Końcówka procesu

Czy często Ci się zdarza głośno komentować robotników budowlanych, którzy stoją nad wykopem i się patrzą jak jeden pracuje. Ty, zabiegany i zmęczony przechodzień, kierowca lub pasażer zastanawiasz się wtedy dlaczego stoją ? Raczej nie. Wydajesz osąd, biorąc pod uwagę ogólny stan polskich dróg, przemnożony przez osobiste doświadczenia i chwilę w której się znajdujesz.

Nie mam zamiaru ani bronić drogowców, pracowników budowlanych czy innych grup zawodowych które często narażone są na krytykę. Chciałem zwrócić uwagę na coś co można nazwać efektem końcówki procesu.

Końcówka procesu

Zwykle wtedy już widać efekt danych działań. Ludzie oceniają produkt w oparciu o detale, otoczenie i swój nastrój. Nie ma się co dziwić. Nie interesuje #nikogo dlaczego coś jest takie a nie inne. Kupując usługę, chcą dostać najlepszy produkt w najniższej cenie i w najszybszym czasie (o micie trójkąta z dwoma bokami jeszcze napiszę).

Otóż właśnie czasami powinno ludzi zainteresować, co dzieje się przed ostatnim etapem procesu. Może pozwoliłoby to mniej się irytować, wyrzucać z siebie mniej nienawiść, głównie w Internecie oraz spojrzeć szerzej na problem. Wracając do robotników budowlanych. Mam wrażenie, że ludzie ich zauważają dopiero jak się zatrzymają.

Tak jak napisałem, często jest tak, że panowie się nudzą i patrzą jak jeden pracuje. Dokumentacji fotograficznej, filmowej i innej nie brakuje w Internecie oraz w filmach, chociażby Barei. Ale czy 100% sytuacji jest taka sama? Polecam kiedyś popracować w upale na rozgrzanym betonie, mając do dyspozycji średnio ogarniętych kolegów, niską wypłatę i stres, że ktoś mnie zobaczy.

Pointa dla marketerów

Trzeba zadbać o efekt końcowy pracy. Nasi klienci nie będą się interesować naszym złym samopoczuciem danego dnia. Musimy pamiętać, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze i możemy je wywrzeć tylko raz.

Like what you read? Give Jakub Sobczyk a round of applause.

From a quick cheer to a standing ovation, clap to show how much you enjoyed this story.