#33 Radość dawania
Prezenty zawsze fajnie dostać, ale to dawanie sprawia wyjątkową radość. Zawsze staram się dobrze przemyśleć prezent, który daję. Dla mnie uśmiech drugiej osoby, a pózniej świadomość, że ta osoba z radością korzysta na co dzień z niespodzianki jest bezcenna.
Jedyna rzecz, która ogranicza to fakt, że zazwyczaj prezenty daje się z jakieś okazji. Czekamy na Święta, urodziny, rocznice, aby sprawić sobie radość. Dla mnie jest to utrudnienie, bo akurat tego konkretnego dnia nie zawsze mam pomysł, co by akurat sprawiło przyjemość drugiej osobie. A czasem muszę czekać pół roku, żeby zrobić komuś niespodziankę.
Zatem mam dwa postulaty.
Róbcie sobie prezenty bez okazji. Tak od serca, wtedy kiedy przyjdzie Wam na to okazja. Takie sytuacje są nawet lepsze, bo nikt się nie spodziewa, że zostanie obdarowany. Dla mnie to jest taki gest miłości, przyjazni, który także wpływa na budowanie więzi. I nie chodzi o to, żeby prezent kosztował krocie. Ale żeby był dany od serca.
Po drugie — przesuwajcie okazje. Dzisiaj dałam mojej mamie prezent, który był za duży na prezent bez okazji, ale był w idealnym momencie. Więc stwierdziliśmy, że to prezent pod choinkę. Tylko trochę wcześniej. Polecam.
