Czy pandemia Covid-19 to także test na etycznego lekarza?

Aby to sprawdzić, potrzebne było zagrożenie koronawirusem a także pewna lekarska międzynarodowa konferencja.

Od kilku tygodni w mediach nie ma innego tematu jak koronawirus. Odmieniany przez wszystkie przypadki stał się głównym wrogiem na całym świecie. Powód jest dość oczywisty, śmiertelność blisko 2,5% i co najgorsze, jest przenoszony dość skutecznie. Przeciętny zarażony rozprzestrzeni chorobę na dwie lub trzy inne osoby (wykładniczy wskaźnik wzrostu). Istnieją również mocne dowody na to, że może być przenoszony przez osoby, które są tylko lekko chore, a nawet te które zupełnie nie wykazują objawów.

Dlatego niemal wszędzie, większe i mniejsze imprezy są odwoływane, zyskując tym samym czas na prewencję. Tak właśnie się postępuje aby uzyskać przewagę nad pandemią i względną kontrolę nad sytuacją. Nasze polskie instytucje dały jasny sygnał jak poważna jest sytuacja, a do środowiska medycznego które najlepiej zrozumie jaka jest stawka, wysłały zdecydowany komunikat — nie narażajmy się, niwelujmy każde zagrożenie, a przede wszystkim nie organizujmy imprez.

Komunikat, który wystosował Główny Inspektorat Sanitarny:

„Mając na uwadze kluczową rolę profesjonalistów medycznych w prewencji szerzenia się zakażeń, rekomenduję odwołanie wszystkich konferencji i wydarzeń branżowych z udziałem osób wykonujących zawody medyczne.”

Wcześniej - 26 lutego - z podobnym apelem zwrócił się do środowiska medycznego Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, który:

„ zalecać należy też organizatorom wszelkich wydarzeń gromadzących licznych uczestników (m.in. spektakli, pokazów, wystaw, konferencji, koncertów) ich odwołanie do czasu uspokojenia się sytuacji epidemiologicznej w Europie i na świecie.”

W konsekwencji tych zdarzeń, a także pojawienia sie w Polsce pierwszego zarażonego koronawirusem liczne imprezy -w poczuciu odpowiedzialności ich organizatorów- zostały odwołane. A wiele w najbliższych dniach jest odwoływanych. Pierwszą taką imprezą był V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress — HCC) w Katowicach:

“ 28 luty 2020 - Postępując odpowiedzialnie, uwzględniając rosnące z dnia na dzień zaangażowanie przedstawicieli środowiska medycznego i decydentów w przeciwdziałanie problemom związanym z koronawirusem, postanowiliśmy przełożyć zbliżającą się edycję kongresu ”

I takich postaw jest dużo. Można byłoby pochwalić tą determinację i solidarność środowiska medycznego gdyby nie to, że pojawiła się jednak “czarna owca” która uznała że biznes jest ważniejszy niż bezpieczeństwo i wbrew zaleceniom wymienionych instytucji postanowiła być sprytniejsza od innych.

Piszę o tym, gdyż to jeden organizatorów z naszego rynku beauty. Mam tu na myśli Międzynarodowy Kongres Dermatologii Estetycznej i Medycyny Anti-Aging, organizowany w dn. 6–8 marca przez Stowarzyszenie Lekarzy Dermatologów Estetycznych (SLDE).

A co na stan zagrożenia ma do powiedzenia Zarząd Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych?

Zarząd w swoim komunikacie, uznał te przesłanki i zalecenia jako mało istotne, oceniając tą sytuację jako „uleganie niepotrzebnej panice”.

