Nowy Wspaniały Świat

Kilka tygodni temu „kryształowo uczciwy człowiek” został ułaskawiony przez Prezydenta Najjaśniejszej. Razem z Panem Zbyszkiem, Niezłomnym Antonim oraz Krystyną od Kebaba, staną się Opoką, na której Prezes zbuduje Nowy Wspaniały Świat. Na setki lat stłamszona mocarstwowość Kraju nad Wisłą czekała na tę chwilę. Pstryk i wraz z ostatnią kartą wrzuconą do urny Dziejów, na pagórkowatej krainie zapanowała wytęskniona Sprawiedliwość i rządy Prawa. Zamilkły trele fujarek grajków Czasu Pogardy, Dziki Gon popędził w siną dal, a Potomkowie Mieszka i Dobrawy pozostali sami, aby we własnym gronie rozsądzić: kto swój, a kto od tamtych chuj.

Kraj pękł doszczętnie na dwie części (na szczęście nie na linii Wisły) a Naród rozerwał się na Dwa Plemiona: Zdradzonych o Świcie (którzy teraz pracują nocami) oraz Zdradzonych po Zmroku (po których teraz przychodzą nad ranem). Stało się tak, albowiem w piątek trzynastego nastąpiła Dobra Zmiana.

Dobra zmiana nie mogłaby jednak zostać przeprowadzona, gdyby Pęknięcie Społeczeństwa nie było długotrwałe, niczym film o księżniczce Sisi. W przypadku Najjaśniejszej, największe zarysowanie na historii, zaraz po obradach Kołostołu, stworzyła Katastrofa (przez Zdradzonych o Świcie zwana Zamachem). Blisko setka powierników woli Największego Prezydenta, z nim samym na czele, podczas próby lądowania w lesie otoczonym sztuczną mglą i płytą lotniska pokrytą butlami z helem, została wysadzona w powietrze (w powietrzu również się znajdując) w momencie kontaktu z Brzozą. Ostatni element układanki zasiał w mieszkańcach Kraju nad Wisłą niepewność. Widzieli wszyscy Air Force One, taki samolot nie miał szans rozwalić się o coś mniejszego niż Sekwoja, dlaczego to nasz niby miał ulec Brzozie? Wobec tych okrutnych okoliczności, na szczęście okazało się, że istnieje osoba, która ma w sobie chęć walki o Prawdę i Nowy Wspaniał Świat. Rodzony Brat i spadkobierca Myśli Pierwszego Polana – Lecha. W jednej chwili stał się Najważniejszą Osobą w Najjaśniejszej.

Tak więc Spadkobierca Myśli Swego Brata, Nosiciel Prawdy, rozpoczął misję nawracania. Niedopatrzenia, pośpiech, a także trudna kooperacja Zdradzonych po Zmroku ze Złym Satrapą ze Wschodu, sprawiła, że Katastrofę okrzyknięto Zamachem, w którym udział brały osoby powiązane z ówczesną Grupą Trzymającą Władzę. Nastały ciężkie czasy dla Rudych (chociaż oni nigdy nie mieli łatwo), a Zdradzeni o Świcie zaczęli lubować się w winach (#winatuska, #winakopacz). Nikt nie podejrzewał, że Zmiana czyha za rogiem.


Tak było 5 lat temu*. Wszystkim wydawało się, że znają zasady gry, więc kopali piłkę, jak gdyby nigdy nic, aż w końcu z ligi europejskiej przyszła prośba o transfer Rudego. Podniosły się głosy, że jego dziadek grał w klubie Wermacht 39, więc nie dziwota, że chcą ściągnąć go do siebie, w końcu on pluje na flagę Najjaśniejszej. Widząc, że na rodzimym podwórku już się nie rozwinie, postanowił okiwać wszystkich raz jeszcze – wszem i wobec ogłosił, że zostaje w drużynie i nigdzie się nie wybiera. A tak naprawdę się wybierał (taki z niego chytry lisek). Teraz wszyscy czekają, aż przyjdzie przepowiadany Wódz, który przywróci równowagę Mocy…

* tylko sprawdzam czy czytaliście, bo niektóre wydarzenia zawarte w tamtej części tekstu, wcale nie wydarzyły się 5 lat temu