Te włączniki sygnalizacji świetlnej w Warszawie są naprawdę słabo zaprojektowane. Naciskając „przycisk”, który jak każdy przycisk w fizycznym świecie powinien się wciskać, samo wciśnięcie jest feedback’iem, że coś zadziałało, a tam nic tylko delikatne światełko, ktore pod słońce nie jest wogóle widoczne, skąd Ci biedni ludzie mają się dowiedzieć czy przycisk zadziałał.

Bardzo często widzę jak ludzie parokrotnie klikają, a raczej naciskają na ten włącznik oczywiście można się do tego przyzwyczaić po jakimś czasie, ale co z turystami, ludźmi będącymi w stolicy na chwilę taki niby detal, a potrafi być naprawdę irytujący.