SLDE otwierając uroczyście swoją konferencję pokazało swoją prawdziwą twarz, wbrew zdrowemu rozsądkowi, wszystkim zaleceniom m.in. GIS, NIL, Wojewody p. Konstantego Radziwiłła. Zarząd Stowarzyszenia swoją postawą pokazał dobitnie, że jest mądrzejszy aniżeli inni lekarze i takimi zaleceniami nie będą się kierować, uznając że „Międzynarodowy Kongres Dermatologii Estetycznej i Medycyny Anti-Aging” powinien odbyć się bez zmiany planów mimo trudnego i wymagającego mobilizacji ze strony lekarzy czasu.

http://www.kongres.dermatologia-estetyczna.pl

Główną zaś radą SLDE wystarczającą by zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom ich konferencji jest po prostu „Częste mycie rąk i zachowanie podstawowych zasad higieny” Przypomnijmy, że uczestnikami tego typu konferencji nie są tylko osoby z Polski.

Dziwi to trochę, gdyż zazwyczaj środowiska lekarskie w obliczu takiej sytuacji są solidarne, chcąc tym samym dać przykład innym jak należy się zachować w kryzysowych sytuacjach. Słuchają wówczas płynących wytycznych z GIS i NIL.

Ale nie w tym przypadku!

Sprytny Zarząd Stowarzyszenia SLDE uznał zapewne — tak się domyślam — że tematyka tej konferencji jest tak ważna i aktualna w obecnej sytuacji że nie można z niej rezygnować.

W moim odczuciu tą decyzją zarząd SLDE pokazał dobitnie jakimi odpowiedzialnymi “profesjonalistami medycznymi” są w istocie lekarze tego stowarzyszenia. Na co dzień — głównie w mediach , konferencjach — przekonują jak bardzo są odpowiedzialni za swoich pacjentów broniąc ich przed „nie lekarzami”. A w chwili próby, potrafią nagiąć lekarską etykę do granic wytrzymałości.

Podjęto decyzję o odbyciu konferencji SLDE w zaplanowanym wcześniej terminie, mimo próśb ze strony wielu wystawców i uczestników o jej przełożeniu. SLDE broniąc się opisał to na swoim facebooku, tłumacząc że “nie poddali się szantażowi”… ale tu — pozwolę sobie wtrącić -nie o szantaż chodzi, tylko o racjonalne przewidywanie konsekwencji do jakich może dojść w wyniku zarażenia uczestników czy pracowników wystawców.

Warto przypomnieć, że na tym kongresie są goście z Włoch, Niemiec i innych krajów w których koronawirus jest silnie aktywny.

Na konferencję SLDE przyjeżdżają lekarze z całego kraju pracujący na co dzień w polskich szpitalach. Jeśli nie daj Boże doszłoby do choć jednego zarażenia, to wszyscy uczestnicy wraz z wystawcami zostaliby poddani dwutygodniowej kwarantannie.

Zarząd SLDE wykazał się brakiem przezorności, skupił się tylko na stronie biznesowej tego wydarzenia, naraził swoich uczestników, zrezygnował z aktywnego działania aby nie przyczyniać się do rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa. Takim działaniem organizatora jest odwołanie imprezy do momentu, gdy aktywność wirusa osłabnie, gdy będziemy dysponować już skutecznymi lekami.

Piszę o tym otwarcie, gdyż jestem postępowaniem SLDE po ludzku zbulwersowany. Czy tak postępują prawdziwi lekarze?

Każdy z nas w głębi duszy dokona oceny tego działania. Miejmy nadzieję, że wszystkim uczestnikom tego wydarzenia uda się wrócić w zdrowiu do swoich domów, miejsc pracy. Tego im życzę.

Na koniec tego wywodu nadmienię, że mimo że Kosmetolog nie jest jeszcze zawodem medycznym - ten zawód często jest m.in. przez SLDE atakowany jako największe zagrożenie - jako środowisko potrafili dostrzec problem i dostosować się do stosownych zaleceń, przenosząc Sympozjum Izby Kosmetologów na inny termin. Zdając sobie sprawę z kosztów jakie poniosą, uznali wraz z partnerami że priorytetem jest bezpieczeństwo uczestników i wystawców tego wydarzenia.

Dariusz Kołtko

--

--

Izba Kosmetologów — Polska organizacja gospodarcza

Izba Kosmetologów to pierwsza w Polsce organizacja samorządu branżowego, formalnie reprezentująca interesy środowiska. www.facebook.com/izbakosmetologow