Do powstania spersonalizowanej części bloga Brandoo przyczyniło się wigilijne spotkanie szczecińskich blogerów. Podczas wspólnych dyskusji doszedłem do wniosku, że jedyną drogą do pełnego zrozumienia myślenia blogera jest nic innego, jak prowadzenie własnego e-kącika myśli. Poślizgnę się parę razy, poczuje smak ciętej riposty internetowych trolli oraz konsekwencje obnażonej niewiedzy… tak to mi z całą pewnością
da najlepszą wiedzę o sobie oraz o blogowym świecie. Mam również nadzieję, że przy okazji zainspiruję czymś Was, czytelników
Swego czasu, wraz z grupą fantastycznych ludzi, miałem przyjemność stworzenia i rozwijania miesięcznika o tytule „Studnia”. W tamtych czasach był on alternatywą dla innej lokalnej pozycji prasowej — „Echo” i rykoszetem słynnego już „Dlaczego”. Jednak nie o tym chciałem napisać. Prowadząc ww. projekt miałem ubaw po pachy dostarczając czytelnikom wiedzy o osobach prowadzących: były to różne biznesy oraz inicjatywy z pozoru nieinteresujące. Dziś postanowiłem odświeżyć tę koncepcję i na swoim blogu udostępnić własne przemyślenia i wnioski poparte wiedzą ekspertów, których szanuję, lubię i lubić będę do czasu, kiedy przestaną zapraszać mnie na swoje eventy
Liczę, że przy udziale rodzimych specjalistów z branży, razem odkryjemy świat marketingu i nie tylko. Mam zamiar pisać o wszystkim co jest związane z innowacyjnością, kreatywnością, biznesem i abstrakcyjnym myśleniem
Z pewnością, pomimo ogromnych chęci pozostania obiektywnym, poznacie mnie również od kuchni, czyli młodego przedsiębiorcę, prowadzącego 3 spółki oraz kilka projektów.
Email me when Tomasz publishes or recommends stories