Megastruktura #13

W 1966 r. japoński projektant Kenzo Tange ogłosił koniec „ery funkcjonalizmu” i początek nowej „ery strukturalizmu”. Stwierdził, że sposób użytkowania budynków nie jest dany raz na zawsze, a architektura powinna być w stanie dostosować się do zmiennych potrzeb korzystających z niej ludzi.

5 lat później w Łodzi, Bolesław Kardaszewski, Włodzimierz Nowakowski oraz Anna Wiśniowska zaprezentowali projekt Dzielnicy Wyższych Uczelni — wspólnego kampusu Uniwersytetu Łódzkiego i Akademii Medycznej. 
Koncepcja zaskakiwała skalą i rozmachem. Na powierzchni 71 ha powstać miała MEGASTRUKTURA o łącznej kubaturze liczącej 9 milionów metrów sześciennych. Utopijna wizja? Skądże. Prace nad zabudową Dzielnicy Wyższych Uczelni planowano skrupulatnie i precyzyjnie, w oparciu o jak najbardziej racjonalne przesłanki. Pozwalały one wierzyć architektom, że w 1990 roku ujrzymy ukończone, lśniące nowością żelbetowe bryły o jasno-szarym odcieniu stojące wśród starannie utrzymanej zieleni.

Układ DWU miał umożliwiać stopniowe rozbudowywanie lub redukowanie kubatury — zależnie od zmiennych oczekiwań władz uczelni. Cały kampus miał tworzyć proste pawilony o szarych betonowych ścianach i dużych poziomych oknach oraz przecinające je masywne „wieże” klatek schodowych. Kardaszewski chciał, by były one „piękne doskonałością współczesnych, myślących, inteligentnych maszyn”.

Z tej „doskonałości” i ambitnych planów wyszło niewiele. Wybudowano tylko jeden obiekt — Instytut Fizyki, który w dodatku zrealizowano w zaledwie 60%. Powstawał on przez 13 lat (1971–1984), a rozgoryczony Kardaszewski patrząc na liczne uchybienia wykonawców, mógł jedynie gorzko stwierdzić, że „prawem twórcy jest wątpić”.

Show your support

Clapping shows how much you appreciated Wiedzieć Więcej’s story.