje raz nagrać swoją audycję, chce się nagrywać więcej i więcej… zupełnie jak z słuchaniem. Podcast uzależnia, taki przyjemny, darmowy, niegroźny dla zdrowia i życia nałóg.

Kto wie, może dzięki temu wpisowi i Ty zaczniesz nagrywać swoje audycje.

Dziękuję za Twój czas spędzony na przeczytaniu tego wpisu, bardzo się cieszę jeśli dowiedziałeś się czegoś nowego. Jeśli masz ochotę zapraszam Cię serdecznie na moją prywatną stronę internetową gdzie znajdziesz wszystkie treści publikowane przeze mnie w internecie.

Do zobaczenia! Pozdrawiam.

Moje Momenty. Moje Medium. Zapraszam.

Kubek pysznej gorącej kawy dla Profesora Leniucha :)

Masz ochotę postawić Profesorowi Leniuchowi kubek pysznej gorącej kawy? Zapraszam: paypal.me/profesorleniuch